Dyskusja na temat projektu uchwały w sprawie podatku od nieruchomości zdominowała dzisiejszą (28 października) sesję Rady Miasta Krosna.
W pierwotnym projekcie prezydent proponował podniesienie stawki od budynków mieszkalnych z obecnych 1,20 do 1,29 zł za metr kwadratowy. W przypadku budynków lub ich części związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej stawka miała wzrosnąć z 32 do 35,50 zł za metr kwadratowy.
W uzasadnieniu wzrost podatku tłumaczony jest m.in. rosnąca inflacją. Prezydent zwraca uwagę, żeże obwieszczenie ministra Finansów i Gospodarki z lipca br. zakłada wzrost 2,7 proc. Tymczasem we wrześniu ceny towarów i usług konsumpcyjnych były o 4,1 proc. wyższe niż rok wcześniej i ma to związek ze wzrostem światowych cen paliw.
Jeszcze przed sesją została złożona autopoprawka. Po rozmowach z Krośnieńską Radą Biznesu prezydent obniżył proponowaną stawkę dla przedsiębiorców z 35,50 do 34,50 zł za metr kwadratowy.
Podczas sesji Piotr Przytocki przekazał, że podczas spotkania ze zrozumieniem przyjęto potrzebę zwiększenia dochodów miasta, jednak przedsiębiorcy zwracali uwagę na wysokość proponowanej stawki.
Radny Sławomir Bęben, który uczestniczył w tym spotkaniu, dodawał, że przedsiębiorcy pytali przede wszystkim o to, na co dodatkowe pieniądze zostaną przeznaczone. W rozmowach pojawiały się m.in. kwestie rozwoju stref inwestycyjnych, dostępności komunikacyjnej, kolei i dużych inwestycji infrastrukturalnych.
- Przedsiębiorcy nie są za podwyżką, ale rozumieją to - podsumował radny Sławomir Bęben.
Dużą część dyskusji zajęła prezentacja skarbnika miasta. Marcin Połomski przedstawił dane dotyczące sytuacji finansowej Krosna na przestrzeni ostatnich lat.
Wskazywał, że jeszcze kilkanaście lat temu nadwyżka operacyjna miasta stanowiła często ponad 10 proc. dochodów bieżących, a w najlepszych latach dochodziła nawet do 18 proc. Według przedstawionych danych w 2026 roku ma wynieść niespełna 2 proc. Skarbnik zaznaczał, że faktyczne wykonanie budżetu może być lepsze i wskaźnik może przekroczyć 3 proc., jednak nadal będzie znacznie niższy niż wcześniej.
Marcin Połomski zwracał uwagę, że z nadwyżki operacyjnej miasto finansuje m.in. wkłady własne do inwestycji realizowanych przy udziale środków zewnętrznych oraz obsługę zadłużenia.
W tym roku wydatki inwestycyjne Krosna mają przekroczyć 240 mln zł. Na 2027 rok w wieloletniej prognozie finansowej zapisano około 205 mln zł. Znaczna część tych zadań została już przyjęta do realizacji, a w przypadku wielu z nich podpisano umowy.
Skarbnik mówił także o relacji zadłużenia do nadwyżki bieżącej. Przy uwzględnieniu średnich z trzech lat okres, w którym miasto mogłoby spłacić cały dług wyłącznie nadwyżką operacyjną, wzrósł do około 20 lat. Oznaczałoby to przeznaczanie całej nadwyżki na spłatę zadłużenia, bez finansowania z niej nowych inwestycji.
Marcin Połomski zwrócił też uwagę na zmianę znaczenia podatku od nieruchomości w dochodach miasta. W 2003 roku stanowił on około 14 proc. budżetu, natomiast w 2025 roku było to około 10 proc.
Argumenty władz miasta spotkały się z odpowiedzią części radnych, którzy zwracali uwagę, że wzrost cen energii, paliw, wynagrodzeń czy usług dotyczy również mieszkańców i przedsiębiorców.
Adam Przybysz podkreślał, że przy podejmowaniu decyzji trzeba brać pod uwagę nie tylko sytuację budżetu miasta, ale również możliwości finansowe mieszkańców, szczególnie tych osiągających niższe dochody.
Piotr Przytocki odpowiadał, że wzrost kosztów dotyczy także samorządu.
- My tu dyskutujemy, a ceny rosną - mówił prezydent Krosna.
Wyliczał, że rok do roku koszty energii wzrosły o około 3 proc., paliwa również o około 3 proc., a wynagrodzeń o 8 proc. O około 20 proc., czyli blisko pół miliona złotych, mają wzrosnąć koszty przekazania odpadów zebranych w PSZOK-u. Z kolei przekazanie frakcji palnych do innych instalacji ma kosztować miasto o około 2 mln zł więcej.
- Możemy mówić o różnych rzeczach, kwestiach społecznych i tak dalej, ale my mówimy o wartościach liczbowych, które się dzieją na naszych oczach. One się nagle nie zatrzymają - przekonywał Piotr Przytocki.
Michał Finfa zwracał uwagę, że przedsiębiorcy, planując budżety na kolejny rok, uwzględniają wzrost kosztów i inflację.
- Nie wyobrażam sobie sytuacji takiej, że nie podnosimy tej stawki nawet do progu inflacyjnego - mówił radny Michał Finfa.
Dodawał, że podwyżka planowana dla mieszkańców jest niewielka i w przypadku jednego mieszkania oznacza kilka złotych w skali roku. Jednocześnie przyznawał, że dla przedsiębiorców wzrost będzie znacznie bardziej odczuwalny.
Jeszcze przed rozpoczęciem dyskusji radny Gabriel Zajdel złożył trzy pisemne poprawki do projektu.
Pierwsza zakładała ustalenie stawki od budynków mieszkalnych na poziomie 1,23 zł za metr kwadratowy. W porównaniu z obecną stawką oznacza to wzrost o 3 grosze, zamiast o 9 groszy przewidzianych w projekcie prezydenta.
Druga dotyczyła budynków lub ich części związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Gabriel Zajdel zaproponował stawkę 32,86 zł za metr kwadratowy. To o 86 groszy więcej niż obecnie i o 1,64 zł mniej od stawki 34,50 zł zaproponowanej w autopoprawce prezydenta.
Radny argumentował, że jego propozycje uwzględniają wzrost o 2,7 proc., czyli wskaźnik przyjęty również w uzasadnieniu do projektu uchwały.
- Nie podnośmy tego diametralnie - przekonywał radny Gabriel Zajdel.
Trzecia poprawka dotyczyła budowli związanych ze zbiorowym odprowadzaniem ścieków. Projekt prezydenta przewidywał zastosowanie stawki 2 proc. również wobec infrastruktury kanalizacyjnej, dla której w 2026 roku obowiązuje 1 proc. Oznaczałoby to podwojenie stawki dla wskazanych budowli.
Poprawka pozostawia dotychczasową stawkę 1 proc. dla wskazanych budowli związanych ze zbiorowym odprowadzaniem ścieków. Dla pozostałych budowli nadal obowiązywać będzie 2 proc.
Przed głosowaniem przewodniczący rady poprosił skarbnika o oszacowanie skutków finansowych trzech poprawek.
Marcin Połomski przekazał, że w przypadku budynków mieszkalnych różnica ma wynieść około 100 tys. zł. Obniżenie stawki dla przedsiębiorców z 34,50 do 32,86 zł to około 1,62 mln zł mniej w budżecie miasta, natomiast pozostawienie dotychczasowej stawki dla wskazanej infrastruktury kanalizacyjnej oznacza około 864 tys. zł różnicy.
Łączny skutek przyjęcia trzech poprawek skarbnik oszacował na około 2,6 mln zł mniej w stosunku do stawek, które miały obowiązywać bez tych zmian.
Pierwsza poprawka, dotycząca budynków mieszkalnych, została przyjęta 11 głosami za przy 10 przeciw. Za stawką 32,86 zł dla budynków związanych z działalnością gospodarczą zagłosowało 11 radnych. Dziewięciu było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Trzecia poprawka została przyjęta 11 głosami za przy 10 przeciw.
Po uwzględnieniu wszystkich trzech zmian Rada Miasta Krosna przegłosowała cały projekt uchwały. Za jej przyjęciem było 11 radnych, przeciw 10.


.jpg)






.jpg)