Kuba przeszedł trzy operacje. Po ostatniej, w grudniu 2023 roku, sytuacja przez dwa lata była stabilna. Niestety, w kwietniu 2026 roku doznał silnego ataku padaczki. Badania potwierdziły najgorsze obawy – nastąpiła wznowa nowotworu.
Obecnie guz jest nieoperacyjny i rozlany w trzech miejscach mózgu. Lekarze rozważali usunięcie prawego płata czołowego, jednak zabieg został odwołany ze względu na wysokie ryzyko poważnych powikłań, m.in. niedowładu czy afazji. Kuba przyjmuje chemioterapię, a 1 września lekarze mają ponownie ocenić jego stan i zdecydować o dalszym leczeniu. Mężczyzna trafił także pod opiekę specjalisty z Bydgoszczy, co daje rodzinie nadzieję.
Stan Kuby z dnia na dzień się pogarsza. Jest bardzo osłabiony, dlatego aby ograniczyć wyczerpujące dojazdy do szpitala, zatrzymał się u brata. Jego żona dzieli czas między opiekę nad mężem a ich pięcioletnim synkiem Olusiem.
Chłopiec zawsze był bardzo związany z tatą i źle znosi rozłąkę. Ma zaledwie pięć lat i nie rozumie, dlaczego nie może codziennie się z nim widzieć.
Proszę, pomóżcie mi zawalczyć o męża. Koszty leczenia, leków i dojazdów są przytłaczające. Sama dłużej nie dam rady. Wciąż mam jednak nadzieję, że Kuba ma szansę zobaczyć, jak nasz synek dorasta - piszę żona Kuby.



.jpg)






.jpg)