Po trzech dniach trafił na Oddział Intensywnej Terapii, gdzie do dziś walczy o życie i powrót do sprawności. Lekarze zdiagnozowali u niego kleszczowe zapalenie mózgu w najrzadszej i jednocześnie najcięższej postaci – oponowo-mózgowo-rdzeniowej. Choroba spowodowała rozległe uszkodzenia układu nerwowego.
Obecnie Mirek ma obustronny niedowład rąk, porażenie mięśni odpowiedzialnych za oddychanie i połykanie. Nie mówi, nie porusza się samodzielnie i jest żywiony przez zgłębnik. Każdy, nawet najmniejszy postęp wymaga ogromnego wysiłku oraz intensywnej terapii.
Przed nim długa i niezwykle kosztowna rehabilitacja neurologiczna, która będzie jedyną szansą na odzyskanie choć części utraconej sprawności i powrót do samodzielności. Rodzina zwraca się z apelem o wsparcie finansowe. Każda wpłata, nawet symboliczna, przybliża Mirka do dalszego leczenia, a osoby, które nie mogą pomóc finansowo, proszone są o udostępnianie informacji o zbiórce.
#RazemDlaMirka
Do pomocy włączyli się również strażacy, którzy zainicjowali akcję #RazemDlaMirka. Wyzwanie szybko rozprzestrzenia się wśród jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych, stowarzyszeń oraz instytucji publicznych.
Zasady są proste – nominowane jednostki mają 48 godzin na wykonanie zadania. Muszą ułożyć literę „M” z wykorzystaniem sprzętu lub pojazdów, wykonać 10 pompek lub 10 przysiadów, nominować trzy kolejne jednostki oraz wesprzeć zbiórkę dowolną kwotą. Całość należy udokumentować zdjęciem lub filmem opublikowanym w mediach społecznościowych wraz z linkiem do zbiórki.
Organizatorzy akcji wierzą, że dzięki zaangażowaniu strażackiej braci i lokalnej społeczności uda się zebrać środki niezbędne na leczenie i rehabilitację Mirka. Każde udostępnienie, każda wpłata i każde podjęte wyzwanie to realna pomoc w jego walce o powrót do zdrowia.



.jpg)






.jpg)