Edward Marszałek, rzecznik RDLP w Krośnie, przekazuje, że grupy koczujące często na leśnych parkingach i polach biwakowych liczą po kilkadziesiąt osób.
- Samochody na rumuńskich rejestracjach rozwożą ich o świcie, by po południu zabierać razem z „urobkiem” - informuje Edward Marszałek.
Dodaje, że grzyby są na miejscu obierane, segregowane i układane w skrzynkach, a następnie wywożone poza granice kraju.

Leśnicy zwracają uwagę, że grupy przemieszczają się po lesie tyralierą, co wzbudza obawy części miejscowych grzybiarzy.
- W tym roku nie notowaliśmy zdarzeń niebezpiecznych czy gróźb z ich strony pod adresem miejscowych ludzi, ale problemem są nieuprawnione wjazdy do lasu i zaśmiecanie terenu - mówi Łukasz Krzakiewicz, specjalista Straży Leśnej ds. ochrony mienia w RDLP w Krośnie.
W miniony weekend strażnicy leśni z nadleśnictw Dukla i Rymanów nałożyli na obywateli Rumunii osiem mandatów za nieuprawniony wjazd do lasu.
- Przyjmują te mandaty z pokorą, uiszczając karę w gotówce. Wiemy, że to ludzie ubodzy, którzy na zbieraniu runa mogą u nas zarobić na życie - dodaje Łukasz Krzakiewicz.
Zbieranie grzybów jest legalne
RDLP podkreśla, że zbieranie grzybów nie jest naruszeniem prawa. Przepisy nie wprowadzają w tym zakresie ograniczeń ze względu na obywatelstwo.
- Za samo zbieranie grzybów nie możemy ich traktować inaczej niż naszych rodaków, bowiem polskie prawo nie limituje możliwości zbioru runa leśnego. Dopóki nie popełniają przestępstwa i legalnie przebywają u nas, są traktowani jak każdy obywatel Unii Europejskiej - zaznacza Łukasz Krzakiewicz.
O sytuacji poinformowano również Straż Graniczną i Policję. Wspólnie ze Strażą Leśną służby częściej patrolują miejsca, w których pojawiają się grupy zbieraczy. Monitorowane są także miejsca ich noclegów.
Edward Marszałek przyznaje, że do mediów docierają sygnały o „straszeniu” polskich grzybiarzy i „wymuszaniu” na nich grzybów. Zaznacza jednak, że nie znajdują one potwierdzenia w formalnych zgłoszeniach.
- Wszelkie ewentualne takie przypadki należy natychmiast zgłaszać do Straży Leśnej lub Policji - podkreśla rzecznik RDLP.


.jpg)






.jpg)