Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 16 października 2026 11:44
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nie żyje dwóch strażaków PSP. Tragiczny pożar w Nisku

W piątkowy poranek (16 października) w Nisku doszło do tragicznego pożaru sklepu z częściami Sanrol. Na miejscu od godzin porannych prowadzona jest intensywna akcja gaśnicza, w którą zaangażowano liczne siły Państwowej Straży Pożarnej oraz jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych. Zdarzenie ma dramatyczny przebieg, a bilans akcji okazał się tragiczny.
Nie żyje dwóch strażaków PSP. Tragiczny pożar w Nisku

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło około godziny 8.00. Ogień pojawił się w sklepie z częściami Sanrol w Nisku. Na miejsce natychmiast skierowano znaczne siły ratownicze, a działania od początku koncentrowały się na opanowaniu rozwijającego się pożaru i zabezpieczeniu terenu objętego zagrożeniem.

Jak przekazał starszy brygadier Marcin Betleja z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie, w akcji uczestniczą strażacy z powiatów niżańskiego, łańcuckiego, stalowowolskiego i leżajskiego. Ze względu na skalę zdarzenia do Niska kierowane są również kolejne zastępy z innych części Podkarpacia.

Najbardziej tragiczne informacje napłynęły z miejsca działań gaśniczych. Jak potwierdził st. bryg. Marcin Betleja, podczas akcji ogień odciął drogę ewakuacji z płonącego obiektu dwóm strażakom. Jednego z nich udało się szybko ewakuować, drugi został wydobyty po kilku chwilach. Mimo podjętych działań ratunkowych życia obu strażaków nie udało się uratować.

Obydwaj zmarli byli strażakami zawodowymi z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nisku. 

Do Niska kierowane są kolejne siły

W związku z rozmiarem pożaru i prowadzonymi działaniami do Niska dysponowane są dodatkowe siły ratownicze. Wsparcie ma dotrzeć między innymi z Tarnobrzega, Przeworska i Łańcuta. Na miejsce udaje się także grupa z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie.

Obecnie strażacy kontynuują działania mające na celu opanowanie pożaru. Służby pracują w trudnych i wymagających warunkach, a akcja gaśnicza nadal trwa. To jedno z najbardziej tragicznych zdarzeń, do jakich doszło podczas działań ratowniczych w regionie, a jego okoliczności z pewnością będą przedmiotem dalszych ustaleń.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama