
Najbardziej malowniczo prezentuje się okolica Pijalni Wód Mineralnych i tężni—kontrast brązów drewnianych konstrukcji z czystą bielą śniegu przyciąga spacerowiczów i fotografów. Szum rzeki Taboru stłumiła śnieżna pierzynka, a smukłe sylwetki drzew pokryte mrozem stały się naturalnymi rzeźbami.
Dla kuracjuszy i turystów to pierwszy przedsmak nadchodzącej zimy, który dodaje klimatu codziennym spacerom. Mimo późnojesiennej aury w powietrzu czuć było świeżość i krystaliczność, charakterystyczną dla beskidzkich uzdrowisk. Rymanów-Zdrój znów pokazuje swoje spokojne, urokliwe oblicze — takie, które najlepiej podziwia się w ciepłych rękawiczkach i z parującym kubkiem zdrowotnej wody w dłoni.

.jpg)






.jpg)