Do zdarzenia doszło w poniedziałek (19 października) około godz. 11 na terenie Przedszkola Samorządowego w Jedliczu. Trzyletnie dziecko doznało poważnego urazu głowy. Okoliczności wypadku wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora.
We wtorek stanowisko w tej sprawie przedstawiła Państwowa Akademia Nauk Stosowanych w Krośnie. Jak wynika z oświadczenia, wykładowcy i studenci kierunku ratownictwo medyczne przebywali w przedszkolu na zaproszenie jego dyrekcji.
Prowadzili z dziećmi zajęcia dotyczące udzielania pierwszej pomocy oraz pracy ratownika medycznego. Część zajęć odbywała się na zewnątrz budynku, z wykorzystaniem ambulansu dydaktycznego.
To właśnie w ich trakcie około godz. 11 doszło do wypadku.
Władze uczelni informują, że dziecku natychmiast udzielono pomocy medycznej. Następnie zespół ratownictwa medycznego SPPR w Krośnie przetransportował trzylatka do szpitala klinicznego w Rzeszowie.
Rektor dr hab. Zbigniew Barabasz, prof. PANS podkreśla, że szczegółowe okoliczności zdarzenia nie są jeszcze znane.
- Rozumiemy powagę sytuacji i pragniemy rzetelnie oraz sprawiedliwie, w ramach posiadanych narzędzi, wyjaśnić przyczyny tragedii. Obecnie nie są jeszcze znane szczegółowe okoliczności wypadku, jednak zapewniam, że podchodzimy do niego z najwyższą odpowiedzialnością, a władze i pracownicy uczelni współpracują ze służbami w celu wyjaśnienia jego przebiegu - napisał w oświadczeniu.
Prof. Zbigniew Barabasz przypomina również, że uczelnia od wielu lat prowadzi zajęcia edukacyjne, szkoleniowe i promocyjne dla dzieci i dorosłych. Jak zaznacza, dotychczas podczas takich działań PANS nie mierzyła się z podobnym zdarzeniem.
Społeczność akademicka przekazała wyrazy współczucia rodzicom i bliskim dziecka oraz nauczycielom przedszkola. Uczelnia zaznacza również, że oczekuje na informacje dotyczące stanu zdrowia trzylatka.


.jpg)






.jpg)