Przez Podkarpacie przejeżdża obecnie niezwykły podróżnik z Włoch. Paolo Puccini, 63-letni mieszkaniec Tortony, realizuje ambitny projekt „Equality Trip”, w ramach którego zamierza dotrzeć aż do Singapuru. Wyprawa, która już teraz zwraca uwagę mieszkańców regionu, ma nie tylko wymiar podróżniczy, ale także symboliczny – jej przesłaniem są równość, pokój i wzajemna pomoc.

Trasa z Włoch do Azji prowadzi przez Podkarpacie
Paolo Puccini wyruszył w drogę 5 maja. Jego celem jest pokonanie tysięcy kilometrów dzielących rodzinną Tortonę od Singapuru. Na początku czerwca dotarł do Polski i obecnie przemieszcza się przez teren województwa podkarpackiego. W czwartek, 4 czerwca, przekroczył polsko-słowacką granicę w Barwinku. Następnie podróżował drogami powiatu krośnieńskiego, później sanockiego, a obecnie znajduje się w powiecie brzozowskim.
TV Markíza ze Słowacji zrobiła o nim materiał reporterski, do głównego wydania wiadomości:
Specjalny rower i wierny towarzysz podróży
Włoch porusza się na specjalnym czterokołowym rowerze z przyczepą, w której przewozi najpotrzebniejszy ekwipunek. Taki środek transportu sam w sobie przyciąga uwagę kierowców i przechodniów, ale równie duże zainteresowanie wzbudza towarzysz wyprawy – pies Jack. Zwierzę od początku podróży towarzyszy Pucciniemu i razem z nim dzieli codzienne trudy wielomiesięcznej trasy.

Wyprawa z przesłaniem
Choć celem podróży jest dotarcie do Singapuru, sama wyprawa ma znacznie głębszy sens. Paolo Puccini podkreśla, że „Equality Trip” to projekt promujący pokój, równość i solidarność między ludźmi. W czasach, gdy świat coraz częściej mierzy się z podziałami i napięciami, jego podróż ma być przypomnieniem, że wzajemna życzliwość i pomoc wciąż mają realną wartość.
Skromna podróż przez kolejne kraje
63-letni podróżnik przemierza Europę i kolejne etapy trasy w bardzo skromnych warunkach. Jak wynika z informacji o jego wyprawie, nie dysponuje większą gotówką i w dużej mierze opiera się na wsparciu osób spotykanych po drodze. Jedzenie często stanowi to, co kupią mu życzliwi ludzie. Taki sposób podróżowania sprawia, że jego projekt staje się nie tylko fizycznym wyzwaniem, ale także próbą zaufania do spotykanych na trasie osób.

Przed nim jeszcze tysiące kilometrów
Przed Paolo Puccinim wciąż wiele miesięcy drogi i tysiące kilometrów do pokonania. Mimo skali wyzwania podróżnik nie traci optymizmu. Wierzy, że dzięki otwartości ludzi oraz własnej determinacji zdoła zrealizować marzenie o dotarciu na drugi koniec świata. Jego obecność na drogach Podkarpacia to rzadki widok, który dla wielu mieszkańców może stać się nie tylko ciekawostką, ale również inspiracją.
Jak można wesprzeć podróżnika
Osoby, które chciałyby wesprzeć włoskiego podróżnika, mogą zrobić to za pośrednictwem platformy GOFUNDME.COM. Relacje z wyprawy i bieżące informacje na temat trasy publikuje on również na swoim profilu w serwisie Facebook pod nazwą VagabondaQuad.
Przejazd Paolo Pucciniego przez Podkarpacie pokazuje, że nawet w codziennym ruchu na lokalnych drogach można natknąć się na historię o wyjątkowym wymiarze. To opowieść o wytrwałości, skromności i wierze w ludzi – wartościach, które dla włoskiego podróżnika są równie ważne, jak sam cel wyprawy.
Zdjęcia: Weronika Matelowska i Kuba J.




.jpg)






.jpg)