Jesień i początek zimy to dla pieszych najtrudniejszy okres w roku. Gdy dni stają się krótsze, szybciej zapada zmrok, a widoczność ograniczają deszcz, mgła i mokra nawierzchnia, ryzyko tragicznych zdarzeń na drogach wyraźnie rośnie. Policyjne statystyki z 2025 roku pokazują, że szczególnie niebezpieczne są ostatnie miesiące roku, a najbardziej tragiczny okazuje się listopad.
Listopad najtragiczniejszym miesiącem dla pieszych
W 2025 roku na polskich drogach doszło do 4251 wypadków z udziałem pieszych. Zginęły w nich 354 osoby, a 3948 zostało rannych. Choć to mniej niż rok wcześniej, miesięczny rozkład danych nie pozostawia wątpliwości, kiedy zagrożenie staje się największe.
We wrześniu policja odnotowała 356 wypadków z udziałem pieszych. W październiku było ich już 482, w listopadzie 492, a w grudniu 498. Jeszcze bardziej wymowne są statystyki dotyczące ofiar śmiertelnych. We wrześniu zginęło 35 pieszych, w październiku 40, w listopadzie aż 50, a w grudniu 49. To oznacza, że listopad był pod względem liczby zabitych pieszych najtragiczniejszym miesiącem całego 2025 roku.
Jesienna pogoda zwiększa zagrożenie
Wzrost liczby wypadków jesienią nie jest przypadkowy. O tej porze roku kierowcy znacznie później dostrzegają człowieka znajdującego się na jezdni lub przy jej krawędzi. Szybko zapadający zmrok, opady deszczu, mgła oraz odbijające światło mokre jezdnie sprawiają, że warunki drogowe stają się dużo trudniejsze niż latem.
To właśnie wtedy nawet krótka chwila nieuwagi może mieć dramatyczne skutki. Pieszy, który w ciągu dnia byłby dobrze widoczny z dużej odległości, jesiennym wieczorem może zostać zauważony dopiero w ostatnim momencie. W takich warunkach margines na reakcję gwałtownie się zmniejsza.
Poza obszarem zabudowanym skutki są szczególnie tragiczne
Szczególnie niebezpieczne są zdarzenia poza obszarem zabudowanym. W 2025 roku doszło tam do 315 wypadków z udziałem pieszych, w których zginęło aż 109 osób. Dla porównania, na obszarze zabudowanym odnotowano 3936 takich wypadków i 245 ofiar śmiertelnych.
Choć w miastach samych zdarzeń jest znacznie więcej, to poza nimi ich skutki częściej okazują się śmiertelne. Jak pokazują dane, poza obszarem zabudowanym niemal co trzeci wypadek z udziałem pieszego kończył się jego śmiercią. Znaczenie mają tu przede wszystkim większe prędkości rozwijane przez samochody oraz ograniczona widoczność pieszych poruszających się po słabiej oświetlonych lub nieoświetlonych drogach.
Piesi również bywają sprawcami wypadków
Policyjne dane pokazują, że nie wszystkie zdarzenia z udziałem pieszych są spowodowane przez kierowców. W latach 2023-2025 sami piesi byli sprawcami 2782 wypadków. Zginęło w nich 556 pieszych, a 2068 zostało rannych.
Najczęstszym błędem było nieostrożne wejście na jezdnię przed jadący pojazd. W ciągu trzech lat doprowadziło ono do 1379 wypadków, czyli niemal połowy wszystkich zdarzeń spowodowanych przez pieszych. Policja podkreśla, że nie zawsze chodzi o świadome łamanie przepisów. Często wystarcza chwila nieuwagi, błędna ocena prędkości nadjeżdżającego samochodu albo przekonanie, że uda się bezpiecznie przejść przed pojazdem.
Kampania „Mistrzu, uważaj” ma przypominać o zagrożeniach
W odpowiedzi na jesienny wzrost zagrożenia ruszyła ogólnopolska kampania „Mistrzu, uważaj”, przygotowana przez PZU we współpracy z policją. Tym razem głównymi adresatami akcji są piesi. Kampania wystartowała 17 października w telewizji, a kilka dni później także w internecie. Potrwa do 30 listopada. Spot wyreżyserował Jan Komasa.
Przekaz kampanii ma być obecny także w codziennych podróżach. Materiały pojawiają się między innymi w około 7200 autobusach, tramwajach i pociągach, a także na dworcach oraz cyfrowych nośnikach reklamowych. To kolejna odsłona programu po wcześniejszych kampaniach „Mistrzu, zwolnij”, skierowanej do kierowców, oraz „Mistrzu, pomyśl”, adresowanej do użytkowników jednośladów.
Główne przesłanie obecnej akcji jest proste: nawet pierwszeństwo na przejściu dla pieszych nie chroni przed skutkami zderzenia z samochodem. Jesienią, gdy widoczność gwałtownie się pogarsza, kilka sekund nieuwagi może zdecydować o życiu lub śmierci.
Najbardziej niebezpieczny czas właśnie się zaczyna
Statystyki nie pozostawiają złudzeń. To właśnie jesienią i na początku zimy piesi są narażeni na największe niebezpieczeństwo, a listopad okazuje się miesiącem najbardziej tragicznym pod względem liczby ofiar śmiertelnych. W warunkach ograniczonej widoczności ostrożność musi dotyczyć wszystkich uczestników ruchu, zarówno kierowców, jak i pieszych. Na drodze pierwszeństwo może mieć znaczenie prawne, ale w zderzeniu z rozpędzonym samochodem najważniejsze pozostaje jedno: zdążyć uniknąć tragedii.


.jpg)






.jpg)