Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 9 października 2026 11:29
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ataki w szkołach to internetowe wyzwanie? Policja sprawdza nowy trop

Po atakach w szkołach pojawiły się groźby kolejnych. Policja sprawdza, czy za serią zdarzeń stoi internetowy challenge.
Ataki w szkołach to internetowe wyzwanie? Policja sprawdza nowy trop
Policjanci z Wydziału Kryminalnego KPP w Sierpcu w środę rano 7 października weszli do mieszkania 17-latka i go zatrzymali

Autor: Policja Mazowiecka

Seria dramatycznych zdarzeń w mazowieckich szkołach otworzyła nowy, niepokojący wątek śledztwa. Po atakach w Ostrołęce i Leszczydole-Nowinach oraz udaremnionym zdarzeniu w Sierpcu policja sprawdza, czy za kolejnymi incydentami i groźbami może stać rzekome internetowe wyzwanie. Do działań włączyło się Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, a internet z miejsca komentowania tragedii stał się jednym z głównych obszarów pracy śledczych.

Policja bada możliwe powiązania

Jeszcze kilkanaście godzin wcześniej pytanie o to, czy mamy do czynienia z przypadkową zbieżnością zdarzeń, czy z mechanizmem naśladownictwa, pozostawało przede wszystkim w sferze publicznych spekulacji. Teraz stawiają je już sami śledczy. Jak potwierdziła podinsp. Katarzyna Kucharska z mazowieckiej policji, pojawiły się informacje o rzekomym internetowym challenge'u. Ten trop jest obecnie weryfikowany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.

Policja sprawdza również, czy trzy dotychczasowe zdarzenia mogą być ze sobą powiązane. Na tym etapie służby nie potwierdzają ani istnienia internetowego wyzwania, ani tego, że mogło ono kierować sprawcami. Nie jest też znany motyw działania 15-latka z Leszczydołu-Nowin. Sam fakt, że trop internetowy znalazł się pod formalną lupą służb, oznacza jednak istotną zmianę w sposobie prowadzenia postępowania.

Tragedia w Leszczydole-Nowinach

Najtragiczniejsze z ostatnich zdarzeń rozegrało się w czwartek rano w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem. Do placówki wszedł 15-letni były uczeń, uzbrojony w noże. Według dyrektora szkoły Krzysztofa Ochmańskiego miał przy sobie trzy noże. Nastolatek zaatakował pracowników szkoły.

W wyniku ataku zginęła 37-letnia woźna. Mimo podjętej reanimacji nie udało się jej uratować. Ranny został także dyrektor szkoły, który zdołał obezwładnić napastnika. Dodatkowego znaczenia nabrał szczegół dotyczący ubioru sprawcy. 15-latek miał na głowie kask z kamerą. Premier Donald Tusk poinformował po spotkaniu ze służbami, że intencją nastolatka było filmowanie ataku.

W kontekście informacji o możliwym internetowym wyzwaniu ten element jest szczególnie istotny dla śledczych. Sama obecność kamery nie stanowi jednak dowodu na udział w jakimkolwiek internetowym challenge'u. To jedna z okoliczności, które wymagają dokładnego wyjaśnienia.

Ostrołęka i Sierpc: wcześniejsze zdarzenia

Seria zaczęła się dzień wcześniej w Ostrołęce. 19-letni uczeń Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 zaatakował pięcioro uczniów i dwoje nauczycieli, a następnie jeszcze dwie osoby poza szkołą. Łącznie rannych zostało dziewięć osób. W toku śledztwa ujawniono również, że napastnik przyniósł do szkoły plecak z domowej roboty ładunkiem wybuchowym. Według śledczych niewiele brakowało do jego detonacji.

Tego samego dnia udało się zapobiec kolejnemu możliwemu atakowi w Sierpcu. 17-latek miał mówić kolegom, że zamierza „zrobić coś złego w szkole”. Uczniowie poinformowali nauczyciela, szkoła zawiadomiła policję, a funkcjonariusze znaleźli przy nastolatku dwa noże. W jego telefonie ujawniono także wyszukiwania dotyczące przygotowania ataku. To zdarzenie, choć zakończyło się bez ofiar, jeszcze mocniej wzmocniło obawy o możliwy szerszy schemat.

Groźby w sieci i nagranie z Przasnysza

Po atakach w mediach społecznościowych zaczęły krążyć kolejne alarmujące materiały. Szczególny niepokój wywołał film odnoszący się do Liceum Ogólnokształcącego im. Komisji Edukacji Narodowej w Przasnyszu. Na nagraniu wygenerowany przez AI głos zapowiadał „rzeź w Przasnyszu”. Padały również groźby wobec konkretnego ucznia.

Autor materiału przedstawiał się jako uczestnik rzekomego „wyścigu zabójstw”, określanego jako „krwawy piątek”, i sugerował, że Przasnysz nie będzie jedynym miejscem ataku. Policja zareagowała szybko. Zatrzymano 17-letniego mieszkańca powiatu przasnyskiego, który może być autorem filmu. Jak przekazała asp. Ilona Cichocka z policji w Przasnyszu, funkcjonariusze zweryfikowali informację o nagraniu wygenerowanym przez sztuczną inteligencję i zatrzymali osobę prawdopodobnie związaną z jego publikacją.

Jednocześnie policjanci zastrzegają, że na obecnym etapie nie można jeszcze jednoznacznie potwierdzić, iż zatrzymany rzeczywiście stworzył ten materiał. To kolejny przykład, jak szybko groźby publikowane w internecie przekładają się na realne działania służb.

„Krwawy piątek” jako jeden z tropów

W sieci zaczęły pojawiać się także pogłoski, że sprawcy mogli kontaktować się w zamkniętych grupach internetowych, a kolejne zdarzenia mają nastąpić w piątek. Informacje te wywołały na Mazowszu duży niepokój. Część samorządów zdecydowała się nawet na zamknięcie szkół.

Na dziś nie ma jednak potwierdzenia, że istnieje zorganizowany challenge, „wyścig zabójstw” czy grupa koordynująca ataki. Policja nie potwierdziła również, by sprawcy z Ostrołęki, Leszczydołu-Nowin i zatrzymany w Sierpcu działali wspólnie. Mimo to po wydarzeniach ostatnich kilkudziesięciu godzin służby nie mogą już tego scenariusza ignorować. Zbyt wiele elementów, od rzeczywistych ataków po internetowe groźby, pojawia się w krótkim czasie i na tym samym obszarze.

Internet jako obszar śledztwa

Jeszcze po pierwszych zdarzeniach podstawowe pytanie dotyczyło tego, czy mamy do czynienia z przypadkiem, czy z naśladownictwem. Dziś sytuacja jest bardziej złożona. Są dwa rzeczywiste ataki, jeden udaremniony, informacje o nastolatku, który według premiera chciał filmować swój czyn, oraz kolejne nagranie z groźbą wymierzoną w konkretną szkołę. Do tego dochodzą doniesienia o rzekomym internetowym wyzwaniu sprawdzanym przez CBZC.

To wciąż za mało, by mówić o skoordynowanej akcji. Wystarczająco dużo jednak, by uznać, że internet nie jest już wyłącznie miejscem komentowania przemocy, ale jednym z kluczowych pól śledztwa. Dla służb oznacza to konieczność równoległego badania zarówno samych sprawców, jak i cyfrowych śladów, kontaktów oraz treści, które mogły inspirować lub podsycać eskalację zagrożenia.

Reakcja polityczna i nowe przepisy

Wydarzenia na Mazowszu przyspieszyły również działania polityczne. Sejm uchwalił ustawę umożliwiającą blokowanie nielegalnych treści w sieci. Projekt trafił do bloku głosowań po wystąpieniu premiera Donalda Tuska, który w kontekście ostatnich zdarzeń mówił o potrzebie szybkiego procedowania przepisów pozwalających blokować między innymi mowę nienawiści w internecie.

Nowe regulacje mają w założeniu umożliwić skuteczniejszą reakcję na bezprawne materiały publikowane online. W kontekście ostatnich ataków i krążących po sieci gróźb ta kwestia nabiera szczególnego znaczenia. Uchwalenie ustawy nie oznacza jednak, że nowe mechanizmy zaczną działać natychmiast. Przepisy muszą jeszcze przejść dalszą część procesu legislacyjnego.

Na obecnym etapie najważniejsze pozostaje ustalenie, czy seria dramatycznych zdarzeń w mazowieckich szkołach ma wspólne tło, czy też jest efektem naśladownictwa podsycanego przez internetowe treści. Odpowiedź na to pytanie może mieć kluczowe znaczenie nie tylko dla tego śledztwa, ale także dla sposobu reagowania państwa na podobne zagrożenia w przyszłości.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama