Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 18:56
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Zmęczeni, ale spać nie idą. Wolą scrollować

Przeciętny dorosły w Polsce śpi w dni robocze 7 godzin i 4 minuty, a w dni wolne 7 godzin i 39 minut. To mniej niż trzy dekady temu.
Zmęczeni, ale spać nie idą. Wolą scrollować

Źródło: Canva

Polacy śpią krócej niż jeszcze trzy dekady temu, a jakość nocnego wypoczynku pozostawia wiele do życzenia. Z najnowszego badania CBOS „Jak śpią Polacy?” wynika, że przeciętny dorosły w Polsce śpi w dni robocze 7 godzin i 4 minuty, a w dni wolne 7 godzin i 39 minut. Choć różnica może wydawać się niewielka, dane pokazują wyraźny trend: w porównaniu z 1996 rokiem sen w dni powszednie skrócił się o 12 minut, a w dni wolne o 7 minut.

Za liczbami stoi jednak znacznie poważniejszy problem niż tylko krótszy czas spędzany w łóżku. Wielu badanych deklaruje, że mimo snu budzi się niewyspanych, a nocny odpoczynek coraz częściej zakłócają wybudzenia, trudności z zasypianiem i wieczorne korzystanie z ekranów. Obraz wyłaniający się z badania to portret społeczeństwa zmęczonego, ale jednocześnie odkładającego sen na później.

Noc przerywana częściej niż spokojna

Najczęściej wskazywanym problemem związanym ze snem jest wybudzanie się w środku nocy. Zdarza się to 73 proc. badanych, a 25 proc. przyznaje, że doświadcza tego często. To oznacza, że dla dużej części dorosłych sen nie jest nieprzerwanym odpoczynkiem, lecz serią nocnych przebudzeń, które mogą wpływać na samopoczucie następnego dnia.

Niepokojąco wygląda również skala porannego zmęczenia. Aż 67 proc. respondentów deklaruje, że budzi się zmęczonych, niezależnie od długości snu. Z kolei po 61 proc. badanych wskazuje na trudności z zasypianiem oraz zbyt wczesne budzenie się bez możliwości ponownego zaśnięcia. To pokazuje, że problemem nie jest wyłącznie to, ile śpimy, ale także jak śpimy.

Zmęczeni, ale jeszcze nie idą spać

Jednym z najbardziej wyrazistych wniosków z badania jest skala odkładania snu mimo odczuwanego zmęczenia. 58 proc. dorosłych przyznaje, że zdarza im się nie iść spać od razu, choć są już senni, bo wolą oglądać filmy, przeglądać internet albo grać. Co piąty badany deklaruje, że robi to często.

CBOS zwraca uwagę, że takie zachowanie częściej występuje wśród młodszych dorosłych. W grupach poniżej 55. roku życia częściej przyznają się do tego kobiety niż mężczyźni. To ważna obserwacja, bo pokazuje, że problem odkładania snu nie jest wyłącznie kwestią indywidualnych przyzwyczajeń, ale także elementem szerszych zmian stylu życia, w którym wieczorny kontakt z ekranem staje się stałą częścią codzienności.

Skutki niewyspania widać w ciągu dnia

Konsekwencje problemów ze snem nie kończą się o poranku. Ponad połowa badanych, bo 53 proc., przyznaje, że zdarza im się mimowolnie przysnąć podczas wykonywania różnych czynności, na przykład w trakcie oglądania filmu czy czytania książki. To wyraźny sygnał, że nocny odpoczynek często nie daje organizmowi wystarczającej regeneracji.

W praktyce oznacza to, że zmęczenie staje się elementem codziennego funkcjonowania. Badanie pokazuje więc nie tylko statystyki dotyczące długości snu, ale również jego realny wpływ na koncentrację, samopoczucie i aktywność w ciągu dnia.

Leki i suplementy jako sposób na zasypianie

Część dorosłych próbuje radzić sobie z problemami ze snem przy pomocy środków wspomagających zasypianie. 10 proc. badanych deklaruje, że sięga po leki nasenne przynajmniej od czasu do czasu, a 4 proc. robi to często. Jeszcze więcej osób wybiera suplementy diety i preparaty ziołowe. Takie rozwiązania stosuje 14 proc. respondentów, w tym 5 proc. często.

Dane te pokazują, że trudności ze snem dla części osób są na tyle uciążliwe, iż skłaniają do szukania wsparcia w gotowych preparatach. Jednocześnie skala tego zjawiska potwierdza, że problemy ze snem nie są marginesem, lecz doświadczeniem obecnym w życiu znacznej grupy dorosłych.

Polacy znają zasady higieny snu, ale nie zawsze je stosują

Badanie pokazuje również drugą stronę zjawiska. Wielu respondentów deklaruje, że podejmuje działania mające poprawić jakość nocnego odpoczynku. 89 proc. wietrzy sypialnię przed snem, 81 proc. stara się chodzić spać o stałych porach, a 56 proc. próbuje nie korzystać z telefonu i komputera przez co najmniej godzinę przed zaśnięciem. Co drugi badany deklaruje podobne ograniczenie dotyczące oglądania telewizji.

To wskazuje, że świadomość zasad higieny snu jest w społeczeństwie wysoka. Problem polega jednak na tym, że wiedza nie zawsze przekłada się na codzienną praktykę. Najlepiej widać to w zestawieniu z danymi o wieczornym korzystaniu z ekranów: ponad połowa badanych odkłada sen właśnie po to, by jeszcze przez jakiś czas scrollować internet, oglądać treści lub grać.

Sen coraz krótszy, problem coraz bardziej codzienny

Wnioski z badania CBOS układają się w spójny, choć niepokojący obraz. Polacy śpią nieco krócej niż kiedyś, ale jeszcze większym wyzwaniem okazuje się jakość snu i trudność w zachowaniu zdrowych wieczornych nawyków. Nocne wybudzenia, poranne zmęczenie i odkładanie pójścia spać mimo senności stają się doświadczeniem powszechnym.

Paradoks jest wyraźny: wielu dorosłych zna podstawowe zasady higieny snu i deklaruje, że stara się ich przestrzegać, a jednocześnie to właśnie ekran bywa ostatnią rzeczą, z której rezygnują przed nocnym odpoczynkiem. Badanie pokazuje więc nie tylko to, ile śpią Polacy, ale też jak trudno we współczesnym rytmie dnia naprawdę pozwolić sobie na sen.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama