Informacja o ujawnieniu szczątków dotarła do Komendy Miejskiej Policji w Krośnie w środę, 16 lipca, w godzinach porannych. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy, którzy wraz z prokuratorem prowadzili czynności procesowe.
Śledczy na razie nie są w stanie jednoznacznie potwierdzić, czy odnaleziony szkielet należy do kobiety, czy do mężczyzny. Jeszcze w czwartek zaplanowano na kolejne dni szczegółowe oględziny ludzkich szczątków, które mają pomóc w ustaleniu podstawowych faktów dotyczących odnalezionej osoby. Zabezpieczona ma zostać również część kości przeznaczona do ewentualnych badań DNA.
To właśnie wyniki dalszych analiz mogą okazać się kluczowe dla identyfikacji. Na obecnym etapie służby zachowują ostrożność i nie przesądzają jeszcze, do kogo należą kości. Śledczy podkreślają, że potwierdzenie tożsamości będzie możliwe dopiero po wykonaniu niezbędnych czynności i analiz DNA.
W pobliżu znaleziono bilet lotniczy
Jednym z istotnych elementów ujawnionych podczas działań na miejscu jest przedmiot znaleziony w pobliżu szkieletu. Obok ludzkich szczątków odnaleziono bilet lotniczy do USA z imieniem i nazwiskiem. Ten trop jest obecnie brany pod uwagę przez śledczych, choć sam w sobie nie przesądza jeszcze o tożsamości zmarłej osoby.
Prokuratura wstępnie nie wyklucza, że kości mogą należeć do osoby, której dane widnieją na bilecie. Chodzi o mieszkańca Rogów, który zaginął trzynaście lat temu i był poszukiwany do odbycia kary. To właśnie w domu, w którym mieszkał, odnaleziono szkielet.
W miejscowości Rogi wiedziano, że mężczyzna ma lecieć do Stanów Zjednoczonych do rodziny, dlatego nikt się nie niepokoił, że Andrzej S. zniknął i przestał pojawiać się też przy swoim domu.
Śledztwo na wczesnym etapie
Na razie śledztwo znajduje się na bardzo wczesnym etapie, a służby nie podają szerszych szczegółów. Kluczowe będą wyniki oględzin oraz ewentualnych badań genetycznych, które pozwolą odpowiedzieć na pytanie, kim była osoba, której szczątki ujawniono w budynku na terenie posesji w Rogach.
Sprawa budzi duże poruszenie, jednak śledczy wyraźnie zaznaczają, że na ostateczne wnioski jest jeszcze za wcześnie. Dopiero po zakończeniu wszystkich niezbędnych czynności będzie można oficjalnie potwierdzić tożsamość zmarłego i ustalić, czy makabryczne odkrycie rzeczywiście ma związek z zaginięciem sprzed lat.



.jpg)






.jpg)