W miniony weekend trzech ratowników z Bieszczadzkiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z siedzibą w Krośnie wzięło udział w szkoleniu na wodach szybkopłynących i powodziowych.
Dzięki unijnemu wsparciu Bieszczadzkie WOPR z siedzibą w Krośnie wzbogaciło się o nowoczesny sprzęt ratowniczy, który zwiększy skuteczność działań na Jeziorze Solińskim i w całym regionie.
Wypoczywający nad wodą często bagatelizują niebezpieczeństwo związanie z pływaniem. Nie zakładają kamizelki ratunkowej – bo jest im w niej za gorąco, nie biorą ze sobą bojki – bo przeszkadza im podczas pływania. Ratownicy WOPR przekonują, że sprzęt asekuracyjny nie jest oznaką braku umiejętności, lecz wyrazem odpowiedzialności, świadomości i troski o własne życie.
Zakończył się cykl wakacyjnych wydarzeń pod hasłem "Bezpieczne wakacje z Bieszczadzkim WOPR". Z oferty szkoleń i pogadanek w tym sezonie skorzystało około tysiąca uczestników kolonii i obozów zorganizowanych w Bieszczadach. Akcję zorganizowano również na terenie kompleksu basenów w Rymanowie-Zdroju i Frysztaku.
Dziś (4 lipca) po południu służby ratunkowe zostały zadysponowane do pomocy wędkarzom. Jeden z nich wpadł z łódki do wody i nieprzytomny został doholowany do brzegu.
Dziś (22 czerwca) po godz. 13:00 nad Jeziorem Solińskim przeszła gwałtowna burza. Silny wiatr (osiągający 6 stopni w skali Beauforta) wywrócił 9 jachtów, w tym 4 kabinowe.
Od kilkudziesięciu lat ratownicy Bieszczadzkiego WOPR, które ma siedzibę w Krośnie, dbają by wypoczynek, nad Jeziorem Solińskim był bezpieczny. W ubiegłym roku woprowcy czuwali też nad bezpieczeństwem osób odwiedzających Kompleks Basenów Bursaki w Krośnie.
Aby dalej dostarczać aktualne informacje, relacje i komunikaty z regionu, potrzebujemy wsparcia naszych Czytelników. Wyłącz blokowanie reklam dla naszej strony ;)