Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Reklama

Bez rekordów na submisji. Najlepiej sprzedała się dębina

W czwartek (26 lutego) rozstrzygnięta została XXVII Submisja Drewna Krosno 2026, tradycyjnie organizowana przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Krośnie. Na trzech składnicach: w Godowej, Oleszycach i Załużu zgromadzono 1 926 metrów sześciennych najcenniejszego drewna różnych gatunków.
Bez rekordów na submisji. Najlepiej sprzedała się dębina

Autor: Edward Marszałek

Najwięcej (1 178 m. sześc.) było drewna dębowego, 382 – modrzewiowego, 216 – jaworowego oraz niewielkie ilości buka, jesionu, klonu i wiązu.   

Przez cały ostatni tydzień przedstawiciele firm drzewnych mogli oglądać wystawiony towar i na podstawie katalogu tworzyć własną ofertę cenową na zakup konkretnych kłód. 

- Wpłynęły oferty od 19 firm z Austrii, Czech, Słowacji, Rumunii, Włoch i Polski. Komisyjnie otwarto je w biurze Nadleśnictwa Brzozów. Zwycięzców submisji, czyli firmy oferujące najwyższe ceny, wyłonił program komputerowy - informuje Edward Marszałek, rzecznik RDLP w Krośnie. 

Nabywców znalazło 85 procent wystawionego drewna. W całości sprzedano dębinę, która uzyskała najwyższą cenę średnią 3 904 zł za metr, przy średniej cenie uzyskanej w całej submisji 3 145 zł.

- Nie było rekordów cenowych dla poszczególnych kłód, ale osiągnięte ceny średnie są wyższe niż w roku ubiegłym i w pełni pokrywają koszty operacyjne organizacji wydarzenia, dając też zysk finansowy - ocenia Paweł Biernacki, zastępca dyrektora ds. ekonomicznych RDLP w Krośnie. - Wyniki submisji dają nam wskazówki co do trendów na rynku drewna o szczególnych cechach. Ważny jest też efekt promocyjny i marketingowy na przyszłość, jak również dotarcie do klientów, którzy poszukują surowca w wyjątkowej jakości. 

Nabywców nie znalazła część puli drewna jaworowego i modrzewiowego, bowiem oferty nie osiągnęły ceny minimalnej założonej przez RDLP. Drewno to zostanie sprzedane w toku standardowej procedury przetargowej. 


Autor: Edward Marszałek

Autor: Edward Marszałek

Autor: Edward Marszałek


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama