Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Krośnie, biegły do spraw pożarnictwa całkowicie wykluczył możliwość celowego podpalenia hali.
Trzy dni (od 23 do 25 lipca) trwały oględziny części sklepowej oraz magazynowej marketu budowlanego Merkury Market, które prowadził zespół techników kryminalnych policji oraz biegły ds. pożarnictwa pod nadzorem zespołu prokuratorów.
W piątek 19 lipca przed godziną 7:30 straż pożarna otrzymała zgłoszenie, że z jednego z budynków mieszkalnych przy ul. Jana Pawła II w Targowiskach (gm. Miejsce Piastowe) wydostaje się czarny dym. Na miejsce natychmiast zadysponowano sekcję gaśniczą z JRG Krosno, strażaków z OSP Targowiska i OSP KSRG Miejsce Piastowe.
W niedzielny poranek (14 lipca) przez region przeszły burze z licznymi wyładowaniami atmosferycznymi i obfitymi opadami deszczu. Niestety w jednym z domów w Dobieszynie (gm. Jedlicze) doszło do pożaru po uderzeniu pioruna w budynek. Tylko dzięki szybkiej akcji domowników nie doszło do rozprzestrzenienia pożaru.
Dziś (11 lipca) krośnieńska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie sprowadzenia zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Prowadzi je Prokuratura Okręgowa w Krośnie.
Woda wykorzystywana przez strażaków w ogromnych ilościach do gaszenia części magazynowej Merkury Market wraca do Lubatówki kanałami deszczowymi. Wędkarze alarmują, że powoduje to katastrofę ekologiczną rzeki.
Od ok. godz. 10:00 strażacy walczą z pożarem, który wybuchł w pomieszczeniu magazynowym marketu przy ul. Bieszczadzkiej. Podkreślają, że gaszenie ognia utrudnia bardzo wysoka temperatura i ogromne zadymienie.
W środę przed godziną 10:00 zgłoszono zadymienie w Merkurym Markecie przy ulicy Bieszczadzkiej w Krośnie. Na miejscu pracują liczne siły i środki. Ewakuowano klientów i pracowników, którzy przebywali wewnątrz. Prawdopodobnie doszło do pożaru instalacji elektrycznej. Wewnątrz panuje bardzo duże zadymienie.
Gwałtowne burze z wyładowaniami atmosferycznymi, silnymi porywami wiatru oraz obfitymi opadami deszczu przeszły przez region. Największe straty spowodowały w powiecie strzyżowskim, gdzie z usuwaniem ich skutków walczy kilkuset strażaków PSP i OSP. Niedzielne nawałnice nie oszczędziły też Krosna i powiatu krośnieńskiego, gdzie strażacy interweniowali już około 40 razy.
W czwartek (4 lipca) o godzinie 16:04 Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Krośnie otrzymało zgłoszenie o pożarze trawy w okolicach granicy miejscowości Rogi oraz Lubatówka.
Aby dalej dostarczać aktualne informacje, relacje i komunikaty z regionu, potrzebujemy wsparcia naszych Czytelników. Wyłącz blokowanie reklam dla naszej strony ;)