Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 1 października 2026 16:13
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

List gończy za Kamilem Bocheńskim. Jest podejrzany o śmiertelny wypadek

List gończy za Kamilem Bocheńskim. Jest podejrzany o śmiertelny wypadek

Źródło: Policja

Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie wydała 30 września 2026 roku postanowienie o poszukiwaniu listem gończym Kamila Bocheńskiego, podejrzanego w sprawie tragicznego wypadku na drodze krajowej nr 9 w Głogowie Małopolskim. Mężczyzna ukrywa się przed organami ścigania, a śledczy podkreślają, że jego miejsce pobytu pozostaje nieustalone. Z tego powodu nie było możliwe przeprowadzenie dalszych czynności procesowych niezbędnych do zakończenia śledztwa.

Jak wskazuje prokuratura, wobec podejrzanego Sąd Okręgowy w Rzeszowie zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Mimo to Kamil Bocheński miał uciekać z placówek medycznych i swoim zachowaniem bezprawnie utrudniać prowadzone przeciwko niemu postępowanie. Obecnie służby prowadzą szeroko zakrojone działania poszukiwawcze pod nadzorem prokuratury.

Tragiczny wypadek na krajowej „dziewiątce”

Do zdarzenia doszło 22 sierpnia 2026 roku około godziny 7:50 w Głogowie Małopolskim na drodze krajowej nr 9. Według ustaleń śledczych 42-letni Kamil Bocheński, mieszkaniec Rzeszowa, kierując samochodem marki BMW X4, umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Prokuratura wskazuje, że w wyniku nieprawidłowej obserwacji drogi i niezachowania szczególnej ostrożności podjął manewr wyprzedzania, nie upewniając się, czy ma dostateczną widoczność oraz odpowiednią ilość wolnej przestrzeni do jego wykonania.

W konsekwencji doszło do gwałtownego czołowego zderzenia z prawidłowo jadącą z przeciwka Kią Stonic. Na miejscu śmierć ponieśli kierowca pojazdu Tymoteusz G. oraz pasażerka Stanisława G., mieszkańcy powiatu tarnobrzeskiego. Trzeci z pasażerów, Eugeniusz G., odniósł bardzo ciężkie obrażenia i w stanie zagrażającym życiu został przetransportowany do szpitala w Rzeszowie.

Śmierć trzeciej ofiary zmieniła bieg postępowania

Początkowo bilans tragedii obejmował dwie ofiary śmiertelne. Sytuacja zmieniła się 9 września 2026 roku, kiedy na oddziale Intensywnej Terapii Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie zmarł Eugeniusz G. Mężczyzna nie odzyskał wcześniej przytomności.

Jak przekazano, poszkodowany trafił do szpitala w stanie krytycznym z wielonarządowymi obrażeniami ciała. Obrażenia obejmowały między innymi ciężki uraz głowy, stłuczenie klatki piersiowej, liczne złamania, w tym żeber, obojczyka i kręgosłupa, a także uraz jamy brzusznej. Śmierć trzeciej ofiary miała istotne znaczenie dla dalszego biegu śledztwa i wpłynęła na zmianę kwalifikacji prawnej czynu zarzucanego podejrzanemu.

Decyzje sądów i ucieczki ze szpitali

Po wypadku Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie wszczęła śledztwo w sprawie zdarzenia drogowego o tragicznych skutkach. Prokurator przedstawił Kamilowi Bocheńskiemu zarzut popełnienia przestępstwa z art. 177 § 2 kodeksu karnego w zbiegu z art. 177 § 1 kodeksu karnego w związku z art. 11 § 2 kodeksu karnego. Już 24 sierpnia 2026 roku śledczy skierowali do Sądu Rejonowego w Rzeszowie wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Sąd pierwszej instancji nie uwzględnił jednak tego wniosku i nie zastosował również żadnych wolnościowych środków zapobiegawczych. Decyzję uzasadniono ciężką sytuacją zdrowotną oraz stanem psychicznym podejrzanego i jego żony, związanym z utratą dziecka w lipcu tego roku. Zatrzymanego nakazano zwolnić.

Prokuratura nie zgodziła się z tym rozstrzygnięciem i niezwłocznie złożyła zażalenie do Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Tymczasem już 26 sierpnia 2026 roku śledczy zostali powiadomieni, że Kamil Bocheński bez formalnego wypisu ze szpitala, przy asyście małżonki, samowolnie opuścił Oddział Traumatologii i Ortopedii w Rzeszowie. Zarządzone natychmiast policyjne poszukiwania nie przyniosły rezultatu.

Zażalenie prokuratury zostało rozpoznane 2 września 2026 roku. W trakcie posiedzenia obrońca podejrzanego poinformował, że jego klient samodzielnie zmienił placówkę medyczną i przebywa w Szpitalu Miejskim im. Józefa Strusia w Poznaniu. Sąd Okręgowy w Rzeszowie w pełni podzielił argumentację prokuratora i zastosował wobec Kamila Bocheńskiego tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.

Po wydaniu tego postanowienia prokurator prowadzący sprawę niezwłocznie zwrócił się do Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu o zatrzymanie poszukiwanego. Z ustaleń wynika jednak, że w godzinach zbliżonych do zakończenia posiedzenia sądu w Rzeszowie Kamil Bocheński opuścił placówkę medyczną w Poznaniu, będąc wypisanym do leczenia domowego. Od tego momentu jego miejsce pobytu pozostaje nieznane.

Środki psychotropowe i zmiana zarzutów

Kluczowe znaczenie dla sprawy miały również wyniki badań krwi podejrzanego. Wykazały one, że Kamil Bocheński prowadził BMW X4 pod wpływem substancji psychotropowych: zolpidemu z grupy IV-P oraz 3-CMC z grupy II-P. Według ustaleń śledczych stężenie tych środków upośledzało jego sprawność psychomotoryczną w stopniu odpowiadającym obecności alkoholu we krwi powyżej 0,5 promila.

W związku z tymi ustaleniami oraz śmiercią trzeciej ofiary prokuratura zmieniła kwalifikację prawną zarzucanego czynu. Obecnie podejrzany odpowiada za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie pod wpływem substancji psychotropowych, to jest o czyn z art. 177 § 2 kodeksu karnego w zbiegu z art. 178a § 1 kodeksu karnego w związku z art. 11 § 2 kodeksu karnego.

Jak przypomina prokuratura, zgodnie z obowiązującymi przepisami, w szczególności art. 178 § 1a kodeksu karnego, za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem środków odurzających lub psychotropowych sąd orzeka karę pozbawienia wolności w wymiarze nie niższym niż 5 lat, aż do ustawowego maksimum przewidzianego za ten czyn.

Treść listu gończego i apel do mieszkańców

W opublikowanym komunikacie wskazano, że poszukiwany to Kamil Bocheński, urodzony 10 października 1984 roku, a jego ostatnim miejscem zamieszkania był Rzeszów. Podstawą poszukiwania jest czyn z art. 177 § 2 kodeksu karnego w zbiegu z art. 178a § 1 kodeksu karnego w związku z art. 11 § 2 kodeksu karnego.

Pełne dane osobowe oraz wizerunek poszukiwanego mają zostać opublikowane w treści listu gończego na stronie internetowej Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. Organy ścigania wzywają każdą osobę, która zna miejsce pobytu Kamila Bocheńskiego, do niezwłocznego zawiadomienia najbliższej jednostki Policji, prokuratora lub sądu. Jednocześnie przypominają, że za ukrywanie osoby poszukiwanej lub udzielanie jej pomocy w ucieczce grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Sprawa tragicznego wypadku w Głogowie Małopolskim pozostaje jedną z najpoważniejszych prowadzonych obecnie przez rzeszowską prokuraturę. Dalszy bieg śledztwa zależy między innymi od zatrzymania podejrzanego i wykonania z jego udziałem niezbędnych czynności procesowych. Śledczy nie mają wątpliwości, że ustalenie miejsca pobytu Kamila Bocheńskiego jest dziś kluczowe dla doprowadzenia tej sprawy do finału.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama