Trudny początek rywalizacji
Pierwszego dnia mistrzostw młodzi kolarze walczyli o awans do finału Short Track XCC. Zawody rozgrywano w bardzo trudnych warunkach pogodowych. Intensywne opady deszczu sprawiły, że licząca około 900 metrów trasa kwalifikacyjna stała się błotnista i śliska, co znacząco podniosło poziom trudności. Reprezentantom MOSiR Dukla nie udało się wywalczyć awansu do finału, jednak sam start był dla nich cenną lekcją i okazją do zebrania doświadczenia w bezpośredniej rywalizacji z europejską czołówką.
Sztafety i nieprzewidziane przeszkody
Kolejnego dnia rozegrano wyścigi sztafetowe. Gabriela Szopa wystąpiła w kategorii U15 w międzynarodowym zespole utworzonym wspólnie z zawodnikami czeskiego klubu BIKE team Nove Mesto na Morave. Drużyna ukończyła rywalizację na 28. miejscu spośród 67 sklasyfikowanych zespołów, co w tak licznej i wymagającej stawce należy uznać za solidny rezultat.
Mniej szczęścia miał Dominik Majer, który miał wystartować w drużynie z zawodnikami z Węgier. Plany pokrzyżowała jednak kontuzja jednego z jego partnerów. Po złamaniu obojczyka przez członka zespołu cała drużyna została wycofana z rywalizacji, przez co zawodnik MOSiR Dukla nie miał możliwości zaprezentowania się w tej konkurencji.
Trasa wymagająca siły i techniki
Przed głównymi wyścigami zawodnicy trenowali na trasie mistrzostw, dokładnie analizując jej najbardziej wymagające fragmenty. Już sam dojazd do ośrodka Cheile Gradistei był poważnym wyzwaniem, ponieważ prowadził około pięciokilometrowym podjazdem o przewyższeniu 423 metrów. Podczas przygotowań szczególną uwagę poświęcano technicznym zjazdom oraz odcinkom poprzedzającym metę, które mogły mieć kluczowe znaczenie dla końcowych rezultatów.
Walka do końca w wyścigu XCO
Najważniejszym punktem mistrzostw był wyścig w olimpijskiej odmianie cross-country XCO. Gabriela Szopa ukończyła rywalizację na 19. miejscu. Początek jej startu był bardzo trudny, ponieważ już na pierwszych fragmentach trasy uczestniczyła w kraksie. Upadek kosztował ją stratę czasu i wiele pozycji, jednak zawodniczka z Dukli nie odpuściła. W kolejnych częściach wyścigu systematycznie odrabiała straty, przesuwając się w klasyfikacji i ostatecznie kończąc zawody w czołowej dwudziestce.
Dominik Majer rozpoczynał swój wyścig z odległego, 87. pola startowego. Mimo niekorzystnej pozycji na starcie potrafił skutecznie przebijać się przez stawkę. Ostatecznie awansował o 20 miejsc i zakończył rywalizację na 66. pozycji, pokazując determinację i konsekwencję na wymagającej trasie.
Szymon Kołacz wystartował z 82. pola i po dobrym początku przesunął się w okolice 54. miejsca. Jego jazdę zatrzymały jednak problemy techniczne. Najpierw z roweru spadł łańcuch, a następnie doszło do uszkodzenia obręczy i przebicia opony. W efekcie zawodnik został zdublowany, co zgodnie z regulaminem oznaczało zakończenie udziału w wyścigu przed linią mety.
Cenne doświadczenie na przyszłość
Choć mistrzostwa w Rumunii nie przyniosły zawodnikom MOSiR Dukla miejsc na podium, wyjazd miał duże znaczenie sportowe. Start w tak silnie obsadzonej imprezie pozwolił Gabrieli Szopie, Dominikowi Majerowi i Szymonowi Kołaczowi sprawdzić się na tle czołowych młodych kolarzy górskich z Europy, a także zebrać doświadczenie, które może zaprocentować w kolejnych startach. Z Rumunii wrócili nie tylko z wynikami, ale również z nowymi sportowymi celami i motywacją do dalszej pracy.
Występ zawodników z Dukli pokazał, że nawet w obliczu trudnych warunków, pecha i przeciwności można walczyć do końca. Dla młodych reprezentantów MOSiR był to ważny etap rozwoju i kolejny krok w międzynarodowej rywalizacji.


.jpg)






.jpg)