Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 17:46
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

„Małpka” za prawie 14 zł. Najpierw duża podwyżka, później zakaz

Polacy kupują ponad 40 mln „małpek” miesięcznie. Co piąta znika ze sklepowej półki jeszcze przed południem. Od przyszłego roku małe butelki alkoholu czeka jednak cenowy wstrząs.
„Małpka” za prawie 14 zł. Najpierw duża podwyżka, później zakaz

Źródło: ChatGPT

Małe butelki alkoholu, potocznie nazywane „małpkami”, od lat pozostają jednym z najbardziej charakterystycznych segmentów polskiego rynku spirytusowego. Choć sprzedaż mocnych trunków wyraźnie hamuje, właśnie ten format okazuje się wyjątkowo odporny na spadki. Teraz jednak nadchodzi moment, który może radykalnie zmienić zarówno ich cenę, jak i przyszłość obecności na sklepowych półkach.

Skala zjawiska jest duża. Jak wynika z danych Centrum Monitorowania Rynku, przytoczonych przez „Rzeczpospolitą”, w ciągu 12 miesięcy zakończonych w czerwcu 2026 roku Polacy kupowali średnio ponad 40 mln takich butelek miesięcznie. W skali roku wartość tego rynku sięga blisko 6 mld zł. To pokazuje, że mimo zmian w zwyczajach konsumenckich i coraz częstszych dyskusji o zdrowiu publicznym, „małpki” nadal odgrywają istotną rolę w handlu alkoholem.

Segment odporny na spadki

Dane rynkowe pokazują, że sprzedaż małych butelek alkoholu spadła w ciągu roku jedynie o około 1 proc. To wynik wyraźnie lepszy niż w przypadku czystej wódki, której sprzedaż zmniejszyła się aż o 19 proc. Taka różnica potwierdza, że najmniejsze opakowania pozostają szczególnie atrakcyjne dla części klientów i są znacznie mniej podatne na osłabienie popytu niż tradycyjne większe butelki.

Charakterystyczny jest także rytm zakupów. Co piąta „małpka” znika ze sklepowej półki jeszcze przed południem. Największy ruch przypada jednak na piątki i soboty między godz. 17 a 20. To właśnie wtedy najwięcej klientów sięga po ten format. Znaczenie ma również kanał sprzedaży. Około trzy czwarte całego wolumenu przypada na małe sklepy oraz część dyskontów o powierzchni do 300 mkw., co pokazuje, że „małpki” są produktem silnie związanym z zakupami szybkimi i codziennymi.

Od 2027 roku mocny wzrost ceny

Najpoważniejsza zmiana może nadejść 1 stycznia 2027 roku. Wtedy wzrosnąć ma akcyza na alkohol. Stawka dla alkoholu etylowego ma zostać podniesiona z 8811 do 10 109 zł za hektolitr 100-procentowego alkoholu. Dodatkowe wpływy z tego tytułu mają zasilać Narodowy Fundusz Zdrowia.

W przypadku „małpek” to jednak nie sama akcyza będzie najbardziej odczuwalna. Kluczowe znaczenie ma specjalna opłata nakładana na alkohol sprzedawany w opakowaniach do 300 ml. Ma ona wzrosnąć z 1 do 4 zł. To właśnie ten element może najmocniej przełożyć się na końcową cenę produktu dla klienta.

Według szacunków firmy Maspex, przytoczonych przez „Rzeczpospolitą”, przeciętna cena „setki”, czyli butelki o pojemności 100 ml, może wzrosnąć z 9,49 zł do 13,70 zł. Oznaczałoby to podwyżkę o 4,21 zł, czyli ponad 44 proc. W praktyce kwota podatków zawartych w cenie takiej butelki miałaby się niemal podwoić. Dla konsumentów byłby to więc wyraźny cenowy wstrząs, a dla rynku sygnał, że państwo coraz mocniej sięga po narzędzia fiskalne w walce z dostępnością najmniejszych opakowań alkoholu.

Na horyzoncie całkowity zakaz

Podwyżka cen może być jednak tylko pierwszym etapem zmian. Sejmowa Komisja Zdrowia pracuje nad rozwiązaniami, które mogłyby doprowadzić do całkowitego wyeliminowania najmniejszych opakowań mocnego alkoholu ze sprzedaży detalicznej. Chodzi o ograniczenie dostępności produktów, które od lat budzą kontrowersje zarówno ze względu na swoją popularność, jak i sposób konsumpcji.

Pomysł zakazu ma szerokie poparcie polityczne. Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało projekt przepisów zakazujących sprzedaży alkoholu o zawartości powyżej 12 proc. w opakowaniach mniejszych niż 500 ml. Nad podobnymi ograniczeniami pracują również politycy koalicji rządzącej. To oznacza, że kierunek zmian wydaje się wspólny, choć szczegóły przyszłych regulacji mogą się jeszcze zmieniać.

Na szybkie wejście nowych przepisów nie ma jednak co liczyć. Pierwotnie rozwiązania dotyczące zakazu miały znaleźć się w większej nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości, ale zostały z niej wyłączone. Powodem była konieczność przeprowadzenia notyfikacji w Komisji Europejskiej. To właśnie procedury unijne mogą znacząco wydłużyć cały proces legislacyjny.

Z obecnych ustaleń wynika, że nowy projekt ma zostać przedstawiony na przełomie 2026 i 2027 roku. Jak podaje „Rzeczpospolita”, długa procedura unijna może sprawić, że realne procedowanie zakazu w Sejmie nastąpi dopiero pod koniec obecnej kadencji. Oznacza to, że choć polityczna wola zmian jest widoczna, ich wdrożenie pozostaje odłożone w czasie.

Kolejna możliwa zmiana: system kaucyjny

Planowane działania nie kończą się na podatkach i ograniczeniach sprzedaży. Ministerstwo Klimatu i Środowiska analizuje również możliwość objęcia jednorazowych szklanych butelek, w tym „małpek”, systemem kaucyjnym. Gdyby taki scenariusz został wdrożony, do ceny produktu doliczana byłaby kaucja, którą konsument mógłby odzyskać po zwrocie pustej butelki.

Także w tym przypadku nie należy spodziewać się szybkich zmian. Prace są na wczesnym etapie i rozwiązanie to nie ma wejść w życie od początku 2027 roku. Na razie jest to więc kierunek analiz, a nie przesądzona decyzja legislacyjna.

Rynek w punkcie zwrotnym

„Małpki” pozostają dziś jednym z najbardziej stabilnych segmentów rynku alkoholowego, mimo że wokół nich narasta presja fiskalna i regulacyjna. Z jednej strony wciąż sprzedają się w dziesiątkach milionów sztuk miesięcznie i generują miliardowe obroty. Z drugiej coraz wyraźniej widać, że państwo chce ograniczać ich dostępność, najpierw przez cenę, a w dalszej perspektywie być może także przez ustawowy zakaz sprzedaży najmniejszych opakowań.

Najbliższe miesiące pokażą, czy podwyżka do poziomu niemal 14 zł za „setkę” rzeczywiście zmieni zachowania kupujących. Niezależnie od odpowiedzi jedno jest już dziś jasne: dla rynku małych butelek alkoholu zaczyna się okres głębokich zmian, które mogą całkowicie przedefiniować ten segment sprzedaży.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama