Ciała ofiar tragicznego wypadku polskiego autokaru na Węgrzech zostały przetransportowane do kraju. Wojskowe samoloty CASA wylądowały na lotnisku w Krakowie, kończąc jeden z najtrudniejszych etapów działań prowadzonych po katastrofie. Jak poinformowano, 26 sierpnia odbył się transport do Polski ciał ofiar, a kolejne czynności zaplanowano już na następne dni.
Na przyszły tydzień zaplanowano sprowadzenie do kraju ciał ofiar katastrofy polskiego autokaru, do której doszło na Węgrzech. Informację tę przekazała w piątek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krośnie dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk. Sprawą zajmuje się krośnieńska prokuratura okręgowa, która prowadzi działania we współpracy z administracją państwową.
Według ustaleń węgierskiej policji, prowadzący autokor prawdopodobnie zasnął za kierownicą. W ocenie ekspertów taki mikrosen to poważne zagrożenie na drodze.
21 poszkodowanych w wypadku autokaru na Węgrzech wróciło wczoraj wieczorem rządowym samolotem do Rzeszowa-Jasionki. Pięć osób trafiło do szpitali, a kolejne transporty będą możliwe tylko wtedy, gdy pozwoli na to ich stan zdrowia.
Prokuratura Okręgowa w Krośnie prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy polskiego autokaru na Węgrzech. W wypadku zginęło 12 osób, a kilkanaście zostało rannych. Dziś (17 sierpnia) na Węgry wyjechał prokurator z Krosna wraz z policjantami i biegłymi, którzy mają uczestniczyć w oględzinach autokaru.
PZU uruchomiło specjalne infolinie po tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. Rodziny i poszkodowani mogą uzyskać pomoc w formalnościach, informacje o świadczeniach oraz wsparcie psychologiczne.
Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech będzie badany także przez polską prokuraturę. Chodzi o zdarzenie z udziałem pielgrzymów z Podkarpacia, którzy wracali z Bośni i Hercegowiny. W katastrofie zginęło 12 osób, a kilkadziesiąt kolejnych zostało rannych. Sprawa wywołała natychmiastową reakcję służb oraz przedstawicieli rządu.
Chwile grozy przeżyli turyści podróżujący autobusem przez Trzcianę (gmina Dukla) drogą krajową nr 19 w sobotni wieczór (14 września). Na miejscu działania prowadzili strażacy i policjanci. Na szczęście nikt nie został ranny.
Aby dalej dostarczać aktualne informacje, relacje i komunikaty z regionu, potrzebujemy wsparcia naszych Czytelników. Wyłącz blokowanie reklam dla naszej strony ;)