Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Brutalne pobicie Remigiusza na ul. Krakowskiej. Akt oskarżenia trafił do sądu

Sąd Okręgowy w Krośnie zajmie się sprawą 37-letniego Wojciecha K. i 34-letniego Łukasza C. Mężczyźni zostali oskarżeni o zabójstwo 27-letniego Remigiusza L. Bili i kopali go do nieprzytomności. Zmasakrowanego zostawili bez pomocy na ulicy.
Brutalne pobicie Remigiusza na ul. Krakowskiej. Akt oskarżenia trafił do sądu

Autor: Krosno112.pl

Do zdarzenia doszło we wrześniu ub. roku. Jak ustaliła prokuratura, Wojciech K. i Łukasz C. wraz ze znajomymi, pili alkohol nieopodal cmentarza przy ul. Krakowskiej. - Już wtedy Łukasz C. był agresywny i chciał bić swoich kolegów - relacjonuje Iwona Czerwonka-Rogoś, Prokurator Rejonowy w Krośnie. Dodaje, że mężczyźni w pewnej chwili postanowili oddalić się od współbiesiadników. - Poszli do sklepu spożywczego po drugiej stronie ulicy. Następnie udali się w kierunku ul. Wróblewskiego.

Po drodze, w przejściu pomiędzy budynkami, napotkali 27-latka, który siedział na chodniku i jadł kanapkę.

Łukasz C. i Wojciech K. zaatakowali Remigiusza L. bez powodu. Jak zeznali świadkowie zdarzenia – sprawcy krzyczeli i przeklinali, atakując pokrzywdzonego. - Głównym agresorem miał być Łukasz C. - mówi Iwona Czerwonka-Rogoś. - Wojciech K. miał przytrzymywać pokrzywdzonego, gdy 34-latek zadawał mocne uderzenia pięściami po głowie Remigiusza L.

Kiedy 27-latek przewrócił się na ziemię obaj sprawcy kopali go po brzuchu i głowie. Nie przestawali nawet wtedy, gdy Remigiusz L. jęczał i prosił o zaprzestanie agresji.

Łukasz C. i Wojciech K. uciekli z miejsca zdarzenia. Remigiusz L., nieprzytomny, z ciężkimi obrażeniami, został przewieziony do szpitala. Kilkanaście dni później zmarł.

Sekcja zwłok wykazała, że urazy, których doznał doprowadziły do powstania krwotoku podpajęczynówkowego, krwiaków przymózgowych oraz stłuczenia mózgowia.

- Pomimo intensywnego leczenia doprowadziło to do nieodwracalnego uszkodzenia pnia mózgu i zgonu - tłumaczy prokurator Iwona Czerwonka-Rogoś.

Oskarżeni umniejszają swoją rolę

Jeszcze w dniu zdarzenia policjanci zatrzymali Łukasza C. Mężczyzna był w mieszkaniu, niedaleko miejsca zdarzenia. Badanie wskazało w jego organizmie ponad 1,8 promila alkoholu. Kilka dni później zatrzymany został drugi z napastników – Wojciech K.

Mężczyźni początkowo usłyszeli zarzuty udziału w bójce i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Kwalifikacja czynu zmieniła się w trakcie śledztwa. Ostatecznie Łukasz C. i Wojciech K. odpowiedzą za zabójstwo Remigiusza L. Prokuratura uznała, że obaj działali z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia 27-letniego krośnianina.

Co wywołało atak agresji obu mężczyzn w kierunku Remigiusza L.? Wyjaśnienia oskarżonych się różnią. Umniejszają swoją rolę, twierdząc, że głównym sprawcą był kolega.

Łukasz C. początkowo przyznał się do udziału w pobiciu Remigiusza L.

- Wyjaśnił, że pomiędzy pokrzywdzonym a Wojciechem K. wywiązała się awantura, której on tylko się przyglądał - informuje prokurator Iwona Czerwonka-Rogoś. - Przyznał się jedynie do zadania ciosu z pięści w twarz, zaprzeczając aby miał kopać 27-latka.

34-latek wyjaśnił, że liczne kopnięcia miał zadawać Wojciech K., którego on próbował odciągnąć.

Natomiast Wojciech K., który również przyznał się do udziału w pobiciu, wyjaśnił, że to Łukasz C. zadał cios w twarz Remigiusza a następnie kopał go po całym ciele i skakał po głowie. Powodem miła być odmowa wydania kanapki i pieniędzy. Wojciech K. przyznał się tylko do kopnięcia pokrzywdzonego w łydkę, podcinając mu nogę. - Wyjaśnił, że to 34-latek miał się wyżyć, zemścić na pobitym mężczyźnie - informuje Iwona Czerwonka-Rogoś.

Obaj mężczyźni po zmianie zarzutu nie przyznali się do zabójstwa. Odmówili też składania wyjaśnień.

Wojciech K. i Łukasz C. byli już wcześniej karani. Młodszy z mężczyzn będzie odpowiadać przed sądem w warunkach recydywy wielokrotnej. Za zabójstwo grozi im kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.


Czytaj też: Milczący krzyk przeciw obojętności i brutalnej przemocy


Autor: Tomasz Jefimow


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama