Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 10 czerwca 2026 16:45
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Płonna. Służby wezwane do kobiety zaatakowanej przez niedźwiedzia [KOBIETA NIE ŻYJE]

W czwartek 23 kwietnia przed godziną 10:40 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, że w miejscowości Płonna (powiat sanocki) doszło do ataku niedźwiedzia na kobietę.
Płonna. Służby wezwane do kobiety zaatakowanej przez niedźwiedzia [KOBIETA NIE ŻYJE]

Źródło: Canva / Krosno112.pl

- Potwierdzam, że otrzymaliśmy zgłoszenie o tym, że  w miejscowości Płonna miało dojść do ataku niedźwiedzia na kobietę. Zgłoszenie wpłynęło od syna kobiety. Na miejsce zadysponowano odpowiednie siły i środki. Obecnie trwa lokalizacja miejsca, gdzie znajduje się ranna kobieta. Teren jest bardzo trudny - mówi nam st. kpt. Paweł Giba, Oficer Prasowy KP PSP w Sanoku. 

Do działań skierowano medyków Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego. ratowników GOPR Bieszczady, strażaków z OSP KSRG Bukowsko, OSP KSRG Niebieszczany i JRG Sanok oraz patrole policji KPP Sanok. 

AKTUALIZACJA:

Na miejsce koncentracji sił i środków przybyli starosta sanocki Robert Pieszczoch i wójt gminy Bukowsko Marek Bańkowski.

- Zgłoszenie wpłynęło o 10:26. Ze zgłoszenia wynikało, że w miejscowości Płonna w gminie Bukowsko doszło do ataku niedźwiedzia na kobietę. Zgłaszającym miał być syn kobiety. Na miejsce dyżurny zadysponował 3 zastępy straży pożarnej z quadami. Jest to teren leśny, o bardzo zróżnicowanym ukształtowaniu, znacznie oddalony od zabudowań. O godzinie 11:21 strażacy dotarli na miejsce zdarzenia w kompleksie leśnym. Zastano tam nieprzytomną kobietę. Ze względu na znaczne uszkodzenia ciała strażacy odstąpili od czynności medycznych - mówi st. kpt. Paweł Giba. 

Na miejsce docierają też policjanci, którzy będą wyjaśniać dokładne okoliczności zdarzenia pod nadzorem prokuratora. 

AKTUALIZACJA:

Około godziny 12 na miejsce dotarli medycy, potwierdzając zgon 58-letniej kobiety oraz policjanci. Trwa oczekiwanie na prokuratora. 

AKTUALIZACJA:

Z policyjnych ustaleń wyłania się tragiczny przebieg zdarzeń. 58-letnia kobieta wraz z 27-letnim mężczyzną przemierzali las w celach rekreacyjnych lub gospodarczych. W pewnym momencie para postanowiła się rozdzielić.

Gdy mężczyzna przez dłuższy czas nie mógł nawiązać kontaktu z towarzyszką, zaczął jej szukać na własną rękę. Niestety, po chwili natknął się na zmasakrowane ciało 58-latki. To on zaalarmował służby ratunkowe. Jak udało nam się nieoficjalnie potwierdzić, tragicznie zmarła kobieta i 27-latek to matka i syn.

Służby pracują nad zabezpieczeniem każdego śladu, który pozwoli odtworzyć ostatnie chwile życia kobiety. Warunki wciąż są ekstremalnie trudne – brak łączności i ciężki, górzysty teren sprawiają, że oględziny miejsca zdarzenia postępują powoli.

— Na miejscu tragicznego zdarzenia pracuje obecnie prokurator oraz lekarz. Trwają intensywne czynności procesowe, zabezpieczany jest materiał dowodowy. Wszystkie te działania mają na celu ustalenie bezpośredniej przyczyny śmierci 58-letniej kobiety

— przekazała w rozmowie z portalem KorsoSanockie.pl asp. Anna Oleniacz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sanoku.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama