Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 08:28
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Tanie zakupy w zagranicznych sklepach internetowych będą teraz droższe

Od 1 listopada obowiązuje opłata 2 euro za pozycję towarową w zgłoszeniu celnym. Zmiana dotyczy zakupów internetowych wysyłanych spoza UE.
Tanie zakupy w zagranicznych sklepach internetowych będą teraz droższe

Źródło: ChatGPT

Zakupy w zagranicznych sklepach internetowych, zwłaszcza na platformach oferujących towary wysyłane z Chin i innych państw spoza Unii Europejskiej, od 1 listopada stały się droższe. Tego dnia w całej UE zaczęła obowiązywać nowa opłata manipulacyjna związana z odprawą przesyłek. Wynosi ona 2 euro za każdą pozycję towarową ujętą w zgłoszeniu celnym, a jej naliczenie nie zależy od wartości samej paczki.

Nowa opłata obejmuje przesyłki spoza Unii

Zmiana dotyczy zakupów internetowych wysyłanych bezpośrednio do konsumentów na terenie Unii Europejskiej z tzw. państw trzecich, czyli spoza wspólnoty. W praktyce oznacza to, że dodatkowe koszty mogą pojawić się przy zamówieniach składanych w popularnych serwisach sprzedażowych, jeśli towar nadawany jest z magazynu znajdującego się poza UE.

Nowe przepisy nie odnoszą się do liczby sztuk w paczce, ale do liczby pozycji towarowych wskazanych w dokumentacji celnej. To właśnie sposób klasyfikacji produktów w zgłoszeniu będzie decydował o wysokości naliczonej opłaty.

Nie liczba produktów, lecz liczba pozycji w zgłoszeniu

Jak wyjaśnia Poczta Polska, znaczenie ma to, czy zamówione rzeczy zostaną wpisane jako jedna czy kilka pozycji towarowych. Jeśli klient kupi trzy identyczne koszulki i wszystkie zostaną ujęte w zgłoszeniu jako jedna pozycja, opłata wyniesie 2 euro. Jeśli jednak w tej samej przesyłce znajdą się koszulka i buty, powstaną dwie odrębne pozycje, a koszt wzrośnie do 4 euro.

W praktyce oznacza to, że sam podgląd koszyka zakupowego nie wystarczy, by ocenić ostateczny koszt sprowadzenia towaru. Istotna jest również klasyfikacja celna produktów, która może przełożyć się na wyższą liczbę pozycji i tym samym wyższą opłatę manipulacyjną.

To nie zastępuje VAT, cła ani innych należności

Nowa opłata nie znosi dotychczasowych kosztów związanych z importem. Nadal obowiązują podatek VAT, ewentualne cło oraz opłaty pobierane przez operatorów za obsługę celną. Oznacza to, że kupujący mogą zapłacić więcej niż tylko wspomniane 2 euro za pozycję towarową.

Dodatkowo od 1 lipca 2026 roku obowiązuje już tymczasowe cło w wysokości 3 euro za kategorię towarów w przesyłkach o wartości do 150 euro. Nowa opłata manipulacyjna jest od niego całkowicie niezależna. W efekcie paczka zawierająca dwie różne kategorie produktów, objęta obiema należnościami, może oznaczać łącznie 10 euro dodatkowych kosztów jeszcze przed doliczeniem innych opłat importowych.

Powód zmian: więcej małych przesyłek i większa liczba kontroli

Unia Europejska uzasadnia wprowadzenie nowych zasad rosnącą liczbą niewielkich przesyłek trafiających do państw członkowskich w ramach handlu internetowego. Według założeń dodatkowe wpływy mają pomóc w finansowaniu kontroli celnych, weryfikacji dokumentów oraz wykrywaniu produktów, które nie spełniają europejskich norm i wymagań bezpieczeństwa.

Z perspektywy konsumenta oznacza to jednak kolejny wzrost kosztów zakupów pozaunijnych, szczególnie przy zamówieniach obejmujących różne rodzaje towarów w jednej paczce.

Kto i kiedy pobierze opłatę

Opłatę rozlicza podmiot odpowiedzialny za dokonanie zgłoszenia celnego. To, w jaki sposób koszt zostanie przeniesiony na kupującego, zależy od zasad sprzedaży oraz sposobu odprawy przesyłki. Poczta Polska wskazuje, że należności importowe mogą być pobierane zarówno przed doręczeniem paczki, jak i przy jej odbiorze.

Znaczenie ma również miejsce nadania towaru. Polska wersja sklepu internetowego, ceny podane w złotych czy korzystanie z popularnej aplikacji zakupowej nie oznaczają automatycznie, że przesyłka zostanie wysłana z magazynu znajdującego się na terenie Unii Europejskiej. Jeżeli jednak produkt został już wcześniej dopuszczony do obrotu w UE i trafia do klienta z unijnego magazynu, nowa opłata nie będzie naliczana ponownie przy dostawie do Polski.

Nawet zamówienie z października może zostać objęte nowymi zasadami

Nowe przepisy mają zastosowanie do zgłoszeń celnych przyjmowanych od 1 listopada 2026 roku. Oznacza to, że samo złożenie zamówienia jeszcze w październiku nie daje gwarancji uniknięcia dodatkowego kosztu. Jeśli przesyłka dotrze spoza Unii i zostanie zgłoszona do odprawy dopiero po wejściu w życie nowych regulacji, opłata manipulacyjna może zostać naliczona.

Dla osób zamawiających towary z zagranicznych platform to wyraźny sygnał, że przy zakupach spoza UE trzeba dziś znacznie uważniej sprawdzać nie tylko cenę produktu, ale również kraj wysyłki i możliwe koszty odprawy. Niskie ceny widoczne w ofercie coraz częściej nie będą już oznaczały równie taniego finalnego zakupu.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama