Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 11 września 2026 22:56
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Brawura 28-latka o krok od czołowego zderzenia z radiowozem Policji [WIDEO]

Jasielscy policjanci zatrzymali prawo jazdy 28-letniemu kierowcy hondy, który podczas niebezpiecznego manewru wyprzedzania stworzył poważne zagrożenie w ruchu drogowym. Jak informują funkcjonariusze, niewiele brakowało, by doszło do czołowego zderzenia z nieoznakowanym radiowozem. Sprawa mężczyzny trafi teraz do sądu.
Brawura 28-latka o krok od czołowego zderzenia z radiowozem Policji [WIDEO]

Źródło: KPP Jasło

Niebezpieczny manewr na drodze wojewódzkiej nr 992

Do zdarzenia doszło około południa w miejscowości Toki, na drodze wojewódzkiej nr 992. Policjanci z jasielskiej drogówki prowadzili w tym czasie patrol, gdy zauważyli kierującego hondą, który podjął się wyprzedzania ciągu pojazdów.

Według relacji mundurowych kierowca podczas wykonywania manewru przekroczył linię podwójną ciągłą. W trakcie wyprzedzania niemal doprowadził do czołowego zderzenia z nieoznakowanym radiowozem, którym poruszali się funkcjonariusze. Sytuacja była na tyle poważna, że policjant prowadzący radiowóz musiał gwałtownie hamować, aby uniknąć uderzenia.

Natychmiastowa reakcja funkcjonariuszy

Po niebezpiecznym zdarzeniu policjanci natychmiast zawrócili i ruszyli za kierowcą hondy. Mężczyzna został zatrzymany do kontroli drogowej w miejscowości Nowy Żmigród. Jak podkreślają funkcjonariusze, jego zachowanie zostało ocenione jako rażące naruszenie przepisów oraz skrajnie nieodpowiedzialne działanie, które mogło doprowadzić do bardzo poważnego w skutkach wypadku.

W związku z okolicznościami interwencji mundurowi odstąpili od nałożenia mandatu karnego. Zdecydowali natomiast o skierowaniu sprawy do sądu. Dodatkowo 28-letni mieszkaniec województwa łódzkiego stracił prawo jazdy.

O konsekwencjach zdecyduje sąd

Ostateczne konsekwencje, jakie poniesie kierowca, określi Sąd Rejonowy w Jaśle. To tam zapadnie decyzja dotycząca odpowiedzialności mężczyzny za stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Sprawa z Toków jest kolejnym przypomnieniem, że brawura i lekceważenie podstawowych zasad na drodze mogą w jednej chwili doprowadzić do tragedii. W tym przypadku udało się jej uniknąć, jednak o dalszym losie kierowcy zdecyduje już wymiar sprawiedliwości.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama