Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 28 czerwca 2026 20:17
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Pijany kierowca z zakazami. Minister zapowiada rewolucję w karach

Miał już sześć zakazów prowadzenia, ale znów wsiadł za kierownicę po alkoholu. Minister Żurek zapowiada ostrą reakcję i jeszcze surowsze kary dla recydywistów.
Pijany kierowca z zakazami. Minister zapowiada rewolucję w karach

Autor: Canva

Interwencja policjantów w podwarszawskiej Kołbieli ponownie uruchomiła dyskusję o skuteczności kar wobec kierowców, którzy mimo sądowych zakazów nadal wsiadają za kierownicę. Mundurowi zatrzymali 43-letniego mężczyznę kierującego Seatem. Od kierowcy wyczuli zapach alkoholu, a badanie alkomatem wykazało 1,5 promila. Szybko okazało się jednak, że sprawa ma znacznie poważniejszy wymiar.

Z ustaleń wynika, że zatrzymany miał już zatrzymane prawo jazdy oraz aż 6 dożywotnich zakazów prowadzenia pojazdów. To przypadek, który w ocenie przedstawicieli resortu sprawiedliwości pokazuje, jak poważnym problemem pozostaje lekceważenie prawomocnych orzeczeń sądów przez drogowych recydywistów.

Minister zapowiada zaostrzenie przepisów

Do sprawy odniósł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który w rozmowie z RMF FM zapowiedział kolejne zmiany w prawie. Jak podkreślił, obecne rozwiązania zbyt często nie odstraszają osób wielokrotnie łamiących zakazy prowadzenia pojazdów. W jego ocenie część spraw kończy się zbyt łagodnie, a osoby z wieloma zakazami, jak stwierdził, „śmieją się z prawa”.

Minister zaznaczył, że zakaz prowadzenia pojazdów powinien być rzeczywistym narzędziem ochrony społeczeństwa, a nie jedynie formalnym zapisem. Wskazał też, że część takich sprawców to osoby niereformowalne, nierzadko zmagające się z uzależnieniem od alkoholu lub narkotyków. Jak ocenił, dopiero osadzenie w zakładzie karnym uruchamia w niektórych przypadkach procedury przymusowego leczenia.

Więcej bezwzględnych kar i mniej łagodnego traktowania

Zapowiadane zmiany mają dotyczyć przede wszystkim sposobu prowadzenia takich postępowań oraz wymiaru kar. Waldemar Żurek zwrócił uwagę, że obecnie część spraw może kończyć się w trybie nakazowym, bez rozprawy. Jego zdaniem taki mechanizm może sprzyjać zbyt łagodnemu traktowaniu recydywistów, którzy wielokrotnie ignorują orzeczenia sądów.

Minister poinformował również, że wydał już wytyczne prokuratorom, aby aktywnie domagali się surowszych sankcji wobec osób łamiących zakazy prowadzenia pojazdów. Chodzi o częstsze kierowanie spraw na drogę postępowania, która miałaby kończyć się realnym ograniczeniem lub pozbawieniem wolności. W ocenie szefa resortu sprawiedliwości kierowcy prowadzący po alkoholu mimo aktywnych zakazów stanowią śmiertelne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Nowe obowiązki dla wypożyczalni i firm leasingowych

Jednym z elementów zapowiadanych zmian ma być także objęcie dodatkowymi obowiązkami wypożyczalni samochodów i firm leasingowych. Resort chce, by podmioty te miały obowiązek sprawdzania, czy klient nie jest objęty aktywnym zakazem prowadzenia pojazdów. W praktyce oznaczałoby to, że osoba z sądowym zakazem nie mogłaby legalnie wynająć auta.

To rozwiązanie ma ograniczyć sytuacje, w których kierowcy pozbawieni uprawnień lub objęci zakazami nadal uzyskują dostęp do samochodów i poruszają się po drogach, mimo że nie powinni tego robić. W zamyśle ministerstwa ma to być kolejny element uszczelnienia systemu.

Co grozi za jazdę po alkoholu mimo zakazu

Obowiązujące przepisy już dziś przewidują surową odpowiedzialność wobec kierowców, którzy prowadzą po alkoholu i jednocześnie mają orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów. Taka sytuacja jest traktowana szczególnie poważnie. Jeżeli sprawca był wcześniej skazany za jazdę po alkoholu albo prowadzi mimo obowiązującego zakazu, odpowiada z art. 178a § 4 Kodeksu karnego.

Za taki czyn grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia, a także dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Sąd może również orzec świadczenie pieniężne w wysokości co najmniej 10 tysięcy złotych. Resort sprawiedliwości uważa jednak, że w praktyce narzędzia te nie zawsze są wykorzystywane w sposób wystarczająco zdecydowany wobec najbardziej uporczywych sprawców.

Sprawa z Kołbieli jako sygnał ostrzegawczy

Przypadek zatrzymanego w Kołbieli 43-latka pokazuje skalę problemu, z jakim mierzą się służby i wymiar sprawiedliwości. Kierowca, który ma 1,5 promila alkoholu w organizmie, zatrzymane prawo jazdy i sześć dożywotnich zakazów prowadzenia pojazdów, jest przykładem skrajnego lekceważenia prawa oraz zagrożenia dla bezpieczeństwa na drodze.

Zapowiadane przez ministra zmiany mają być odpowiedzią właśnie na takie sytuacje. Pytanie, które pozostaje otwarte, dotyczy tego, czy surowsze przepisy i twardsza praktyka orzecznicza rzeczywiście zatrzymają recydywistów, którzy mimo kolejnych wyroków nadal decydują się prowadzić po alkoholu.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama