Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 24 sierpnia 2026 13:56
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Korczyna żegna Waldemara Kijowskiego. Pracownik GOK, konferansjer i „głos” lokalnego sportu

Społeczność gminy Korczyna żegna Waldemara Kijowskiego, wieloletniego pracownika Gminnego Ośrodka Kultury, konferansjera i osobę od lat obecną w lokalnym życiu kulturalnym oraz sportowym. Zmarł nagle w niedzielny wieczór. Miał 59 lat. Dla wielu mieszkańców był postacią doskonale znaną - człowiekiem spokojnym, serdecznym i zawsze gotowym do pomocy, który przez lata towarzyszył im podczas wydarzeń, które współtworzył i prowadził.
Korczyna żegna Waldemara Kijowskiego. Pracownik GOK, konferansjer i „głos” lokalnego sportu

Źródło: Gmina Korczyna

Od poniedziałku strona internetowa Urzędu Gminy Korczyna i Gminnego Ośrodka Kultury utrzymana jest w czarno-białych barwach. To symboliczny znak żałoby po człowieku, którego trudno było nie spotkać przy okazji lokalnych uroczystości, koncertów, wystaw, imprez plenerowych czy wydarzeń sportowych.

Wieloletnia obecność w życiu gminy

Waldemar Kijowski przez lata był związany z Gminnym Ośrodkiem Kultury w Korczynie. Jak podkreślają jego współpracownicy, nie sposób zamknąć zakresu jego aktywności w jednym stanowisku czy jednej funkcji. Był instruktorem, organizatorem, prowadzącym, muzykiem, fotografem i osobą, która wspierała przygotowanie wielu wydarzeń od strony praktycznej. Należał do tych ludzi, którzy byli obecni zarówno na scenie, jak i poza nią — tam, gdzie akurat byli potrzebni.

W opublikowanym pożegnaniu pracownicy GOK napisali, że są ludzie, których obecność zauważa się szczególnie mocno dopiero wtedy, gdy nagle ich zabraknie. Wspominali Waldemara Kijowskiego jako człowieka obecnego niemal wszędzie: przy organizacji wydarzeń, podczas prób, koncertów, wystaw i imprez plenerowych. Jak podkreślili, był kimś, kto potrafił przygotować, dopilnować, przenieść, ustawić, poprowadzić, sfotografować albo po prostu zrobić to, co w danej chwili było konieczne.

Pożegnanie od współpracowników

W komunikacie gminy i GOK zaznaczono, że Waldemar Kijowski pozostawił po sobie trwały ślad w kulturze Korczyny i nie tylko. Współpracownicy wskazali, że był jednym z tych pracowników, na których zawsze można było liczyć, a jego nazwisko przez lata pojawiało się przy kolejnych wydarzeniach. Czasem znajdował się w centrum tego, co działo się na scenie, a czasem pozostawał na uboczu, wykonując pracę, bez której wiele inicjatyw nie mogłoby się odbyć.

W poruszających słowach zwrócono się do niego także bezpośrednio. „Waldemarze, dziękujemy Ci za ten czas. To był zaszczyt z Tobą pracować. Spoczywaj w pokoju” - napisali pracownicy Gminnego Ośrodka Kultury w Korczynie. W ich wspomnieniu wybrzmiewa także poczucie pustki po kimś, kto przez lata był częścią wspólnej historii i codziennego funkcjonowania lokalnej kultury.

Głos, który towarzyszył sportowym emocjom

Waldemar Kijowski był również dobrze znany środowisku sportowemu. Jednym z pierwszych publicznych pożegnań opublikował klub KS „Golden Masters” Korczyna. Dla zawodników i kibiców był kimś znacznie więcej niż tylko sympatykiem drużyny. Przez lata stał się charakterystycznym głosem klubowych wydarzeń i nieodłącznym elementem meczowej atmosfery.

Przedstawiciele klubu napisali, że żegnają „Głos Naszego Klubu” oraz postać wyjątkową, bez której mecze już nigdy nie będą brzmiały tak samo. W ich słowach Waldemar Kijowski został zapamiętany jako wieloletni przyjaciel, oddany kibic, niezapomniany konferansjer i prawdziwy głos sportowej rodziny.

W ostatnim czasie angażował się także w działalność kolejnej korczyńskiej drużyny. Kondolencje przekazali również działacze K.S. Kotwica Korczyna, którzy podkreślili, że z wielkim smutkiem przyjęli wiadomość o śmierci pracownika GOK, związanego w ostatnim czasie także z ich klubem.

Wspomnienia pełne wdzięczności

Jedne z najbardziej osobistych słów pożegnania opublikowały członkinie Koła Gospodyń Wiejskich „Korczynianka”. Zwróciły się do zmarłego po imieniu, podkreślając jego dobroć, serdeczność i życzliwość. Napisały, że był człowiekiem niezwykłym, pełnym otwartości, spokojem i dobrym sercem zjednującym sobie ludzi.

W ich wspomnieniu wybrzmiało przekonanie, że pozostawił po sobie dobro, którego nie da się zapomnieć. To właśnie taki obraz Waldemara Kijowskiego powtarza się w kolejnych pożegnaniach - człowieka bliskiego ludziom, obecnego w codziennym życiu lokalnej społeczności, gotowego pomagać i angażować się tam, gdzie był potrzebny.

Ostatnie pożegnanie

Nabożeństwo żałobne za Waldemara Kijowskiego zostanie odprawione w środę, 26 sierpnia 2026 roku, o godz. 14:00 w kościele parafialnym w Korczynie. Po mszy ciało zmarłego spocznie na miejscowym cmentarzu. Informację tę przekazano w komunikacie gminy, zapraszając wszystkich, którzy chcieliby uczestniczyć w jego ostatniej drodze.

Śmierć Waldemara Kijowskiego poruszyła wiele środowisk związanych z Korczyną — od instytucji kultury, przez kluby sportowe, po organizacje społeczne. Pozostają po nim wydarzenia, fotografie, wspomnienia i pamięć o człowieku, który przez lata był ważną częścią życia gminy. 

Bliskim zmarłego nasz portal składa wyrazy współczucia.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama