Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 28 czerwca 2026 12:36
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Koniec z kursem za 500 zł. Nowe przepisy uderzą po kieszeni pijanych za kierownicą

Od dziś (24 czerwca) kierowcy przyłapani na jeździe po alkoholu lub narkotykach zapłacą dużo więcej. Koszt obowiązkowego kursu wzrośnie aż pięciokrotnie.
Koniec z kursem za 500 zł. Nowe przepisy uderzą po kieszeni pijanych za kierownicą

Autor: krosno112.pl

Od środy, 24 czerwca 2026 roku, zaczynają obowiązywać nowe przepisy dotyczące obowiązkowego kursu reedukacyjnego dla kierowców zatrzymanych za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, narkotyków lub innych środków działających podobnie do alkoholu. Najważniejsza zmiana dotyczy kosztu szkolenia, który wzrośnie z 500 do 2500 zł. Oznacza to pięciokrotne podniesienie opłaty, co dla wielu osób będzie najbardziej odczuwalnym skutkiem nowych regulacji.

Pięciokrotny wzrost opłaty za obowiązkowe szkolenie

Kurs reedukacyjny muszą ukończyć osoby skierowane na niego przez starostę po zatrzymaniu za jazdę po alkoholu lub środkach odurzających. Do tej pory koszt uczestnictwa wynosił 500 zł. Od 24 czerwca stawka rośnie do 2500 zł, co oznacza znaczące zwiększenie finansowych konsekwencji dla kierowców łamiących przepisy.

W praktyce oznacza to, że poza odpowiedzialnością karną, administracyjną i społeczną osoby przyłapane na jeździe pod wpływem muszą liczyć się również z dużo wyższym wydatkiem związanym z odzyskaniem uprawnień. Ukończenie kursu jest bowiem elementem niezbędnym w procedurze powrotu za kierownicę.

Bez kursu odzyskanie uprawnień może być niemożliwe

Nowe przepisy nie zmieniają samej zasady kierowania na kurs, ale wyraźnie podnoszą jego cenę. Szkolenie pozostaje obowiązkowe dla osób wskazanych przez starostę. Jeśli kierowca nie ukończy kursu, odzyskanie uprawnień może okazać się niemożliwe. To sprawia, że wzrost opłaty ma nie tylko wymiar formalny, ale również bardzo praktyczny.

Dla osób, które dopuściły się prowadzenia pojazdu po spożyciu alkoholu lub pod wpływem narkotyków, kurs nie jest więc dobrowolnym elementem edukacji, lecz obowiązkiem wynikającym z przepisów. Jego pominięcie może zamknąć drogę do legalnego powrotu na drogę.

Resort zdrowia tłumaczy podwyżkę kosztami organizacji

Jak argumentuje Ministerstwo Zdrowia, dotychczasowa opłata w wysokości 500 zł nie pokrywała rzeczywistych kosztów organizacji kursów. Według resortu nowa stawka ma umożliwić pełne finansowanie szkoleń prowadzonych przez wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego.

To właśnie ten argument stanowi podstawę dla tak dużej podwyżki. Zmiana nie wynika więc z modyfikacji programu czy wydłużenia zajęć, ale z konieczności dostosowania opłaty do realnych wydatków ponoszonych przy organizacji kursów.

Program kursu bez zmian, ale z wyraźnym naciskiem na przyczyny i skutki

Mimo wzrostu ceny sam kurs zachowuje dotychczasową formułę. Szkolenie nadal będzie trwało 16 godzin i zostanie rozłożone na dwa dni. Uczestnicy mają poznawać nie tylko wpływ alkoholu i narkotyków na zdolność prowadzenia pojazdów, ale również mechanizmy stojące za decyzją o siadaniu za kierownicą po użyciu substancji odurzających.

W programie przewidziano także omawianie mitów i błędnych przekonań dotyczących jazdy po alkoholu. To element, który ma zwracać uwagę na fałszywe poczucie kontroli i bagatelizowanie ryzyka przez część kierowców. Kurs ma więc nie tylko przypominać o przepisach, ale również konfrontować uczestników z konsekwencjami ich zachowań.

Statystyki, konsekwencje i temat uzależnień

Zakres szkolenia obejmuje również statystyki wypadków powodowanych przez nietrzeźwych kierowców oraz konsekwencje prawne i społeczne takich czynów. Uczestnicy mają zapoznawać się z tym, jak jazda pod wpływem przekłada się na bezpieczeństwo innych uczestników ruchu oraz jakie skutki może wywołać w życiu sprawcy i ofiar.

Ważną częścią kursu pozostają też zagadnienia związane z uzależnieniem, piciem ryzykownym i piciem szkodliwym. Oznacza to, że szkolenie ma nie tylko charakter represyjny, ale również edukacyjny i profilaktyczny. Celem jest uświadomienie kierowcom, że prowadzenie pojazdu po alkoholu lub narkotykach nie jest jedynie wykroczeniem czy przestępstwem, ale realnym zagrożeniem dla życia i zdrowia.

Nowe przepisy to wyraźny sygnał dla kierowców

Wchodzące w życie 24 czerwca przepisy znacząco podnoszą finansowy koszt jazdy pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Pięciokrotny wzrost opłaty za obowiązkowy kurs reedukacyjny sprawia, że konsekwencje takiego zachowania będą jeszcze bardziej dotkliwe. Jednocześnie sam program szkolenia pozostaje nastawiony na edukację, uświadamianie zagrożeń i analizę przyczyn ryzykownych decyzji podejmowanych przez kierowców.

Nowe regulacje stanowią czytelny sygnał, że państwo chce mocniej obciążyć osoby stwarzające zagrożenie na drogach. Dla kierowców oznacza to jedno: jazda po alkoholu lub środkach odurzających będzie kosztować nie tylko utratę zaufania i problemy z prawem, ale również znacznie większy wydatek z własnej kieszeni.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama