Po 31 sierpnia tegoroczni absolwenci szkół ponadpodstawowych formalnie tracą status ucznia. Dla wielu maturzystów to nie tylko symboliczne zamknięcie jednego etapu edukacji, ale także moment, który ma konkretne konsekwencje finansowe i formalne. Chodzi przede wszystkim o ciągłość wypłaty renty rodzinnej z ZUS oraz zasady rozliczania umów zlecenia. W obu przypadkach kluczowe znaczenie mają terminy i szybkie dostarczenie wymaganych dokumentów.
Renta rodzinna tylko po dopełnieniu formalności
Uczniowie ostatnich klas szkół ponadpodstawowych mają wypłacaną rentę rodzinną do końca sierpnia. Jeśli maturzysta wybiera się na studia, może otrzymać to świadczenie również za wrzesień, ale pod warunkiem, że zostanie przyjęty na pierwszy rok i przekaże do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych odpowiednie dokumenty.
Jak wyjaśnia Wojciech Dyląg, regionalny rzecznik prasowy ZUS w województwie podkarpackim, konieczne jest złożenie wniosku o kontynuację wypłaty świadczenia wraz z zaświadczeniem z uczelni potwierdzającym przyjęcie na studia. Jeśli uczelnia nie jest w stanie wystawić takiego dokumentu jeszcze we wrześniu, przyszły student może złożyć oświadczenie, że podejmie naukę. W takim piśmie powinien wskazać planowaną datę rozpoczęcia studiów oraz zobowiązać się do dostarczenia zaświadczenia z uczelni najpóźniej w miesiącu, w którym rozpoczyna się rok akademicki i nauka.
Spóźnienie może oznaczać utratę pieniędzy
W przypadku renty rodzinnej szczególnie ważne jest pilnowanie terminów. Jeśli wniosek wraz z dokumentami trafi do ZUS dopiero w październiku, świadczenie za wrzesień nie zostanie wypłacone. Prawo do renty przysługuje bowiem od miesiąca, w którym złożono wniosek z kompletem wymaganych dokumentów.
To oznacza, że osoby planujące rozpoczęcie studiów powinny jak najszybciej zadbać o formalności, aby zachować ciągłość przelewów z ZUS. Rzecznik podkreśla również, że jeżeli nauka w szkole wyższej rozpocznie się później, na przykład dopiero w listopadzie, prawo do renty rodzinnej za wrzesień nie będzie przysługiwało.
Istotne jest też to, że złożenie samego oświadczenia nie zamyka sprawy. Jeżeli przyszły student przekaże we wrześniu deklarację o planowanym podjęciu nauki, ale nie dostarczy w październiku zaświadczenia z uczelni o przyjęciu na studia, będzie musiał zwrócić rentę rodzinną wypłaconą za wrzesień.
Umowa zlecenie i składki ZUS po wakacjach
Utrata statusu ucznia z końcem sierpnia wpływa także na sytuację młodych ludzi pracujących na umowie zlecenia. Do 31 sierpnia absolwenci, jako uczniowie, są zwolnieni z opłacania składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne od takiej umowy. Od 1 września co do zasady zaczynają jednak obowiązkowo podlegać wszystkim ubezpieczeniom.
Jest jednak wyjątek dotyczący osób, które od 1 października rozpoczną studia wyższe. W takim przypadku przyszły student powinien jak najszybciej przedstawić pracodawcy zaświadczenie z uczelni o przyjęciu na studia. Jeśli zrobi to jeszcze we wrześniu, możliwe będzie ponowne zastosowanie zwolnienia ze składek już za ten miesiąc. W praktyce oznacza to wyższe wynagrodzenie wypłacane „na rękę”.
Wrzesień jako miesiąc przejściowy
Jak wskazuje Wojciech Dyląg, wrzesień jest okresem przejściowym, w którym absolwent szkoły ponadpodstawowej nie ma już statusu ucznia, ale nie posiada jeszcze statusu studenta. Właśnie dlatego tak ważne jest szybkie przedstawienie zaświadczenia o przyjęciu na studia wyższe. W takiej sytuacji ZUS uznaje przyszłego studenta za ucznia do 30 września, a od jego umowy zlecenia nie są odprowadzane składki.
Dla maturzystów oznacza to jedno: początek września to czas nie tylko na oczekiwanie na rozpoczęcie studiów, ale również na dopilnowanie dokumentów. Zaniedbanie formalności może skutkować utratą renty rodzinnej za wrzesień albo obniżeniem wynagrodzenia z umowy zlecenia. W tym przypadku szybka reakcja i dotrzymanie terminów mają bezpośrednie przełożenie na domowy budżet.



.jpg)






.jpg)