We wtorkowy wieczór 2 czerwca w Solinie doszło do dramatycznego zdarzenia, które natychmiast postawiło w stan gotowości służby ratunkowe. Z korony zapory wodnej do Jeziora Solińskiego skoczył młody mężczyzna. Akcja prowadzona na miejscu nadal trwa, a ratownicy prowadzą intensywne działania, by jak najszybciej zlokalizować poszkodowanego.
Do zdarzenia doszło wieczorem
Do zdarzenia doszło we wtorek, 2 czerwca, tuż po godzinie 19:00. Według relacji osób przebywających w tym czasie na obiekcie, młody mężczyzna poruszał się po koronie zapory w Solinie i sprawiał wrażenie osoby bardzo smutnej oraz silnie zdenerwowanej.
W pewnym momencie sytuacja przybrała tragiczny obrót. Na oczach świadków mężczyzna nagle skoczył z zapory wprost do wody. Ze względu na charakter miejsca oraz wysokość obiektu, od pierwszych chwil było jasne, że konieczna będzie natychmiastowa i skoordynowana akcja ratunkowa.

Służby rozpoczęły walkę z czasem
Na miejsce niezwłocznie wezwano odpowiednie służby ratunkowe, które od razu przystąpiły do działań. W przypadku tego typu zdarzeń każda sekunda ma kluczowe znaczenie, zwłaszcza gdy osoba poszkodowana znajduje się pod powierzchnią wody. Z przekazanych informacji wynika, że poszukiwany mężczyzna wciąż nie został odnaleziony.
Na zbiorniku wodnym w Solinie prowadzona jest obecnie intensywna akcja ratunkowa. Na miejscu zmobilizowano znaczne siły, a ratownicy i nurkowie koncentrują się na jak najszybszym przeszukaniu akwenu i zlokalizowaniu mężczyzny.
Do działań zaangażowano m.in.:
- ratowników Bieszczadzkiego WOPR
- strażaków z OSP Polańczyk i JRG Lesko
- Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego z JRG Jasło (są w trakcie dojazdu)
- ratowników medycznych BPR
- policjantów KPP Lesko

Okoliczności będzie wyjaśniać policja
Szczegółowe przyczyny i przebieg tego dramatycznego zdarzenia będą wyjaśniane przez policję. Na obecnym etapie najważniejsze pozostaje jednak prowadzenie akcji ratunkowej i ustalenie losu mężczyzny, który skoczył do wody z korony zapory.
To zdarzenie po raz kolejny pokazuje, jak szybko spokojny wieczór może przerodzić się w dramatyczną walkę o życie. Służby nadal pracują na miejscu, a kolejne informacje w sprawie będą zależeć od postępów prowadzonych działań ratowniczych oraz ustaleń funkcjonariuszy
Jeżeli potrzebujesz pomocy:
Poradnia Zdrowia Psychicznego – poradnia przy szpitalu w Krośnie. Rejestracja telefoniczna: 13 43 74 866.
Dzienny Oddział Psychiatryczny – dla osób wymagających intensywniejszego wsparcia niż pojedyncze wizyty. Telefon: 13 43 74 890.
Centrum Zdrowia Psychicznego Nervus – prowadzi m.in. poradnię leczenia nerwic i pomoc psychiatryczną. Telefon: 785 065 036.
SpecMed – Poradnia Zdrowia Psychicznego – świadczenia w ramach NFZ. Telefon: 13 43 97 109.
AKTUALIZACJA:
20:30 - Na miejsce dotarła Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Jasła. Na miejscu są również policyjne patrole wodne.
20:51 - Do działań skierowano również Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego z JRG Przemyśl. Natomiast z JRG Dubiecko zadysponowano Grupę Sonarową.
21:15 - KOMUNIKAT Bieszczadzkiego WOPR:
Dwie jednostki Bieszczadzkiego WOPR uczestniczą w działaniach na Jeziorze Solińskim po zgłoszeniu o mężczyźnie, który skoczył z korony zapory do wody. Współdziałamy z PSP Lesko, PSP Jasło, OSP KSRG Polańczyk, Bieszczadzkim Pogotowiem Ratunkowym oraz KPP Lesko.
22:16 - portal KorsoSanockie.pl podaje więcej informacji o zdarzeniu:
- Do tego dramatycznego zdarzenia doszło we wtorek, 2 czerwca 2026 roku, tuż po godzinie 19:00. Świadkowie, którzy w tym czasie spacerowali po koronie zapory w Solinie, zwrócili uwagę na młodego człowieka. Według ich relacji, mężczyzna poruszał się po obiekcie, będąc bardzo smutnym i silnie zdenerwowanym.
W pewnym momencie sytuacja przybrała tragiczny obrót. Mężczyzna bez wahania skoczył z zapory wprost do wody i natychmiast zniknął pod jej powierzchnią.
Akcja poszukiwawcza pod wodą będzie niezwykle wymagająca i niebezpieczna dla samych ratowników. Mężczyzna skoczył bezpośrednio przy murze zapory, wkraczając w tak zwaną barierę przywodną.
To specyficzna strefa, w której woda uderzająca o pionową ścianę tamy tworzy silne prądy wsteczne oraz niebezpieczne, głębinowe wiry śrubowe o ogromnej sile ssącej. Dodatkowo woda przy murze jest mocno napowietrzona, co drastycznie obniża jej gęstość i uniemożliwia człowiekowi utrzymanie się na powierzchni. Biorąc pod uwagę te uwarunkowania hydrologiczne oraz czas, jaki upłynął od momentu skoku, szanse na odnalezienie młodego człowieka żywego są równe zeru.
Na ten moment tożsamość poszkodowanego pozostaje tajemnicą. Służby nie wiedzą, kim był młody mężczyzna ani z jakiej miejscowości pochodził. Wszystkie okoliczności tego tragicznego kroku bada policja.
AKTUALIZACJA - 3.06.2026
9:13 - KOMUNIKAT KW PSP Rzeszów:
We wtorek (2.06), po godzinie 19 do stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lesku wpłynęło zgłoszenie o osobie, która z Zapory Solińskiej wskoczyła do wody i zniknęła pod jej powierzchnią.
Na miejsce natychmiast skierowano zastępy straży pożarnych z powiatu leskiego. W pierwszej fazie działania podjęły zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Lesku oraz strażacy z OSP Polańczyk, którzy zabezpieczyli teren i przy użyciu łodzi rozpoczęli przeszukiwanie lustra wody. Równolegle na miejsce dysponowano Specjalistyczne Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego PSP z Przemyśla oraz Jasła, a także grupę sonarową z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Dubiecku.
Do zadań strażaków-nurków oraz operatorów sonarów należało szczegółowe zmapowanie i przeszukanie dna zbiornika w rejonie zdarzenia.
Łącznie w akcji uczestniczyło sześć zastępów Państwowej Straży Pożarnej, w tym dwunastu nurków, a także strażacy z ochotniczych straży pożarnych, Policja oraz Bieszczadzkie WOPR.Mimo intensywnego przeszukania akwenu z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu sonarowego, osoby poszkodowanej nie udało się zlokalizować. Działania strażaków w tej fazie zostały zakończone.
Dalsze czynności w celu ustalenia okoliczności zdarzenia prowadzi Policja.
9:34 - Dziś, w środę 3 czerwca, od godziny 7:00 rano, ratownicy i policjanci ponownie pojawili się na Solinie, by kontynuować przeczesywanie zbiornika wodnego. Równolegle mundurowi prowadzą intensywne śledztwo. Na razie tożsamość mężczyzny nie została ustalona.
9:36 - Głębokość wody w tym miejscu wynosi około 60 metrów, a dno pokryte jest gęstym mułem. Ta lokalizacja jest również niebezpieczna, w pobliżu znajdują się turbiny elektrowni wodnej.
9:39 - Do poszukiwań wykorzystywany jest również podwodny dron.
13:01 - Podwodny dron zlokalizował ciało mężczyzny. Najprawdopodobniej jest to ciało mężczyzny, który skoczył wczoraj z zapory do Jeziora Solińskiego. Ciało znajduje się na głębokości około 60 metrów, trwają przygotowania do akcji wyciągnięcia zwłok





.jpg)






.jpg)