Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 08:07
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Strażak Ochotniczej Straży Pożarnej z ulgami dla całej rodziny

Strażacy ratownicy OSP i ich rodziny są o krok bliżej Karty Rodziny Mundurowej. W grę wchodzą zniżki, ulgi i inne przywileje. Projekt wrócił do sejmowej gry.
Strażak Ochotniczej Straży Pożarnej z ulgami dla całej rodziny

Źródło: ChatGPT

Strażacy ratownicy Ochotniczych Straży Pożarnych oraz ich rodziny są coraz bliżej objęcia systemem Karty Rodziny Mundurowej. To ważna zmiana dla środowiska, które nie jest częścią zawodowych służb, ale w praktyce odgrywa kluczową rolę podczas pożarów, wypadków i klęsk żywiołowych. Po miesiącach zastoju projekt ustawy wrócił do prac parlamentarnych, a jedna z najistotniejszych przyjętych poprawek dotyczy właśnie druhów OSP.

Projekt wrócił do sejmowych komisji

Połączone sejmowe komisje Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Obrony Narodowej zajęły się projektem ustawy i przyjęły sprawozdanie wraz z poprawkami. Dla strażaków ochotników to przełomowy moment, ponieważ w pierwotnej wersji projektu nie byli oni uwzględnieni w systemie Karty Rodziny Mundurowej. Dopiero na etapie dalszych prac zdecydowano o rozszerzeniu przepisów o część środowiska OSP.

Powrót projektu do sejmowej gry oznacza, że temat ulg i preferencji dla druhów oraz ich bliskich ponownie znalazł się w centrum parlamentarnej debaty. Jednocześnie przyjęcie poprawki przez komisje nie kończy procesu legislacyjnego. Ustawa musi jeszcze przejść kolejne etapy prac w Sejmie, następnie trafić do Senatu i ostatecznie do podpisu prezydenta.

Nie wszyscy członkowie OSP, lecz strażacy ratownicy

Największy spór dotyczył tego, kto dokładnie powinien zostać objęty nowymi rozwiązaniami. W trakcie prac pojawiła się propozycja, aby Kartę przyznać wszystkim członkom Ochotniczych Straży Pożarnych. Tak szerokie rozwiązanie nie uzyskało jednak poparcia.

Wiceszef MSWiA Wiesław Szczepański wskazywał, że wszystkich członków OSP jest blisko milion. Po doliczeniu rodzin liczba potencjalnych beneficjentów mogłaby wzrosnąć nawet do około 3 mln osób. Ostatecznie zdecydowano się na węższy wariant. Do systemu mają wejść strażacy ratownicy OSP, czyli druhowie uczestniczący w działaniach ratowniczo-gaśniczych.

Z danych przedstawionych podczas prac parlamentarnych wynika, że takich strażaków jest około 250 tys. Szacunki wskazują, że razem z rodzinami grupa uprawnionych może liczyć około 800 tys. osób. To kompromis, który ma z jednej strony docenić najbardziej zaangażowanych ochotników, a z drugiej ograniczyć skalę programu.

Jakie korzyści ma dawać Karta Rodziny Mundurowej

Projekt zakłada, że Karta Rodziny Mundurowej nie będzie jedynie symbolicznym dokumentem. Wśród najważniejszych przewidzianych korzyści znalazły się 37-procentowe zniżki na jednorazowe przejazdy koleją oraz 49-procentowe zniżki na kolejowe bilety okresowe. To rozwiązania, które mogą mieć realne znaczenie dla budżetów rodzin korzystających z transportu publicznego.

Projekt przewiduje również obniżenie opłaty za wydanie paszportu. Dla dorosłych zniżka ma wynosić 50 proc., a dla dzieci 75 proc. Wśród planowanych preferencji są także rozwiązania związane z dostępem do resortowej opieki zdrowotnej oraz ułatwienia dla rodzin mundurowych przy przyjmowaniu dzieci do placówek opiekuńczych i edukacyjnych po zmianie miejsca służby.

Do tego mają dojść dodatkowe rabaty i ulgi oferowane przez przedsiębiorców, samorządy oraz instytucje publiczne. Ostateczny zakres uprawnień dla strażaków ratowników OSP będzie jednak zależał od końcowej wersji ustawy uchwalonej przez parlament. Samo otwarcie drogi do systemu nie oznacza jeszcze automatycznie identycznego pakietu świadczeń jak w przypadku zawodowych funkcjonariuszy.

Cyfrowa karta zamiast plastiku

Dla strażaków ratowników OSP przewidziano również rozwiązanie cyfrowe. Jeśli druh lub członek jego rodziny będzie korzystał z dokumentu w aplikacji mObywatel, nie otrzyma dodatkowo plastikowej karty. To wpisuje się w szerszy kierunek cyfryzacji usług publicznych i ma uprościć korzystanie z przysługujących uprawnień.

Nie kończy to sporów o katalog uprawnionych

Rozszerzenie projektu o strażaków ratowników OSP nie zamyka dyskusji o tym, kto powinien zostać objęty Kartą Rodziny Mundurowej. Poza projektowanym katalogiem nadal pozostają między innymi pracownicy cywilni służb mundurowych. O włączenie do systemu zabiegają także środowiska związane ze Służbą Więzienną oraz Służbą Celno-Skarbową.

Podczas posiedzenia komisji Biuro Legislacyjne zwracało uwagę na możliwe wątpliwości konstytucyjne. Chodzi przede wszystkim o zasadę równości wobec prawa oraz o fakt, że projekt nie obejmuje wszystkich formacji i grup wykonujących zadania związane z bezpieczeństwem państwa. Oznacza to, że nawet po przyjęciu obecnych poprawek temat zakresu ustawy może nadal budzić polityczne i prawne kontrowersje.

Koszty programu mogą wzrosnąć

Pierwotnie zakładano, że Karta Rodziny Mundurowej obejmie około 1,27 mln osób. Koszt programu oszacowano na około 50 mln zł w pierwszym roku oraz około 40 mln zł w kolejnych latach. Wyliczenia te powstały jednak jeszcze przed rozstrzygnięciem kwestii włączenia OSP.

Jeżeli do systemu dołączy kolejna liczna grupa wraz z rodzinami, całkowity rachunek może się zmienić. To właśnie skala programu była jednym z powodów przedłużających się prac. Pierwsze czytanie projektu odbyło się już 10 lutego, ale później ustawa na wiele miesięcy utknęła w komisjach. Jednym z głównych punktów spornych było właśnie objęcie systemem strażaków ochotników.

Decyzja jeszcze nie zapadła ostatecznie

Obecny etap prac oznacza wyraźny postęp i polityczny kompromis: nie wszyscy członkowie OSP, ale strażacy ratownicy. To rozwiązanie, które przybliża druhów i ich rodziny do realnych ulg, ale nie daje jeszcze prawa do natychmiastowego korzystania z preferencji. Projekt ustawy musi zostać ostatecznie uchwalony przez parlament i zakończyć pełną ścieżkę legislacyjną.

MSWiA liczy, że ustawę uda się przyjąć do końca roku. Jeśli tak się stanie, tysiące strażaków ratowników OSP oraz ich bliscy mogą wkrótce zyskać dostęp do systemu ulg i przywilejów, który dotąd pozostawał poza ich zasięgiem. Dla środowiska ochotniczego ratownictwa byłby to wyraźny sygnał, że państwo dostrzega jego znaczenie nie tylko podczas akcji, ale także w codziennym życiu rodzin tych, którzy niosą pomoc innym.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama