Dyskusja o ewentualnym przywróceniu obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej wraca w Polsce regularnie, zwłaszcza w momentach wzrostu napięć międzynarodowych i debat o bezpieczeństwie państwa. Najnowszy sondaż Opinia24 dla RMF FM pokazuje jednak, że społeczeństwo pozostaje w tej sprawie wyraźnie podzielone. Choć zwolenników powrotu poboru jest nieco więcej niż przeciwników, uwagę zwraca przede wszystkim stanowisko ludzi młodych, czyli tych, których taka zmiana dotknęłaby najbardziej bezpośrednio.
Polacy podzieleni w sprawie obowiązkowej służby
Z badania wynika, że 48 proc. ankietowanych opowiada się za przywróceniem poboru. Przeciwnego zdania jest 38 proc. respondentów, którzy wolą pozostawienie obecnego modelu armii zawodowej. Kolejne 16 proc. badanych nie ma w tej sprawie wyrobionej opinii. Wyniki pokazują więc, że temat nie buduje jednoznacznego społecznego konsensusu, mimo stale obecnej w przestrzeni publicznej dyskusji o gotowości obronnej państwa.
Równie interesujące są odpowiedzi dotyczące samego kształtu ewentualnej obowiązkowej służby. Wśród wszystkich badanych 24 proc. uważa, że pobór powinien obejmować wyłącznie mężczyzn, natomiast 22 proc. wskazuje, że obowiązek ten powinien dotyczyć zarówno mężczyzn, jak i kobiet. To oznacza, że nawet wśród osób popierających przywrócenie służby nie ma pełnej zgody co do zasad jej funkcjonowania.
Młodzi najbardziej sceptyczni
Najmocniejszy sprzeciw wobec powrotu obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej widać w grupie osób młodych. Wśród respondentów w wieku 18-24 lata aż 53 proc. jest przeciw takiemu rozwiązaniu. To właśnie ta grupa najczęściej musiałaby liczyć się z realnymi konsekwencjami ewentualnych zmian, dlatego jej stanowisko ma szczególne znaczenie w całej debacie.
Sprzeciw wobec poboru jest również widoczny wśród osób lepiej wykształconych. Przeciw przywróceniu obowiązkowej służby opowiada się 45 proc. badanych z wyższym wykształceniem oraz 44 proc. osób ze średnim wykształceniem. Z kolei wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej przeciwników poboru jest 47 proc. Te dane pokazują, że podziały przebiegają nie tylko według wieku, ale także poziomu wykształcenia i politycznych sympatii.
Poparcie mniejsze niż kilka miesięcy temu
Nowe wyniki nabierają dodatkowego znaczenia w zestawieniu z wcześniejszym badaniem przeprowadzonym dla RMF FM w lutym. Wówczas za przywróceniem obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej opowiadało się 52 proc. ankietowanych. Obecnie odsetek ten wynosi 48 proc., co oznacza spadek o 4 punkty procentowe.
To istotna zmiana, ponieważ pokazuje, że mimo trwającej debaty o bezpieczeństwie i niestabilnej sytuacji międzynarodowej nie doszło do wzrostu społecznego poparcia dla powrotu poboru. Wręcz przeciwnie, liczba zwolenników tego rozwiązania zmalała. W praktyce może to oznaczać, że obawy związane z bezpieczeństwem nie przekładają się automatycznie na akceptację dla obowiązkowej służby wojskowej.
Pobór zawieszony, ale nie zniknął z prawa
Obowiązkowa zasadnicza służba wojskowa nie funkcjonuje w Polsce od kilkunastu lat. Ostatni pobór przeprowadzono w 2008 roku, a ostatni żołnierze z obowiązkowego naboru opuścili jednostki wojskowe w 2009 roku. Od tego czasu polskie siły zbrojne opierają się przede wszystkim na żołnierzach zawodowych oraz innych formach służby ochotniczej.
Nie oznacza to jednak, że pobór został całkowicie usunięty z systemu prawnego. Ustawa o obronie Ojczyzny przewiduje możliwość jego uruchomienia. Mogłoby to nastąpić na mocy rozporządzenia prezydenta, wydanego na wniosek Rady Ministrów. W takim przypadku obowiązkowa zasadnicza służba wojskowa trwałaby 9 miesięcy.
Kwalifikacja wojskowa to nie to samo co pobór
W kontekście powracających pytań o służbę wojskową ważne jest również odróżnienie poboru od corocznej kwalifikacji wojskowej. Samo wezwanie przed komisję, przejście badań i otrzymanie kategorii zdolności do służby nie oznacza automatycznego powrotu obowiązkowego naboru do wojska. Nie jest też równoznaczne z natychmiastowym skierowaniem do koszar.
To rozróżnienie ma duże znaczenie, ponieważ wokół kwalifikacji wojskowej regularnie pojawiają się nieporozumienia i obawy. Obecne przepisy pozwalają państwu gromadzić dane dotyczące zdolności obywateli do służby, ale samo to nie oznacza uruchomienia obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej.
Debata, która pozostaje otwarta
Wyniki sondażu pokazują, że temat poboru pozostaje jednym z bardziej wrażliwych społecznie zagadnień związanych z obronnością. Z jednej strony niemal połowa Polaków dopuszcza powrót obowiązkowej służby wojskowej, z drugiej najmłodsi obywatele, których zmiany mogłyby objąć w pierwszej kolejności, w większości są temu przeciwni. To właśnie ten rozdźwięk może w najbliższym czasie najmocniej kształtować publiczną debatę o modelu polskiej armii i sposobach wzmacniania bezpieczeństwa państwa.



.jpg)






.jpg)