Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 24 sierpnia 2026 08:45
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Najbardziej zapracowani zaniedbują zdrowie. Skutki mogą być bardzo kosztowne

Polacy wciąż zaniedbują profilaktykę. Z różnych powodów. Tylko połowa pracowników bada się przynajmniej raz w roku. Co dziesiąty w ogóle tego nie robi.
Najbardziej zapracowani zaniedbują zdrowie. Skutki mogą być bardzo kosztowne

Autor: Freepik

Regularne badania profilaktyczne nadal nie są nawykiem większości polskich pracowników, choć ich znaczenie dla wczesnego wykrywania chorób pozostaje niepodważalne. Z raportu LongLife „Luki zdrowotne w profilaktyce polskich pracowników” wynika, że tylko nieco ponad połowa zatrudnionych wykonuje badania co najmniej raz w roku. Jednocześnie spora grupa odkłada je na później, a część nie robi ich wcale. To zjawisko może mieć poważne konsekwencje nie tylko dla zdrowia samych pracowników, ale także dla ich sytuacji zawodowej i finansowej.

Tylko połowa pracowników bada się regularnie

Z danych zawartych w raporcie wynika, że 53 proc. pracujących Polaków wykonuje badania profilaktyczne przynajmniej raz w roku. Kolejne 36 proc. robi je rzadziej, natomiast 11 proc. przyznaje, że nie bada się w ogóle. Oznacza to, że regularna profilaktyka wciąż nie stała się standardem, mimo rosnącej dostępności usług medycznych i coraz większej świadomości dotyczącej zdrowia.

Różnice w podejściu do badań widać także między kobietami i mężczyznami. Regularną profilaktykę deklaruje 56 proc. kobiet, podczas gdy wśród mężczyzn ten odsetek wynosi 50 proc. Najczęściej wykonywane są badania podstawowe, takie jak morfologia krwi, badanie ogólne moczu, pomiar ciśnienia czy kontrola poziomu glukozy. Znacznie rzadziej pracownicy decydują się na szerszą diagnostykę, obejmującą między innymi USG jamy brzusznej, USG tarczycy czy badanie słuchu.

Wykształcenie wyraźnie wpływa na profilaktykę

Jedną z najbardziej widocznych zależności opisanych w raporcie jest związek między regularnością badań a poziomem wykształcenia. Wśród osób z wyższym wykształceniem regularnie bada się 54 proc. respondentów. W grupie pracowników z wykształceniem podstawowym ten odsetek spada do 41 proc.

Autorzy raportu podkreślają, że przyczyny tych różnic są złożone. Nie chodzi wyłącznie o poziom wiedzy zdrowotnej. Istotne znaczenie mogą mieć również bariery finansowe i organizacyjne, a także możliwość wygospodarowania czasu na wizytę u lekarza i wykonanie badań. Osoba pracująca w biurze, mająca elastyczne godziny pracy albo możliwość pracy zdalnej, zwykle łatwiej znajdzie czas na profilaktykę niż pracownik wykonujący obowiązki fizyczne, zmianowe lub wymagające stałej obecności na stanowisku.

Najbardziej zapracowani najczęściej odkładają zdrowie na później

Szczególnie wyraźnie problem widać w grupie osób w wieku od 25 do 44 lat. To właśnie pracownicy znajdujący się często w najbardziej intensywnym okresie życia zawodowego i rodzinnego należą do tych, którzy najrzadziej wykonują badania profilaktyczne. W praktyce oznacza to, że grupa najbardziej obciążona codziennymi obowiązkami najczęściej spycha własne zdrowie na dalszy plan.

Według autorów raportu wpływają na to rozwój kariery, obowiązki domowe, opieka nad dziećmi, a nierzadko także konieczność wspierania starszych członków rodziny. W efekcie profilaktyka przegrywa z codzienną presją czasu. Paradoksalnie częściej regularne badania deklarują osoby starsze oraz najmłodsi pracownicy. Nie oznacza to jednak pełnej i kompleksowej diagnostyki, ponieważ także w tych grupach dominują przede wszystkim podstawowe kontrole.

Prywatna opieka medyczna nie rozwiązuje problemu

Raport pokazuje również, że sam dostęp do prywatnej opieki medycznej nie gwarantuje regularnej profilaktyki. Tylko 47 proc. badanych deklaruje, że podczas wizyty lekarz zachęcał ich do regularnych badań lub kierował na nie. To oznacza, że w wielu przypadkach pacjent pozostaje bez wyraźnego impulsu do działania, mimo że formalnie ma ułatwiony dostęp do specjalistów i diagnostyki.

Jeszcze bardziej wymowne są dane dotyczące indywidualnych planów badań. Wśród osób korzystających z prywatnych pakietów medycznych aż 52 proc. nie otrzymało takiego planu. Co więcej, zaledwie 12 proc. respondentów wskazało lekarza przyjmującego w ramach prywatnego pakietu jako osobę, która ostatnio skierowała ich na badania profilaktyczne. Częściej inicjatywa wychodziła od lekarza w ramach NFZ albo od samego pracownika.

Wnioski są jednoznaczne: możliwość szybkiego umówienia wizyty to za mało, jeśli nie towarzyszą jej motywacja, organizacja i aktywna rola lekarza. Sam pakiet medyczny nie buduje jeszcze nawyku dbania o zdrowie.

Pracodawcy mogliby odegrać większą rolę

Jednym z rozwiązań, które mogłoby zwiększyć skalę profilaktyki, jest organizowanie badań bezpośrednio w miejscu pracy. Na razie jednak takie działania nie są powszechne. Z raportu wynika, że tylko 21 proc. pracowników miało możliwość skorzystania z badań profilaktycznych w pracy, podczas gdy 61 proc. nie miało takiej możliwości.

Jednocześnie zainteresowanie takimi rozwiązaniami jest wyraźnie większe niż ich dostępność. Cykliczne badania organizowane przez pracodawcę popiera 64 proc. ankietowanych. Wśród kobiet odsetek ten wynosi 67 proc., a wśród mężczyzn 61 proc. Dla pracowników oznaczałoby to przede wszystkim oszczędność czasu i uproszczenie całego procesu. Nie trzeba byłoby umawiać wizyty, brać wolnego ani dojeżdżać do placówki, ponieważ badanie mogłoby zostać wykonane na miejscu lub w ramach specjalnie zorganizowanej akcji profilaktycznej.

Koszt zaniedbań może okazać się wysoki

Wyniki raportu pokazują, że zaniedbywanie profilaktyki nie wynika wyłącznie z braku świadomości. Równie ważne są ograniczenia czasowe, organizacyjne i systemowe. Problem dotyczy szczególnie osób najbardziej aktywnych zawodowo, które często funkcjonują w przekonaniu, że na zdrowie przyjdzie czas później. Tymczasem późne wykrycie problemów zdrowotnych może oznaczać bardziej skomplikowane leczenie, dłuższą nieobecność w pracy i znacznie większe koszty.

Raport LongLife wskazuje więc nie tylko na skalę zjawiska, ale także na potrzebę konkretnych działań. Większa aktywność lekarzy, lepsza organizacja profilaktyki i mocniejsze zaangażowanie pracodawców mogą sprawić, że badania przestaną być odkładanym obowiązkiem, a staną się elementem codziennej troski o zdrowie. Bo w praktyce to właśnie brak czasu na profilaktykę może okazać się jedną z najdroższych decyzji.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama