W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie przeprowadzono zaawansowane leczenie pacjentki z międzybłoniakiem opłucnej, rzadkim nowotworem rozwijającym się w obrębie błony otaczającej płuca. Zabieg wykonano w Podkarpackim Centrum Chorób Płuc, a jednym z jego kluczowych elementów była procedura HITHOC, czyli hipertermiczna chemioperfuzja jamy opłucnej. Jak poinformowano, przebieg pooperacyjny był niepowikłany, a po zakończeniu rehabilitacji pacjentka wróciła do domu.
Rzadki nowotwór i indywidualna kwalifikacja do leczenia
Międzybłoniak opłucnej należy do nowotworów wymagających szczególnie starannego planowania terapii. Ze względu na charakter choroby leczenie musi być dostosowane do konkretnego przypadku i opierać się na współpracy specjalistów z różnych dziedzin. W przypadku pacjentki leczonej w Rzeszowie strategię postępowania ustalono podczas konsylium onkologicznego. Po analizie jej stanu zdrowia i przebiegu choroby zespół zakwalifikował ją do leczenia operacyjnego uzupełnionego o procedurę HITHOC.
HITHOC, czyli hipertermiczna chemioperfuzja wewnątrzklatkowa, jest stosowana u odpowiednio wybranych pacjentów jako element tzw. leczenia wielomodalnego. Procedura wykonywana jest po chirurgicznym usunięciu zmian nowotworowych. Następnie do jamy opłucnej wprowadza się ogrzany roztwór zawierający lek przeciwnowotworowy, który przez około godzinę krąży w operowanej przestrzeni. W Rzeszowie zastosowano cisplatynę podgrzaną do temperatury 42 stopni Celsjusza.
To metoda wymagająca doświadczenia oraz odpowiedniego zaplecza organizacyjnego i medycznego. Jednocześnie lekarze podkreślają, że nie jest to rozwiązanie przeznaczone dla każdego chorego z międzybłoniakiem opłucnej. Kwalifikacja do takiego postępowania odbywa się indywidualnie i wymaga oceny wielospecjalistycznego zespołu.
Jak zaznacza dr hab. n. med. Wojciech Dudek, kierownik Kliniki Chirurgii Klatki Piersiowej USK w Rzeszowie, dobry stan pacjentki po zabiegu oraz wynik badania patomorfologicznego stanowią ważny etap leczenia. Wynik ten wskazuje na radykalność przeprowadzonej operacji w zakresie ocenionego materiału. Lekarz zwraca jednak uwagę, że sam zabieg jest tylko jednym z elementów całego procesu terapeutycznego, a tak radykalne leczenie proponowane jest jedynie pacjentom spełniającym ściśle określone kryteria. Zgodnie z przyjętym planem pacjentka będzie kontynuowała leczenie onkologiczne.
Po leczeniu operacyjnym pacjentka została objęta rehabilitacją. Jak relacjonuje pani Krystyna, 55-letnia mieszkanka powiatu niżańskiego, informacja o chorobie była dla niej ogromnym wstrząsem. Podkreśliła jednak, że przed operacją przebieg leczenia został jej dokładnie wyjaśniony, dzięki czemu wiedziała, czego może się spodziewać. Wyraziła również wdzięczność wobec prof. Wojciecha Dudka, dr. Wojciecha Kądziołki oraz całego personelu medycznego, wskazując na bardzo dobrą opiekę, warunki hospitalizacji i zaangażowanie zespołu na każdym etapie terapii.
Obecnie pacjentka przebywa już w domu i wraca do sił. Kolejnym etapem będzie opieka w poradni onkologicznej oraz leczenie systemowe prowadzone zgodnie z planem terapii zaleconym przez konsylium.
Dyrektor USK w Rzeszowie Marcin Rusiniak podkreśla, że ten przypadek pokazuje, jak istotne w leczeniu onkologicznym jest zapewnienie pacjentowi ciągłości opieki. W praktyce oznacza to ścisłą współpracę torakochirurgów, onkologów, anestezjologów, patomorfologów, rehabilitantów, pielęgniarek oraz pozostałych członków zespołu terapeutycznego. Niezbędne są także odpowiednie warunki organizacyjne oraz doświadczenie całego ośrodka.
Szpital zaznacza, że konsekwentnie rozwija możliwości wysokospecjalistycznego leczenia, tak aby pacjenci z Podkarpacia mogli korzystać z nowoczesnych metod terapii możliwie blisko miejsca zamieszkania. Przypadek pacjentki leczonej w Rzeszowie wpisuje się właśnie w ten kierunek rozwoju, pokazując znaczenie skoordynowanego i wieloetapowego postępowania w walce z chorobami nowotworowymi.
Przeprowadzone w Rzeszowie leczenie jest przykładem nowoczesnego, wielospecjalistycznego podejścia do terapii rzadkiego nowotworu. Jednocześnie lekarze przypominają, że procedura HITHOC pozostaje metodą stosowaną wyłącznie u wybranych chorych, po dokładnej ocenie medycznej. O powodzeniu terapii decydują nie tylko sam zabieg, ale również właściwa kwalifikacja, opieka pooperacyjna i dalsze leczenie prowadzone zgodnie z indywidualnym planem.



.jpg)






.jpg)