Spór o przyszłość Korytarza Centralnego coraz wyraźniej wykracza poza ramy technicznej dyskusji o przebiegu linii kolejowych i staje się jednym z najważniejszych tematów rozwojowych dla części Mazowsza, województwa świętokrzyskiego i Podkarpacia. Projekt, który pierwotnie był wpisany do planów rozbudowy infrastruktury w ramach Zintegrowanej Sieci Kolejowej, miał stworzyć najszybsze połączenie między Warszawą a Rzeszowem, a przy okazji poprawić dostępność komunikacyjną szeregu miast położonych na tej trasie. Gdy jednak w czerwcowej koncepcji przedstawionej przez Centralny Port Komunikacyjny zabrakło pełnego ujęcia tego wariantu, reakcja samorządów, przedsiębiorców i lokalnych środowisk była jednoznacznie krytyczna.
Trasa, która miała połączyć regiony
Zgodnie z wcześniejszymi założeniami Korytarz Centralny miał prowadzić z Warszawy do Radomia po obecnej linii kolejowej nr 8. Następnie z Radomia trasa biegłaby nową linią nr 84 przez Kunów do Ostrowca Świętokrzyskiego. Dalej połączenie miałoby być prowadzone linią nr 25 do Sandomierza i Tarnobrzega, a z Tarnobrzega do Rzeszowa planowano budowę nowej trasy oznaczonej jako lk 71. W założeniu byłby to ciąg zapewniający nie tylko szybsze podróże do stolicy, ale również lepsze skomunikowanie miast pośrednich oraz sprawniejsze połączenie Podkarpacia ze stacją kolejową Portu Polska.
Jeszcze pod koniec 2025 roku spółka CPK ogłosiła przebieg tej trasy, co wzmacniało przekonanie, że inwestycja będzie jednym z filarów przyszłej siatki połączeń w południowo-wschodniej Polsce. Dlatego usunięcie Korytarza Centralnego z projektu Zintegrowanej Sieci Kolejowej zostało odebrane przez wiele środowisk jako krok wstecz, a zarazem sygnał, że interesy części regionów mogą zostać podporządkowane innym priorytetom transportowym.
Ponadpartyjna zgoda w sprawie kolei
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tego sporu jest wyjątkowo szeroka zgoda polityczna po stronie samorządów. Sprzeciw wobec obecnego kształtu ZSK wyrażają przedstawiciele różnych ugrupowań i środowisk, którzy na poziomie krajowym pozostają często w ostrym konflikcie. W sprawie Korytarza Centralnego lokalne podziały partyjne schodzą jednak na dalszy plan, a wspólnym mianownikiem staje się postulat budowy nowego ciągu kolejowego poprzez modernizację istniejących odcinków i realizację nowych linii.
To stanowisko wynika również z lokalnej perspektywy. Miasta, gminy i powiaty leżące wzdłuż planowanego przebiegu trasy postrzegają inwestycję nie jako abstrakcyjny projekt infrastrukturalny, ale jako realne narzędzie rozwoju. Właśnie dlatego samorządowcy z różnych stron sceny politycznej mówią w tej sprawie jednym głosem.
Rzeszowskie spotkanie i wspólny front samorządów
Krytyczne stanowisko wobec pominięcia Korytarza Centralnego wyrazili włodarze sześciu miast: Radomia, Sandomierza, Ostrowca Świętokrzyskiego, Starachowic, Rzeszowa i Tarnobrzega. Wraz ze środowiskami przedsiębiorców podczas spotkania w Rzeszowie domagali się przywrócenia do ZSK trasy Warszawa – Radom – Starachowice – Ostrowiec – Tarnobrzeg – Rzeszów. Wcześniej samorządowcy skierowali w tej sprawie list otwarty do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka, a także uczestniczyli w spotkaniu z Piotrem Malepszakiem, wiceministrem infrastruktury i pełnomocnikiem rządu do spraw CPK.
Skala tego zaangażowania pokazuje, że dla lokalnych władz nie jest to jedynie kwestia korekty mapy inwestycji, lecz sprawa strategiczna. W ich ocenie brak pełnego przebiegu Korytarza Centralnego w bazowej sieci kolejowej może oznaczać utratę szansy na długofalowe wzmocnienie pozycji całego makroregionu.
Apel Sejmiku Województwa Podkarpackiego
Do sprawy odniósł się także Sejmik Województwa Podkarpackiego. Radni skierowali apel do Prezesa Rady Ministrów, Ministra Infrastruktury, Pełnomocnika Rządu do spraw CPK oraz władz spółek kolejowych, domagając się ujęcia całego Korytarza Centralnego w sieci bazowej ZSK. Jednocześnie wskazali na konieczność kontynuowania prac projektowych nad skróceniem trasy z Warszawy do Rzeszowa, w tym nad budową linii kolejowej nr 84, tak aby pociągi pasażerskie mogły rozwijać prędkość od 200 do 250 km/h.
Podkarpaccy radni postulują również przeprowadzenie rzetelnej, wieloaspektowej analizy skutków społeczno-gospodarczych i obronnych tego wariantu. Oczekują ponadto zapewnienia czynnego udziału samorządów województw w pracach planistycznych, a także przedstawienia realnego harmonogramu i źródeł finansowania inwestycji.
W przyjętym stanowisku radni podkreślili, że wskazanie trasy Rzeszów – Lublin – Warszawa jako podstawowego ciągu dla najszybszych połączeń ze stolicą nie powinno oznaczać rezygnacji z połączenia krótszego geograficznie i historycznie ukształtowanego, biegnącego przez Tarnobrzeg, Sandomierz, Ostrowiec Świętokrzyski, Starachowice i Radom. Z punktu widzenia województwa podkarpackiego szczególne znaczenie ma bowiem sprawne i bezpośrednie powiązanie Rzeszowa oraz Tarnobrzega z Warszawą, a także lepsze skomunikowanie północnej części regionu z centrum kraju.
Rozwój, mobilność i bezpieczeństwo
Argumentacja samorządowców nie ogranicza się do samego czasu przejazdu. W ich ocenie inwestycja w Korytarzu Centralnym zwiększyłaby mobilność mieszkańców, poprawiła dostęp do rynku pracy, edukacji i ochrony zdrowia oraz wzmocniła atrakcyjność inwestycyjną regionu. Nowoczesna kolej miałaby także przełożyć się na wyższą konkurencyjność przedsiębiorstw działających w całym makroregionie.
Radni z Podkarpacia zwracają też uwagę na aspekt bezpieczeństwa państwa. Ośrodki położone na trasie planowanego korytarza są ważnym elementem systemu obronnego, ponieważ funkcjonujące tam zakłady produkcyjne mają istotne znaczenie dla sektora obronnego. W warunkach rosnących zagrożeń nowy, wydajny ciąg kolejowy miałby zwiększać odporność systemu transportowego, dywersyfikować szlaki przewozowe i umożliwiać sprawne przemieszczanie osób, towarów oraz zasobów w sytuacjach nadzwyczajnych.
Co istotne, sejmik podkarpacki postuluje również, by do planów inwestycyjnych CPK i PKP Polskich Linii Kolejowych włączyć rozbudowę połączeń kolejowych dla Krosna i Sanoka. To sygnał, że debata o Korytarzu Centralnym wpisuje się w szersze oczekiwania dotyczące poprawy dostępności komunikacyjnej całego regionu.

Mazowsze i Świętokrzyskie mówią podobnym głosem
Podobne stanowisko zajęli radni Sejmiku Województwa Mazowieckiego podczas wyjazdowej sesji w Ostrołęce. W swojej uchwale podkreślili, że realizacja Korytarza Centralnego ma ogromne znaczenie dla przyszłości Radomia, Skaryszewa, Iłży oraz innych miast położonych w planowanym przebiegu linii. Ich zdaniem nie chodzi wyłącznie o szybsze i wygodniejsze połączenia kolejowe, ale przede wszystkim o szansę na rozwój gospodarczy, społeczny i demograficzny całego regionu.
Radni wskazali, że pominięcie tych miast w sieci kolejowej może prowadzić do dalszego osłabienia ich pozycji gospodarczej, spadku konkurencyjności lokalnych firm i obniżenia atrakcyjności inwestycyjnej gmin. Brak nowoczesnych połączeń ogranicza też mobilność zawodową mieszkańców i utrudnia dostęp do pracy, edukacji czy specjalistycznej opieki zdrowotnej. Szczególnie niepokojące ma być ryzyko dalszego odpływu młodych ludzi do największych aglomeracji.
W ocenie mazowieckich radnych Korytarz Centralny wpisuje się również w zasadę zrównoważonego rozwoju transportu publicznego i przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu. Podkreślają oni, że mieszkańcy miast średnich powinni mieć równy dostęp do nowoczesnej infrastruktury transportowej niezależnie od miejsca zamieszkania, a państwo powinno przeciwdziałać marginalizacji obszarów pomijanych dotąd przy realizacji najważniejszych inwestycji kolejowych.
Wcześniej stosowny apel przyjął również sejmik świętokrzyski, opowiadając się za uwzględnieniem kolejowego Korytarza Centralnego na trasie Warszawa – Radom – Starachowice – Ostrowiec Świętokrzyski – Sandomierz – Tarnobrzeg – Rzeszów jako bazowego elementu Zintegrowanej Sieci Kolejowej. Tym samym trzy sejmiki wojewódzkie z regionów bezpośrednio zainteresowanych inwestycją sformułowały zbieżne oczekiwania wobec rządu i spółek odpowiedzialnych za planowanie infrastruktury.
Stanowisko CPK
Spółka CPK przekonuje jednak, że w ramach ZSK poprawią się parametry infrastruktury na trasie Warszawa – Radom – Skarżysko-Kamienna – Kielce, a także między Skarżyskiem-Kamienną a Starachowicami, Ostrowcem i Sandomierzem. Jednocześnie wskazuje, że korytarz Rzeszów – Mielec – Tarnobrzeg – Sandomierz – Ostrowiec Świętokrzyski – Radom – Warszawa został ujęty jako istotny element układu kolejowego południowo-wschodniej Polski.
W ocenie spółki nie ma więc potrzeby realizowania koncepcji Korytarza Centralnego w formie, jakiej domagają się samorządy. To właśnie ten rozdźwięk między oczekiwaniami regionów a podejściem inwestora i administracji centralnej staje się dziś osią sporu.
Temat, który może wrócić w kampanii
Wszystko wskazuje na to, że sprawa Korytarza Centralnego będzie miała również wymiar polityczny. Jeśli przed przyszłoroczną kampanią rząd przyjmie uchwałę dotyczącą ZSK bez uwzględnienia tego połączenia, temat kolei może stać się jednym z ważniejszych wątków debaty publicznej w regionie radomskim, świętokrzyskim i podkarpackim. Nie musi to być kwestia dominująca, ale z pewnością może okazać się istotna w lokalnych sporach wyborczych.
W wielu miastach i gminach Korytarz Centralny może stać się politycznym „języczkiem u wagi”. Zwłaszcza tam, gdzie wynik głosowania bywa wyrównany, stanowisko wobec tej inwestycji może wpłynąć na ocenę kandydatów przez mieszkańców. W mediach społecznościowych już dziś widać, że przyszłość systemu kolejowego w tej części Polski budzi silne emocje. Wielu mieszkańców krytycznie ocenia rezygnację z Korytarza Centralnego i podziela obawy samorządów, przedsiębiorców oraz organizacji społecznych, że brak nowoczesnej kolei osłabi perspektywy rozwojowe regionu.
Dlatego spór o przebieg Zintegrowanej Sieci Kolejowej nie jest już wyłącznie dyskusją o liniach na mapie. Dla samorządów to kwestia rozwoju, dostępności i bezpieczeństwa, dla mieszkańców szansa na lepszą komunikację i większe możliwości życiowe, a dla rządzących potencjalnie także test wiarygodności wobec regionów oczekujących realnych inwestycji. To, czy Korytarz Centralny wróci do bazowej sieci ZSK, może przesądzić nie tylko o kierunku rozwoju transportu w tej części kraju, ale również o politycznej temperaturze nadchodzących miesięcy.



.jpg)






.jpg)