Do zdarzenia doszło w miniony czwartek po godzinie 23. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący samochodem osobowym marki BMW, 20-letni mieszkaniec powiatu krośnieńskiego, stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało do lewej krawędzi jezdni, uderzyło w barierki, a następnie przekoziołkowało przez pas zieleni na przeciwległy pas ruchu. Wstępnie ustalono, że prędkość pojazdu tuż przed wypadkiem wynosiła pomiędzy 160-200 km/h. Dokładną prędkość ustali biegły sądowy.
Samochodem podróżowały łącznie cztery osoby. Do szpitala przewieziono kierowcę oraz dwoje pasażerów w wieku 17 i 19 lat. Jak przekazano, 20-latek był trzeźwy. Po zdarzeniu zatrzymano mu prawo jazdy.
Zarzuty dla 20-letniego kierowcy
Jak poinformowała krośnieńska prokuratura, mężczyzna usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy art. 177 par. 1 Kodeksu karnego i odnosi się do spowodowania, choćby nieumyślnego, wypadku poprzez naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, w wyniku którego inna osoba doznała obrażeń ciała określonych w art. 157 par. 1. Za ten czyn grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Drugi zarzut został postawiony z art. 187 d Kodeksu karnego i dotyczy rażącego przekroczenia prędkości lub rażącego naruszenia innych zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym podczas prowadzenia pojazdu mechanicznego. Ten czyn jest zagrożony karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Wniosek prokuratury i decyzja sądu
W związku z postawionymi zarzutami Prokuratura Rejonowa w Krośnie skierowała do Sądu Rejonowego w Krośnie wniosek o zastosowanie wobec 20-latka środka zapobiegawczego w postaci trzymiesięcznego tymczasowego aresztu. Sprawa została rozpoznana na posiedzeniu 1 sierpnia.
Sąd zdecydował o zastosowaniu aresztu wobec mieszkańca powiatu krośnieńskiego. Jednocześnie zastrzegł, że podejrzany będzie mógł opuścić areszt po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 50 tys. zł. Oznacza to, że środek izolacyjny został połączony z możliwością jego uchylenia po spełnieniu wskazanego przez sąd warunku finansowego.
Sprawa pozostaje w toku
Decyzja sądu to kolejny etap postępowania po wypadku, który zakończył się hospitalizacją trzech osób i poważnymi konsekwencjami procesowymi dla kierowcy. Na obecnym etapie organy ścigania koncentrują się na wyjaśnieniu wszystkich okoliczności zdarzenia oraz ocenie odpowiedzialności karnej 20-latka w związku z przebiegiem nocnego wypadku na ul. Bieszczadzkiej.


.jpg)






.jpg)