Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Robert Biedroń przekonywał krośnian, że Lewica ma pomysł jak pomóc średnim miastom w rozwoju

Piknik z mieszkańcami europoseł zorganizował w Parku Jordanowskim przy ul. Grodzkiej. Celem było przekazanie krośnianom planów Lewicy, ale były też rozmowy o patriotyzmie, rynku pracy, rodzinie i edukacji.
Robert Biedroń przekonywał krośnian, że Lewica ma pomysł jak pomóc średnim miastom w rozwoju

Autor: Tomasz Jefimow

Rodzinny piknik z Robertem Biedroniem działacze Lewicy zorganizowali w poniedziałkowe przedpołudnie. Zanim się rozpoczął, europoseł spotkał się z dziennikarzami. Do Parku Jordanowskiego przyszedł później niż planował. Pochodzący z Krosna europoseł, blisko półgodzinne spóźnienie, wytłumaczył tym, że zatrzymała go w domu mama. - To jest jedyny powód, ale bardzo poważny - uśmiechał się. - Jak się przyjeżdża do mamy raz na jakiś czas, to tak jest.

Krosno było jednym z miast w Polsce, w których Lewica organizuje spotkania z mieszkańcami w formie pikniku. W swoim rodzinnym mieście Robert Biedroń przekonywał przede wszystkim, że Lewica ma receptę na rozwój średnich miast, które po 1998 roku straciły status miast wojewódzkich.

- Taki status straciło też Krosno - przypomniał Robert Biedroń. - Przez wiele lat było miastem, które przyciągało inwestycje, w którym rozkwitała administracja wojewódzka, w którym powstawały wielkie osiedla, zakłady przemysłowe.

Miliardy złotych dla średnich miast

Europoseł podkreślił, że Krosno miało i ma szczęście do dobrych gospodarzy. - Ale podobnie jak zdecydowana większość miast średniej wielkości ma problem z depopulacją - mówił Robert Biedroń.

Przekonywał, że tak nie musi być. Wskazał, że rozwiązaniem jest pomoc władz centralnych i projekt Lewicy, który zakłada przeznaczenie każdego roku 50 miliardów złotych dla samorządów.

Na co miałyby być przeznaczone te pieniądze? - Po pierwsze potrzebne są dobre mechanizmy wsparcia dla młodych ludzi, żeby oni tu zostali - tłumaczył europoseł. Dodał, że ma na myśli wprowadzenie europejskiej pensji minimalnej. - To jest cel Unii Europejskiej, ale my jako Lewica będziemy pilnowali, żeby to jak najszybciej zafunkcjonowało w Polsce.

Robert Biedroń jako drugi kierunek wydania 50 mld zł wskazał inwestowanie w budowę mieszkań z niskim czynszem. Europoseł zaznaczył, że Prawo i Sprawiedliwość próbowało wprowadzić taki program. - Ale była to próba kompletnie nieudana, bo poszli na wojnę z samorządem - tłumaczy.

Europoseł zwrócił też uwagę na konieczność naprawy systemu zdrowia i edukacji.

Najpierw Polska Press, teraz TVN

Podczas spotkania z dziennikarzami nie zabrało tematu związanego z mediami. Konkretnie - kolejnej próby ograniczenia funkcjonowania mediów ze strony Prawa i Sprawiedliwości.

- PiS przyjęło strategię wzorowaną na tej pisaną cyrylicą na Kremlu - alarmował Robert Biedroń. Przekonywał, że rządowi nie podobają się media, które krytykują i opisują władzę taką, jaka ona jest. - Dlatego po przejęciu Polska Press powstał nowy, bardzo niebezpieczny, projekt przejęcia TVN. Dzisiaj przychodzą po TVN, a jutro mogą przyjść po Polsat, pojutrze po RMF FM. Skończy się tym, że nie będziemy mieli już żadnego wolnego medium. Tak się stało w Rosji, na Białorusi i Węgrzech. Kolejna będzie Polska - mówił.

Robert Biedroń zapowiedział, że złoży wniosek w parlamencie europejskim o debatę w trybie pilnym i podjęcie rezolucji w sprawie wolności mediów. - Europa musi usłyszeć o tym co dzieje się w Polsce i podjąć odpowiednie działania - mówił. Zaznaczył, że to będzie skutkowało poważnymi reperkusjami wobec rządu PiS. - Ale musimy działać dzisiaj, żeby jutro nie było już za późno - przekonywał.

O polityce zubożenia miast mówił Łukasz Rydzik, współpracownik Klubu Lewicy w Sejmie. Natomiast przedstawiciele Młodej Lewicy zaapelowali o szkołę wolną od poglądów politycznych.

Piknikowe koce i rozmowy

Po konferencji prasowej rozpoczęło się spotkanie z mieszkańcami. Miało ono swobodną formułę. W Parku Jordanowskim przy ul. Grodzkiej rozłożono piknikowe koce. W ramach "Letnich Warsztatów Młodych" rozmawiano o patriotyzmie, rynku pracy, rodzinie i edukacji.

Autor: tom
Zdjęcia: Tomasz Jefimow, Michał Niżnik



Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama