Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Od lipca krośnianie za odbiór śmieci zapłacą więcej. Tak zdecydowali radni, ale nie jednogłośnie

Ponad 45 minut trwała dyskusja radnych i władz miasta nad uchwałą, która ustala stawkę opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Ostatecznie propozycję jej podwyżki o 4 zł poparł klub Samorządne Krosno. Radni PiS wstrzymali się od głosu.
Od lipca krośnianie za odbiór śmieci zapłacą więcej. Tak zdecydowali radni, ale nie jednogłośnie

Autor: pixabay.com

Dyskusję emocjonalnie rozpoczął radny Piotr Grudysz. Zauważył, że za niedługo czteroosobowa rodzina będzie miała droższe śmieci niż wodę ze ściekami. - Woda jest niezbędna do życia, śmieci nie - mówił. Zwrócił się do prezydenta by tak przeanalizować system gospodarki odpadami, żeby podwyżki w przyszłości kosztowały mieszkańców jak najmniej. - Żeby opłaty tak szybko nie rosły, jak nasze oprocentowania z rat kredytów.

Radny Adam Przybysz przypomniał, że kilka lat temu kiedy inwestowano w Zakład Unieszkodliwiania Odpadów, obiecywano, że jest to robione, by nie było podwyżek. - One są. A w porównaniu do ościennych gmin, rodzi się pytanie dlaczego oni płacą mniej - zaznaczał.

Prezydent Piotr Przytocki przyznał, że temat śmieci w Krośnie, od ponad dwudziestu lat, jest kluczowy. Podkreślił, że od wielu lat w system gospodarowania odpadami inwestowane jest bardzo dużo pieniędzy. - Dzięki temu nie zalegają nam śmieci po rowach - mówił.

Przyznał, że problemem są podrzucane śmieci. Zapewnił, że z tym tematem władze miasta też się uporają.

Na apel radnych, by uszczelnić system gospodarowania odpadami komunalnymi, prezydent Przytocki odpowiedział, że władze miasta będą się skupiać, żeby panować nad sytuacją. - I optymalnie kształtować politykę cenową - mówił.

Zwrócił uwagę, że niektóre rzeczy, jak na przykład ceny energii, są poza kontrolą. - Nikt nie wie co przed nami - mówił. Przekonywał, że gospodarka miasta musi być prowadzona w sposób zrównoważony. - Dziś zostaliśmy zaskoczeni sytuacją na świecie, więc albo opłatę za odbiór śmieci doprowadzimy do równowagi i będziemy się starali modernizować cały system, żeby nad tym bardzo mocno panować, albo będziemy dopłacać dwa miliony rocznie - tłumaczył.

Arkadiusz Mularczyk, zastępca naczelnika wydziału komunalnego, ochrony środowiska i gospodarki lokalami UM Krosna, tłumaczył, że kwota 30 zł od osoby pozwoli na zbilansowanie systemu. - Ale pod pewnymi warunkami - zaznaczył. - Czyli zmniejszenie odpadów zarówno odbieranych od mieszkańców, jak i przywożonych do PSZOK.

Ostatecznie radni jedenastoma głosami "za" i dziewięcioma "wstrzymującymi się" przyjęli projekt uchwały.

Oznacza to, że od 1 lipca krośnianie zapłacą więcej za odbiór odpadów. Przyjęta stawka to 30 zł za odpady zbierane i odbierane w sposób selektywny. Natomiast opłata w przypadku niewypełnienia obowiązku selektywnego zbierania odpadów wzrosła do 120 zł.

Autor: tom


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama