Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 14:05
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Zima może uderzyć już za kilka dni. W prognozach śnieg i mróz

Spokojna jesień może gwałtownie się zakończyć. Prognozy na pierwszą dekadę listopada pokazują mocne ochłodzenie, śnieg na nizinach, a miejscami nawet dwucyfrowy mróz.
Zima może uderzyć już za kilka dni. W prognozach śnieg i mróz

Źródło: ChatGPT

Spokojna i stosunkowo łagodna końcówka października może w najbliższych dniach ustąpić znacznie chłodniejszej aurze. Prognozy na pierwszą dekadę listopada wskazują na wyraźne ochłodzenie, a w części kraju możliwe są nie tylko opady deszczu ze śniegiem i śniegu, ale również mróz. Choć na tym etapie nie można jeszcze mówić o pewnym nadejściu trwałej zimy, coraz więcej sygnałów wskazuje, że pogoda może zmienić się gwałtownie.

Wyraźna zmiana pogody na początku listopada

Pierwsze dni listopada mają przynieść spadek temperatury, a około 6 listopada do Polski może napłynąć znacznie chłodniejsze powietrze. To właśnie wtedy ma rozpocząć się bardziej zdecydowana zmiana w pogodzie, która może zakończyć spokojny przebieg jesieni. Najbardziej zimowe warianty modeli przewidują, że kilka dni później śnieg może pojawić się już nie tylko w górach, ale również na obszarach nizinnych.

Śnieg możliwy także poza górami

Z prognoz opisywanych przez RMF24 wynika, że między 6 a 11 listopada warunki w Polsce mogą stać się wyraźnie zimowe. Opady śniegu miałyby objąć przede wszystkim północną i centralną część kraju, a miejscami także jego wschodnie regiony. Według jednego ze scenariuszy modelu GFS silniejsze opady mogłyby wystąpić około 7-9 listopada.

W najbardziej zimowym wariancie śnieg miałby pojawić się między innymi na zachodzie i północnym wschodzie, a następnie także w centrum kraju, Wielkopolsce oraz na południowym zachodzie. Trzeba jednak podkreślić, że są to prognozy dotyczące okresu oddalonego o ponad tydzień, a więc takiego, w którym dokładne położenie stref opadów może się jeszcze wyraźnie zmieniać. Oznacza to, że zasięg śniegu i jego natężenie nie są jeszcze przesądzone.

Modele pokazują możliwy mróz

Jeszcze większą uwagę zwracają wyliczenia dotyczące temperatury. Jeden z wariantów modelu GFS wskazuje, że około 10 listopada w części Polski temperatura może oscylować wokół 0 stopni Celsjusza, a lokalnie spaść do około -5 stopni. Dzień później na południowym wschodzie możliwe byłoby około -8 stopni, natomiast w rejonach podgórskich najbardziej zimowy scenariusz pokazuje nawet około -14 stopni.

To jednak nadal wartości pochodzące z prognoz modelowych, a nie oficjalna zapowiedź tak silnego mrozu dla konkretnych miejscowości. Przy prognozach wykraczających ponad tydzień naprzód możliwe są jeszcze duże korekty, zarówno w zakresie temperatur, jak i zasięgu chłodnego powietrza.

IMGW potwierdza kierunek zmian

Bardziej pewny od szczegółów pozostaje sam trend w pogodzie. Prognozy IMGW potwierdzają ochłodzenie już w pierwszych dniach listopada. Temperatura maksymalna ma stopniowo spadać, a podczas nocnych rozpogodzeń możliwe będą wartości w pobliżu 0 stopni. W górach pojawią się warunki sprzyjające opadom śniegu oraz deszczu ze śniegiem.

Największa niepewność dotyczy tego, co wydarzy się w kolejnych dniach. Poszczególne modele różnią się przede wszystkim skalą ochłodzenia oraz zasięgiem opadów śniegu. Model GFS przedstawia obecnie jeden z bardziej zimowych scenariuszy, podczas gdy inne wyliczenia są łagodniejsze. To oznacza, że sam zwrot ku chłodniejszej aurze jest coraz bardziej prawdopodobny, ale jego ostateczna intensywność pozostaje otwarta.

Kierowcy powinni śledzić prognozy

Ewentualne nadejście zimniejszego wariantu może mieć znaczenie nie tylko dla codziennego komfortu, ale również dla bezpieczeństwa na drogach. Jeśli nocami temperatura będzie spadać poniżej zera, mokre jezdnie mogą miejscami zamarzać. Dodatkowym utrudnieniem mogą być opady śniegu lub deszczu ze śniegiem, które pogorszą warunki jazdy, zwłaszcza rano i wieczorem.

Na obecnym etapie nie ma podstaw, by przesądzać o nadejściu trwałej zimy w całym kraju. Coraz więcej wskazuje jednak na to, że początek listopada może przynieść pierwsze poważniejsze oznaki zimowej pogody. Dla mieszkańców i kierowców będzie to sygnał, by uważnie obserwować kolejne aktualizacje prognoz i przygotować się na możliwe pogorszenie warunków.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama