Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 17:55
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Katastrofa polskiego autokaru. Prokurator z Krosna uczestniczy w czynnościach na Węgrzech

Prokuratura Okręgowa w Krośnie prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy polskiego autokaru na Węgrzech. W wypadku zginęło 12 osób, a kilkanaście zostało rannych. Dziś (17 sierpnia) na Węgry wyjechał prokurator z Krosna wraz z policjantami i biegłymi, którzy mają uczestniczyć w oględzinach autokaru.
Katastrofa polskiego autokaru. Prokurator z Krosna uczestniczy w czynnościach na Węgrzech

Autor: Tomasz Jefimow

Prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krośnie przekazuje, że krośnieńska prokuratura śledztwo w sprawie nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym wszczęła w niedzielę (16 sierpnia). 

- Polski autokar, którym podróżowało 57 pasażerów i dwóch kierowców, zjechał z pasa ruchu na autostradzie M3 i przewrócił się na poboczu. W wyniku zdarzenia zginęło 12 obywateli Polski, a kilkanaście osób doznało obrażeń. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że przyczyna zjechania autokaru z pasa ruchu nie jest jeszcze znana - zaznacza prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk.

Wycieczkę zorganizowało biuro pielgrzymkowo-turystyczne z Rymanowa-Zdroju. Przewoźnikiem była firma z siedzibą w Świerchowej w powiecie jasielskim. 

- Funkcjonariusze Policji z Gorlic, Jasła i Krosna zabezpieczyli już dokumentację w siedzibie obu firm, w tym dane dotyczące kierowców i będzie ona przekazana dzisiaj do Prokuratury Okręgowej w Krośnie - mówi rzeczniczka prokuratury.

Dodaje, że jeszcze wczoraj (16 sierpnia) Prokuratura Okręgowa w Krośnie skierowała do strony węgierskiej europejski nakaz dochodzeniowy. Zwróciła się w nim z wnioskiem o zabezpieczenie i przesłanie dokumentacji dotyczącej katastrofy polskiego autokaru, w tym:

  • listy pasażerów, 
  • protokołu oględzin autokaru i miejsca zdarzenia, 
  • dokumentacji medycznej w zakresie ustalenia przyczyny zgonu pokrzywdzonych, 
  • protokołów oględzin otwarcia i oględzin zwłok pokrzywdzonych, którzy ponieśli  śmierć wskutek wypadku, 
  • dokumentacji medycznej pokrzywdzonych, którzy przeżyli katastrofę polskiego autokaru, 
  • protokołów przesłuchania świadków.

Krośnieńska prokuratura zwróciła się również o zgodę na udział swojego prokuratora w oględzinach autokaru i miejsca katastrofy. Taką zgodę otrzymała.

Dziś (17 sierpnia) rano na Węgry wyjechał prokurator Prokuratury Okręgowej w Krośnie wraz z funkcjonariuszami Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie oraz biegłymi sądowymi z zakresu ruchu drogowego. Na miejscu ma również pracować tłumacz.

- Prokurator spotkał się ze stroną węgierską w prokuraturze w Miszkolcu. Następnie miał uczestniczyć w ponownych oględzinach autokaru - przekazuje prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk.

Rzeczniczka podkreśla, że nie ma jeszcze decyzji dotyczącej ewentualnego przejęcia postępowania przez polską stronę. Obecnie postępowania prowadzone są równolegle w Polsce i na Węgrzech. Na etapie postępowania przygotowawczego do pewnego etapu może się ono toczyć równolegle, po to żeby zabezpieczyć dowody w obu krajach.

- Oczywiście w prawie unijnym jest tak, że nie może być podwójnego karania i ostatecznie któraś ze stron musi przejąć sprawę do osądzenia, ale jest za wcześnie, by podejmować decyzję, by mówić o niej dzień po katastrofie. Musimy ocenić materiał - tłumaczy.

Prokuratura będzie analizować m.in. dokumentację dotyczącą kierowców, tachografów oraz czasu pracy i odpoczynku.

- Ale musimy tę dokumentacje pozyskać, wniosek został złożony. To nie powinno potrwać długo, ale czekamy - mówi prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk.

Dodaje, że dziś ma wpłynąć dokumentacja, która została zabezpieczona u przewoźnika i organizatora tej wyprawy. 

Prokuratura czeka także na listę pasażerów, którą dysponuje strona węgierska. Rzeczniczka tłumaczy, że zabezpieczona w Polsce lista uczestników wyjazdu nie jest tym samym dokumentem co lista pasażerów znajdująca się w dokumentacji dotyczącej miejsca katastrofy.

Rzeczniczka krośnieńskiej prokuratury zaznacza, że śledztwo prowadzone jest w sprawie. 

- Czy ktoś składał wyjaśnienia, czy ktoś ma ewentualne zarzuty będę mogła poinformować po otrzymaniu informacji od strony węgierskiej - zaznacza prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama