Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 21 czerwca 2026 10:22
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Rodzice oskarżeni o znęcanie się nad córką ponownie staną przed sądem w Krośnie

Sprawa dotycząca brutalnego znęcania się nad niemowlęciem z powiatu jasielskiego ponownie wraca na wokandę. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie uchylił wyrok wydany wcześniej przez Sąd Okręgowy w Krośnie wobec Magdaleny K. i Artura K., oskarżonych o krzywdzenie własnego dziecka. Oznacza to, że postępowanie będzie prowadzone jeszcze raz, a proces przed sądem pierwszej instancji ruszy od nowa.
  • Źródło: Jaslo.Info
Rodzice oskarżeni o znęcanie się nad córką ponownie staną przed sądem w Krośnie

Źródło: Jaslo.Info

To jedna z tych spraw, które szczególnie poruszyły lokalną społeczność. Według ustaleń śledztwa dramat małoletniej dziewczynki rozgrywał się od 2 sierpnia do 19 października 2023 roku w miejscowościach Łubno Opace oraz Łajsce. Śledczy wskazywali, że rodzice dziecka, Magdalena K. i Artur K., działając wspólnie, mieli fizycznie znęcać się nad córką, która ze względu na wiek była osobą całkowicie nieporadną. Akt oskarżenia zakładał, że działania te miały charakter szczególnie brutalny i doprowadziły do obrażeń realnie zagrażających życiu dziecka.

Wyrok pierwszej instancji zmienił pierwotne zarzuty

11 kwietnia 2025 roku Sąd Okręgowy w Krośnie wydał wyrok w tej sprawie. Rozstrzygnięcie to istotnie różniło się jednak od pierwotnej wersji zarzutów przedstawionych przez prokuraturę. Sąd uznał Magdalenę K. za winną znęcania się nad córką oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała, jednocześnie eliminując z opisu czynu zapis o działaniu ze szczególnym okrucieństwem. Kobieta została skazana na 5 lat pozbawienia wolności.

W przypadku Artura K. sąd przyjął inną kwalifikację prawną. Mężczyzna nie został uznany za sprawcę bezpośredniego znęcania się nad dzieckiem, lecz za winnego pomocnictwa przez zaniechanie. W ocenie sądu jako ojciec miał on prawny obowiązek chronić córkę, a mimo to, działając w zamiarze ewentualnym, tolerował przemoc ze strony partnerki i nie reagował na krzywdę dziecka, choć był przy nim obecny. Za to zachowanie wymierzono mu karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

Dodatkowe środki orzeczone wobec rodziców

Poza karami więzienia Sąd Okręgowy w Krośnie zastosował wobec obojga oskarżonych również dodatkowe środki karne. Magdalena K. i Artur K. usłyszeli 5-letni zakaz wykonywania wszelkich zawodów i działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem oraz opieką nad małoletnimi. Ponadto każde z nich miało zapłacić po 25 tysięcy złotych nawiązki na rzecz pokrzywdzonej dziewczynki.

Obie strony zaskarżyły wyrok

Kwietniowe orzeczenie nie zakończyło jednak postępowania. Z rozstrzygnięciem nie zgodziły się bowiem obie strony procesu. Apelację wniósł zarówno obrońca Magdaleny K., jak i Prokurator Prokuratury Rejonowej w Jaśle. Już sam ten fakt wskazywał, że sprawa wciąż budzi poważne spory co do oceny materiału dowodowego i przyjętej przez sąd kwalifikacji prawnej czynów.

Sąd Apelacyjny uchylił wyrok

Rozprawa odwoławcza odbyła się 16 czerwca przed Sądem Apelacyjnym w Rzeszowie. Jak przekazała SSA Ewa Preneta-Ambicka, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, sąd uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Krośnie do ponownego rozpoznania. W praktyce oznacza to, że wcześniejsze rozstrzygnięcie przestało obowiązywać, a cały proces będzie musiał zostać przeprowadzony ponownie przed sądem pierwszej instancji.

Na tym etapie nie są znane szczegółowe przyczyny uchylenia wyroku. Uzasadnienia zarówno orzeczenia wydanego w pierwszej instancji, jak i decyzji sądu apelacyjnego pozostają niejawne. Z tego powodu nie podano do publicznej wiadomości dokładnych okoliczności, które przesądziły o konieczności ponownego rozpoznania sprawy.

Sprawa znów przed sądem w Krośnie

Decyzja Sądu Apelacyjnego sprawia, że jedna z najbardziej wstrząsających spraw z regionu ponownie będzie rozpatrywana przez Sąd Okręgowy w Krośnie. Dla opinii publicznej oznacza to dalsze oczekiwanie na prawomocne rozstrzygnięcie, a dla wymiaru sprawiedliwości konieczność ponownego przeanalizowania odpowiedzialności oskarżonych za dramat, który miał rozgrywać się za zamkniętymi drzwiami przez wiele tygodni. Na ostateczny finał tej sprawy trzeba będzie jeszcze poczekać.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama