ARTYKUŁ AKTUALIZOWANY:
Tragiczny wypadek polskiego autobusu na Węgrzech pochłonął 12 ofiar śmiertelnych, a co najmniej 20 osób odniosło poważne obrażenia - wynika z informacji przekazanych przez Agencję Reutera. Do zdarzenia doszło w nocy z 15 na 16 sierpnia około godziny 1. na autostradzie M3. Na miejscu od pierwszych godzin trwała szeroko zakrojona akcja ratunkowa, a służby rozpoczęły również ustalanie dokładnych okoliczności katastrofy.
Z informacji przekazanych przez węgierską policję wynika, że autobus uległ wypadkowi około godz. 1.00. Pojazd poruszał się autostradą M3 w kierunku miejscowości Nyiregyhaza i znajdował się za zjazdem na Mezokeresztes, gdy wjechał do rowu przy trasie. Wstępne ustalenia służb wskazują, że kierowca prawdopodobnie zasnął za kierownicą, jednak przyczyny zdarzenia będą jeszcze szczegółowo wyjaśniane.
Pielgrzymi wracali z Medjugorie, a organizatorem pielgrzymi było biuro z Rymanowa-Zdroju. Natomiast autokar był z powiatu jasielskiego.
Bilans ofiar i akcja ratunkowa
Według danych węgierskich służb, autobusem turystycznym podróżowało 57 pasażerów oraz dwóch kierowców. O godz. 3 nad ranem przekazano, że strażacy uratowali z pojazdu 35 osób. Kilku pasażerów pozostało uwięzionych pod autobusem, co dodatkowo skomplikowało działania ratowników. Co najmniej 20 osób doznało poważnych obrażeń.
Na miejsce skierowano również samolot ratunkowy z Polski — podał serwis Telex. Skala zdarzenia oraz liczba poszkodowanych sprawiły, że akcja miała charakter wielosłużbowy i wymagała szybkiej koordynacji działań ratowniczych.
Węgierskie służby ratownicze podały w komunikacie, że na miejsce wypadku zostało wysłanych 14 karetek pogotowia, ratownicy udzielili pomocy jednej osobie w stanie zagrażającym życiu, dziewięciu osobom z poważnymi obrażeniami oraz 37 osobom z lżejszymi obrażeniami. Ranni zostali przewiezieni do szpitali w Miskolc, Debrecen, Nyíregyháza i Eger
Kondolencje rodzinom ofiar złożył premier Węgier Peter Magyar. Szef węgierskiego rządu poinformował o wypadku i podziękował wszystkim zaangażowanym w pomoc. „Składam szczere kondolencje rodzinom ofiar. Jestem wdzięczny wszystkim osobom zaangażowanym w akcję ratunkową” — napisał.
Na obecnym etapie nie potwierdzono narodowości ofiar i osób poszkodowanych. Służby koncentrują się zarówno na niesieniu pomocy rannym, jak i na identyfikacji uczestników zdarzenia oraz odtwarzaniu przebiegu wypadku.
Utrudnienia na trasie
Odcinek autostrady M3, na którym doszło do tragedii, został zamknięty na czas prowadzenia działań ratunkowych i czynności policyjnych. Ruch został skierowany objazdem w Mezokeresztes, a powrót na autostradę możliwy jest w Emod. Kierowcy podróżujący tym rejonem muszą liczyć się z utrudnieniami.
Tragedia na węgierskiej autostradzie należy do najpoważniejszych tego typu zdarzeń z udziałem polskiego autobusu za granicą w ostatnim czasie. Najbliższe godziny i dni przyniosą zapewne kolejne informacje dotyczące stanu rannych, tożsamości ofiar oraz dokładnych przyczyn wypadku.
AKTUALIZACJA - KOMUNIKAT WOJEWODY PODKARPACKIEGO:
- W nocy, około godz. 2:00, w miejscowości Mezőkeresztes na autostradzie M3 w kierunku Nyíregyházy doszło do tragicznego wypadku polskiego autokaru. Autokarem wracała z Bośni i Hercegowiny pielgrzymka z Podkarpacia.
Według aktualnych informacji w wyniku wypadku 12 osób poniosło śmierć. Kiladziesiąt osób odniosło obrażenia. Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitali w Egerze i Miskolcu. Według informacji przekazanych przez węgierską policję prawdopodobną przyczyną wypadku było zjechanie autokaru z drogi. Polski konsul pozostaje w stałym kontakcie z węgierskimi służbami i monitoruje sytuację. Teresa Kubas-Hul Wojewoda Podkarpacki pozostaje w kontakcie z Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, polskimi i węgierskimi służbami konsularnymi i ratunkowymi. Zwołano także sztab kryzysowy. To ogromna tragedia. Łączymy się w bólu z rodzinami i bliskimi ofiar.



.jpg)






.jpg)