- Badanie stanu trzeźwości wykazało 1,1 promila alkoholu w organizmie 29-latka oraz około 1,6 promila u 42-latka. Na tym etapie interwencji nie udało się jednoznacznie ustalić, który z nich siedział za kierownicą audi w chwili zdarzenia - relacjonuje mł. asp. Sara Bania-Nowak - Oficer Prasowy KMP w Krośnie.
Z uwagi na brak jednoznacznego wskazania osoby kierującego, policjanci podjęli decyzję o osadzeniu obu mężczyzn w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych Komendy Miejskiej Policji w Krośnie. To standardowa procedura stosowana w sytuacjach, gdy zachodzi potrzeba zabezpieczenia dalszych czynności i dokładnego wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.
Obecnie trwa ustalanie, kto faktycznie prowadził samochód. Funkcjonariusze będą analizować zebrane ślady, relacje uczestników oraz wszystkie dostępne dowody, które pozwolą odtworzyć przebieg zdarzenia i wskazać osobę odpowiedzialną.
Brak przyznania się nie chroni przed zatrzymaniem
To ważne ostrzeżenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego: jeżeli po zdarzeniu nikt nie chce przyznać się do kierowania pojazdem, policja może zatrzymać osoby, które mogły prowadzić auto, aby zabezpieczyć postępowanie i nie dopuścić do zatarcia śladów czy utrudniania wyjaśnienia sprawy. Samo milczenie lub wzajemne przerzucanie odpowiedzialności nie oznacza uniknięcia konsekwencji.
Praktyka pokazuje, że funkcjonariusze konsekwentnie reagują na przypadki jazdy po alkoholu. W regionie regularnie prowadzone są działania kontrolne, podczas których sprawdzana jest trzeźwość kierowców. Policyjne statystyki z Krosna i powiatu pokazują, że mimo licznych apeli wciąż nie brakuje osób, które decydują się wsiąść za kierownicę po alkoholu.
Nawet niewielka ilość alkoholu w organizmie wpływa na czas reakcji, ocenę odległości i zdolność koncentracji. W przypadku wyższych wartości ryzyko utraty panowania nad pojazdem gwałtownie rośnie, a skutki takiej decyzji mogą być tragiczne nie tylko dla kierowcy, ale także dla pasażerów i innych uczestników ruchu.



.jpg)






.jpg)