Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 12 lipca 2026 15:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

GUS prosi o paragony. Kto może spodziewać się wizyty ankietera?

Ankieterzy GUS mogą odwiedzić wylosowane gospodarstwa i poprosić o dokumentowanie naszych wydatków. Udział w badaniu jest dobrowolny.
GUS prosi o paragony. Kto może spodziewać się wizyty ankietera?

Autor: Canva

Źródło: Canva

Informacje o urzędnikach pukających do drzwi i proszących o paragony mogą budzić niepokój, jednak w tym przypadku nie chodzi o kontrolę skarbową ani sprawdzanie indywidualnych zakupów mieszkańców. To element prowadzonego przez Główny Urząd Statystyczny Badania Budżetów Gospodarstw Domowych, którego celem jest zebranie danych o dochodach, wydatkach i warunkach życia w Polsce.

Badanie prowadzone jest na terenie całego kraju i potrwa rok. GUS analizuje w jego ramach między innymi to, na co gospodarstwa domowe przeznaczają pieniądze, jakie osiągają przychody, w jakich warunkach mieszkają oraz jak same oceniają swoją sytuację materialną. Zebrane informacje mają później posłużyć do opracowań statystycznych pokazujących sytuację mieszkańców całego kraju.

Kto może spodziewać się wizyty ankietera?

Wizyty ankietera mogą spodziewać się wyłącznie wylosowane gospodarstwa domowe. Do badania nie można zgłosić się samodzielnie, ponieważ GUS wybiera adresy mieszkań metodą losową. Jest to badanie reprezentacyjne, co oznacza, że odpowiedzi stosunkowo niewielkiej grupy uczestników służą do opisywania sytuacji wszystkich gospodarstw domowych w Polsce.

Jednocześnie samo wylosowanie mieszkania nie oznacza obowiązku udziału. GUS wyraźnie podkreśla, że uczestnictwo w ankietowych badaniach gospodarstw domowych jest dobrowolne. Mieszkaniec może więc odmówić rozmowy z ankieterem i nie ma obowiązku przekazywania paragonów ani innych informacji.

Po co GUS zbiera paragony?

Jeśli gospodarstwo zgodzi się na udział w badaniu, przez miesiąc dokumentuje swoje przychody i wydatki. Może to robić na kilka sposobów: w papierowej książeczce budżetowej, w wersji elektronicznej albo poprzez zbieranie paragonów. Same paragony są więc jedynie jednym z narzędzi pomocnych przy zapisywaniu codziennych zakupów.

Uczestnik nie musi samodzielnie przepisywać wszystkich pozycji z paragonów. Takie informacje może wprowadzić ankieter. Jednocześnie wydatki, które nie są potwierdzone paragonem, a także dochody uzyskane w miesiącu badania, należy odnotować w książeczce papierowej lub elektronicznej.

Zakres badania jest szerszy niż tylko zakupy spożywcze. Obejmuje również opłaty mieszkaniowe, zakupy internetowe, wydatki opłacone kartą lub przelewem, dochody członków rodziny oraz wyposażenie mieszkania. Zgodnie z metodologią gospodarstwo bierze udział w badaniu przez miesiąc, a następnie ponownie w tym samym miesiącu kolejnego roku. Po zakończeniu kwartału może zostać przeprowadzony także dodatkowy wywiad dotyczący rzadszych wydatków.

To badanie statystyczne, nie postępowanie podatkowe

GUS podkreśla, że ankieter nie sprawdza, czy sklep prawidłowo wystawił paragon, nie ocenia legalności zakupów i nie prowadzi żadnego postępowania podatkowego. Zebrane dane mają służyć wyłącznie przygotowywaniu zestawień i analiz statystycznych.

Na podstawie wyników badania urząd może określać między innymi poziom i strukturę wydatków oraz dochodów gospodarstw domowych, skalę ubóstwa czy zmiany warunków życia. Publikowane wyniki mają charakter zbiorczy, bez wskazywania konkretnych osób i adresów.

Informacje przekazywane ankieterowi są objęte tajemnicą statystyczną. GUS zapewnia, że dane jednostkowe nie mogą być wykorzystywane do innych celów niż statystyczne ani przekazywane innym instytucjom po to, by prowadzić sprawy wobec uczestników badania.

Jak zweryfikować ankietera?

Ankieter statystyki publicznej jest pracownikiem właściwego urzędu statystycznego. Powinien posiadać legitymację służbową ze zdjęciem oraz upoważnienie do prowadzenia konkretnego badania. Wylosowane gospodarstwo powinno też wcześniej otrzymać list prezesa GUS z informacją o badaniu i planowanym kontakcie.

Tożsamość ankietera można sprawdzić w internetowej wyszukiwarce GUS, podając jego imię, nazwisko i numer legitymacji. Weryfikacja jest możliwa również przez infolinię statystyczną pod numerem 22 279 99 99 albo bezpośrednio we właściwym urzędzie statystycznym.

Urząd przypomina również o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Prawdziwy ankieter nie poprosi o login i hasło do bankowości elektronicznej ani o numer dowodu osobistego. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości mieszkańcy nie powinni przekazywać żadnych danych przed wcześniejszym potwierdzeniem tożsamości osoby podającej się za ankietera.

Najważniejsza zasada: udział jest dobrowolny

Choć prośba o dokumentowanie wydatków może wydawać się nietypowa, badanie GUS ma charakter statystyczny i służy opisywaniu realnych warunków życia w Polsce. Wizyty mogą spodziewać się tylko gospodarstwa wybrane losowo, a udział w całej procedurze pozostaje dobrowolny. Dla mieszkańców kluczowe jest więc jedno: zachować ostrożność, sprawdzić ankietera i pamiętać, że przekazywane informacje nie są elementem kontroli, lecz częścią ogólnopolskiego badania statystycznego.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama