Wiemy już, że kierowca z bardzo dużą prędkością przejechał przez środek krośnieńskiego rynku, by następnie pojechać pod prąd ulicą Staszica.
Po kilku minutach kierowca BMW będąc na ulicy Podkarpackiej, zjechał z jezdni i zaparkował pojazd pomiędzy drzewami. On oraz dwie inne osoby wysiadły z pojazdu i uciekły w kierunku cmentarza. Wspólnie z nimi był pies.
Nieoficjalnie ustaliliśmy, że po kilkudziesięciu minutach wszyscy zostali zatrzymani na ulicy Wyszyńskiego.
AKTUALIZACJA:
Komunikat KMP w Krośnie dotyczący zdarzenia:
W piątek po godzinie 22 w Krośnie na ulicy Blich policjanci zwrócili uwagę na BMW, którego kierowca nie dostosował się do znaku B1 (jest to znak zakazu ruchu w obu kierunkach). Funkcjonariusze wydali mu sygnał do zatrzymania się. Kierowca zlekceważył ich polecenia i zaczął uciekać. Policjanci przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych ruszyli za nim. Samochód został zatrzymany do kontroli drogowej na ulicy Wyszyńskiego (w pobliżu ulicy Podkarpackiej). Autem podróżowało 3 osoby: 24-letni kierowca oraz 21 i 24-letni pasażerowie. Zostali oni zatrzymani. Policjanci wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia - mówi sierż. Weronika Chentosz z krośnieńskiej policji.



.jpg)






.jpg)