Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 26 marca 2026 17:40
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Leśnicy policzyli żubry w Bieszczadach. Ich populacja jest coraz liczniejsza

W marcu leśnicy przeprowadzili coroczną inwentaryzację żubrów w Bieszczadach. Najliczniejszą populację, 392 osobniki skupione w 14 stadach, obserwowano w lasach Nadleśnictwa Baligród. Największe pojedyncze stado liczące 99 osobników zimowało pod Otrytem.
Leśnicy policzyli żubry w Bieszczadach. Ich populacja jest coraz liczniejsza

Autor: Ewa Scelina/Nadleśnictwo Baligród

Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie przekazuje, że przeprowadzona w połowie marca w bieszczadzkich nadleśnictwach inwentaryzacja dziko żyjących żubrów wykazała mocny wzrost ich populacji.

- W polskiej części Bieszczadów naliczono 880 osobników, a kolejne 60 po słowackiej stronie gór. To o 100 żubrów więcej w porównaniu z ubiegłoroczną inwentaryzacją - informuje Edward Marszałek.

Rzecznik RDLP w Krośnie tłumaczy, że dokładność spisu wynika z faktu, że prowadzony jest on w jednym wybranym dniu, we wszystkich jednostkach, łącznie z gruntami prywatnymi i jest poprzedzony wielodniową obserwacją stad. 

- Zatem nie zachodzi obawa podwójnego odnotowania tych samych osobników. Natomiast monitoring zdrowotny stad prowadzony jest przez cały rok - mówi Edward Marszałek.

Stada liczące od kilku do kilkudziesięciu osobników  zimowały w lasach nadleśnictw: Baligród, Cisna, Komańcza, Lesko, Lutowiska i Stuposiany. Najwięcej – 392 żubry w 14 stadach – żyje na terenie Nadleśnictwa Baligród, zaś najliczniejsze stado – 99 osobników – zimowało pod Otrytem w Nadleśnictwie Lutowiska. Zaledwie w kilku przypadkach obserwowano pojedynczo żyjące osobniki, zazwyczaj to stare samce. 

Jeszcze w marcu żubry pozostają w dużych grupach rodzinnych, natomiast wiosną rozpraszają się i migrują w wyższe partie gór, w okolice, gdzie latem żubrzyce wychowują swoje młode. 

- Pojedyncze osobniki bywają obserwowane również w zasięgu nadleśnictw: Bircza, Brzozów, Dukla, Rymanów, natomiast sezonowe migracje obserwuje się również na teren Słowacji - informuje Edward Marszałek.

Dodaje, że od ponad 10 lat naukowcy zajmujący się tym gatunkiem wyrażają zaniepokojenie przegęszczeniem populacji, skutkującym m.in. zwiększeniem szkód w uprawach rolnych i leśnych, ale przede wszystkim powodującym wzrost zagrożenia epidemiologicznego związanego z gruźlicą czy telazjozą, na którą co roku zapada po kilkadziesiąt osobników. Skutkiem tej ostatniej choroby są upadki chorych żubrów, bywają one też ofiarami dużych drapieżników. 

Pierwsze żubry trafiły w Bieszczady w październiku 1963 roku do zagrody aklimatyzacyjnej w Nadleśnictwie Stuposiany. Wiosną 1964 roku zostały wypuszczone na wolność. Pierwotnie dzikie stado liczyło 17 osobników. 

Opiekę nad żubrami w Bieszczadach od ponad 60 lat sprawują leśnicy. Ale prowadzenie monitoringu osobników tego chronionego gatunku, w tym również coroczna inwentaryzacja stad, zostało powierzone bieszczadzkim nadleśnictwom przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w 2009 roku. 

- Dzięki temu w miejsce wcześniejszych szacunków wprowadzono systemową inwentaryzację i monitoring zdrowotny stad - tłumaczy Edward Marszałek.


Autor: Ewa Scelina/Nadleśnictwo Baligród

Autor: Ewa Scelina/Nadleśnictwo Baligród

Autor: Ewa Scelina/Nadleśnictwo Baligród

Autor: Ewa Scelina/Nadleśnictwo Baligród

Autor: Ewa Scelina/Nadleśnictwo Baligród

Autor: Ewa Scelina/Nadleśnictwo Baligród

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama