Gryzący dym z komina potrafi utrudnić życie mieszkańcom całej ulicy. Zamknięte okna, rezygnacja z suszenia prania na zewnątrz czy przebywania na podwórzu to uciążliwości, które mogą towarzyszyć podejrzeniom spalania odpadów w sąsiednim domu. Badanie SW Research przeprowadzone na zlecenie Plastics Europe Polska pokazuje, że z paleniem śmieci w gospodarstwach domowych styka się niemal połowa Polaków.
48 proc. badanych spotyka się ze spalaniem odpadów
Z badania wynika, że 48 proc. respondentów zetknęło się ze spalaniem odpadów w gospodarstwach domowych. Jednocześnie 14 proc. deklaruje, że obserwuje takie sytuacje bardzo często. Wyniki wskazują, że mimo zakazu problem pozostaje powszechny.
Wśród osób, które spotkały się z tym procederem, 49 proc. wskazuje na domy sąsiadów. Taki sam odsetek dostrzega spalanie śmieci w gospodarstwach mijanych podczas podróży. Kolejne 18 proc. wymienia domy znajomych, a 13 proc. - członków rodziny.
Do spalania odpadów z tworzyw sztucznych przyznaje się natomiast 12 proc. respondentów. To istotny wynik w zestawieniu z deklarowaną przez badanych świadomością szkodliwości takich praktyk.
Świadomość zagrożenia nie zawsze zmienia zachowanie
Aż 84 proc. uczestników badania uważa spalanie śmieci w domowych piecach za szkodliwe. Najczęściej wskazywanymi argumentami przeciwko takim praktykom są zanieczyszczenie środowiska oraz uciążliwy zapach. Każdy z tych powodów wymienia 41 proc. respondentów. Niemal co piątego bad anego odstrasza groźba kary.
Znacznie mniejsze znaczenie ma argument dotyczący utraty surowców, które mogłyby zostać ponownie wykorzystane. Choć 89 proc. badanych wie, że tworzywa sztuczne można poddawać recyklingowi, niespełna 8 proc. uznaje utratę cennych surowców za najważniejszy powód, by nie wrzucać plastiku do pieca.
Wyniki pokazują więc różnicę między wiedzą a postępowaniem. Sama znajomość zagrożeń nie wystarcza, by wyeliminować spalanie odpadów w domowych paleniskach.
Za palenie śmieci grozi nawet 5000 zł grzywny
Spalanie odpadów w domowych piecach jest zabronione. Podczas spalania plastikowych opakowań, lakierowanego drewna czy innych śmieci mogą powstawać substancje niebezpieczne dla zdrowia. Wraz z dymem zanieczyszczenia przedostają się do powietrza, którym oddychają także mieszkańcy sąsiednich posesji.
Za nielegalne spalanie odpadów grozi mandat do 500 zł, a w określonych przypadkach zbiegu wykroczeń — do 1000 zł. Jeżeli sprawa trafi do sądu, grzywna może wynieść nawet 5000 zł. Przepisy przewidują również możliwość zastosowania kary aresztu.
Gdzie zgłosić podejrzenie spalania odpadów?
Osoby podejrzewające, że w sąsiednim domu spalane są śmieci, mogą zawiadomić straż miejską lub gminną albo urząd miasta bądź gminy. Upoważnieni kontrolerzy mogą sprawdzić palenisko oraz wykorzystywany opał, a w uzasadnionych przypadkach pobrać próbki do badań.
Warto przy tym zachować ostrożność w formułowaniu oskarżeń. Sam ciemny dym lub nieprzyjemny zapach nie są jeszcze jednoznacznym dowodem spalania odpadów. Podejrzenie wymaga weryfikacji przez uprawnione osoby.


.jpg)






.jpg)