Sprawa ma swój początek pod koniec ubiegłego tygodnia, kiedy policjanci otrzymali zgłoszenie o zniszczeniu mienia na terenie jednej z posesji w gminie Markowa. Jak ustalono, sprawcy porozbijali i poprzewracali ule, wybili szyby, a także podpalili drzwi w budynku gospodarczym. Wstępnie oszacowane straty wyniosły prawie 20 tysięcy złotych.
Podjęte przez funkcjonariuszy czynności doprowadziły do zatrzymania trzech mężczyzn mogących mieć związek z tym przestępstwem. Jak wynika z ustaleń, byli to mieszkańcy powiatu łańcuckiego w wieku 29, 36 i 38 lat. Wszyscy usłyszeli zarzuty dotyczące sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru, zniszczenia mienia oraz zmuszenia do określonego zachowania.
Najpoważniejsza sytuacja dotyczy 36-letniego podejrzanego. Oprócz zarzutów przedstawionych całej trójce, usłyszał on także zarzut sprowadzenia pożaru zagrażającego życiu wielu osób. Jak ustalono, mężczyzna miał podpalić również inny budynek gospodarczy, który był połączony z budynkiem mieszkalnym. W tym przypadku wartość strat przekroczyła 100 tysięcy złotych.
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego policjanci skierowali do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego. Wniosek został poparty przez prokuraturę, a Sąd Rejonowy w Łańcucie przychylił się do niego, decydując o tymczasowym aresztowaniu wszystkich trzech podejrzanych. Oznacza to, że najbliższe trzy miesiące mężczyźni spędzą w areszcie.
Dwóm podejrzanym, w wieku 29 i 38 lat, grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Surowsze konsekwencje może ponieść 36-latek, któremu za zarzucane czyny grozi kara do 10 lat więzienia.

.jpg)






.jpg)