W akcji ratowniczo-gaśniczej brało udział kilkudziesięciu strażaków z Krosna, Zyndranowej, Tylawy, Dukli i Barwinka.
Po przyjeździe pierwszego zastępu budynek o konstrukcji murowanej z drewnianymi stropami był w całości objęty pożarem, a ogień wydostawał się na zewnątrz.
W jednej chwili Agnieszka, Piotr ich córka Paulina i syn Grzegorz stracili cały dorobek życia – zarówno rzeczy codziennego użytku, jak i przedmioty o wartości sentymentalnej.
- Dom, który był miejscem bezpieczeństwa i rodzinnych wspomnień, nie nadaje się do zamieszkania - mówi Grzegorz.
Rodzina zdecydowała się na odbudowę domu i podjęcie wyzwania, które wymaga czasu, siły i pieniędzy. Jak podkreślają potrzebne jest wszystko: od podstawowych rzeczy po stworzenie nowej przestrzeni do życia.
- Każda forma pomocy będzie nieoceniona i zostanie przyjęta z ogromną wdzięcznością - podkreślają.
Grzegorz Skrzęta informuje, że obecnie potrzebne są materiały budowlane na odbudowę domu. - Może jakieś firmy zechciałyby nam pomóc - mówi.
Zbiórka pieniędzy prowadzona jest też na portalu Szczytny Cel – TUTAJ.