Jak przekazała Prokuratura Okręgowa w Krośnie, zgłoszenie o śmierci dziecka wpłynęło do oficera dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Sanoku przed godz. 14.00. Na miejsce skierowano służby, jednak mimo podjętej akcji ratunkowej życia dziewczynki nie udało się uratować.
Dziewczynka bawiła się na prywatnej posesji
Z ustaleń śledczych wynika, że 7-latka przyjechała do Zagórza z Sanoka wraz z rodzicami i małoletnim rodzeństwem. Rodzina odwiedzała krewnych. Do tragedii doszło podczas zabawy na znajdującym się na posesji placu zabaw.
Jak podkreśla prokuratura, nie było to gotowe, certyfikowane urządzenie, lecz konstrukcja wykonana samodzielnie przez właściciela posesji. Według oficjalnego opisu w jej skład wchodził drewniany zestaw umieszczony na platformie. Znajdował się tam domek ze zjeżdżalnią i schodami, a bezpośrednio do niego przylegała drabinka sprawnościowa z huśtawką.
Na dziecko spadła drewniana konstrukcja
Najważniejsze ustalenia śledczych wskazują, że w trakcie zabawy dziewczynka upadła na trawiaste podłoże, a następnie została przygnieciona przez spadającą konstrukcję. Tak przebieg zdarzenia opisała prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk z Prokuratury Okręgowej w Krośnie.
Wcześniejsze informacje mówiły jedynie o upadku z wysokości. Obecny komunikat prokuratury rzuca jednak nowe światło na kulisy tragedii, wskazując, że śmiertelne zagrożenie mogło wynikać nie tylko z samego upadku, ale również z przewrócenia się drewnianego elementu placu zabaw.
Na miejscu interweniowały służby ratunkowe
Śledczy przekazali, że w chwili zdarzenia matka dziecka przebywała niedaleko. Po wypadku natychmiast wezwano pomoc, w tym Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Mimo szybkiej interwencji ratowników nie udało się przywrócić funkcji życiowych dziewczynki.
Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krośnie, lekarz stwierdził zgon dziecka. Tragiczne zdarzenie stało się następnie przedmiotem czynności procesowych prowadzonych pod nadzorem prokuratora.
Śledztwo wszczęto w dwóch kierunkach
Po tragedii na miejscu przeprowadzono oględziny, a ciało 7-latki zabezpieczono do sekcji zwłok. Ma ona pomóc w dokładnym ustaleniu przyczyny śmierci oraz odtworzeniu przebiegu zdarzenia. To jeden z kluczowych elementów postępowania.
17 sierpnia Prokuratura Rejonowa w Sanoku oficjalnie wszczęła śledztwo. Postępowanie prowadzone jest w kierunku czynów określonych w art. 155 kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci, oraz art. 160 § 1 k.k., dotyczącego narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Prokuratura nie ujawnia kolejnych szczegółów
Na obecnym etapie śledczy nie informują, co dokładnie doprowadziło do przewrócenia się konstrukcji, czy była ona właściwie zabezpieczona ani jakie są dotychczasowe wyniki przeprowadzonych badań i czynności. Prokuratura podkreśla, że ograniczenie przekazywanych informacji wynika z dobra śledztwa oraz dobra pokrzywdzonych.
Najnowszy komunikat pozostaje jak dotąd najbardziej szczegółowym oficjalnym opisem tragedii w Zagórzu. Odpowiedzi na najważniejsze pytania mają przynieść dalsze ustalenia śledczych, w tym analiza zabezpieczonych dowodów oraz wyniki sekcji zwłok. To one pozwolą wyjaśnić, jak doszło do dramatu, który zakończył się śmiercią dziecka.



.jpg)






.jpg)