W piątek, 6 listopada, strażacy zostali zadysponowani do nieprzytomnego mężczyzny w Nowotańcu. Na miejscu trwała już resuscytacja krążeniowo-oddechowa, którą rozpoczął jego sąsiad. Pomimo długotrwałych działań ratunkowych mężczyzny nie udało się uratować. Jak poinformowała OSP Nowotaniec, zmarły był druhem miejscowej jednostki.
Po przybyciu na miejsce strażacy OSP kontynuowali resuscytację rozpoczętą przez sąsiada. Prowadzili działania do czasu przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego. Następnie czynności ratunkowe przejęli ratownicy medyczni. Na miejscu wylądował również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Mimo długotrwałej akcji i zaangażowania służb nie udało się przywrócić mężczyźnie funkcji życiowych. Lekarz stwierdził zgon. W interwencji uczestniczyli strażacy OSP Nowotaniec i Państwowej Straży Pożarnej w Sanoku, Zespół Ratownictwa Medycznego, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz patrol Policji.
OSP Nowotaniec skierowała szczególne podziękowania do Mikołaja, druha miejscowej Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej. To on jako pierwszy dotarł na miejsce zdarzenia i bez wahania rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową swojego sąsiada, podejmując próbę ratowania jego życia jeszcze przed przyjazdem służb.
Strażacy pożegnali kolegę z jednostki
Jak przekazała OSP Nowotaniec, interwencja miała dla miejscowych strażaków szczególnie trudny wymiar. Mężczyzna, o którego życie walczyli, był ich kolegą i druhem tej samej jednostki.
Druhny i druhowie OSP Nowotaniec złożyli rodzinie zmarłego wyrazy głębokiego współczucia. Podkreślili, że są z jego bliskimi w tych niezwykle trudnych chwilach.


.jpg)






.jpg)