Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie przekazuje, że przeprowadzona w połowie marca w bieszczadzkich nadleśnictwach inwentaryzacja dziko żyjących żubrów wykazała mocny wzrost ich populacji.
- W polskiej części Bieszczadów naliczono 880 osobników, a kolejne 60 po słowackiej stronie gór. To o 100 żubrów więcej w porównaniu z ubiegłoroczną inwentaryzacją - informuje Edward Marszałek.
Rzecznik RDLP w Krośnie tłumaczy, że dokładność spisu wynika z faktu, że prowadzony jest on w jednym wybranym dniu, we wszystkich jednostkach, łącznie z gruntami prywatnymi i jest poprzedzony wielodniową obserwacją stad.
- Zatem nie zachodzi obawa podwójnego odnotowania tych samych osobników. Natomiast monitoring zdrowotny stad prowadzony jest przez cały rok - mówi Edward Marszałek.
Stada liczące od kilku do kilkudziesięciu osobników zimowały w lasach nadleśnictw: Baligród, Cisna, Komańcza, Lesko, Lutowiska i Stuposiany. Najwięcej – 392 żubry w 14 stadach – żyje na terenie Nadleśnictwa Baligród, zaś najliczniejsze stado – 99 osobników – zimowało pod Otrytem w Nadleśnictwie Lutowiska. Zaledwie w kilku przypadkach obserwowano pojedynczo żyjące osobniki, zazwyczaj to stare samce.
Jeszcze w marcu żubry pozostają w dużych grupach rodzinnych, natomiast wiosną rozpraszają się i migrują w wyższe partie gór, w okolice, gdzie latem żubrzyce wychowują swoje młode.
- Pojedyncze osobniki bywają obserwowane również w zasięgu nadleśnictw: Bircza, Brzozów, Dukla, Rymanów, natomiast sezonowe migracje obserwuje się również na teren Słowacji - informuje Edward Marszałek.
Dodaje, że od ponad 10 lat naukowcy zajmujący się tym gatunkiem wyrażają zaniepokojenie przegęszczeniem populacji, skutkującym m.in. zwiększeniem szkód w uprawach rolnych i leśnych, ale przede wszystkim powodującym wzrost zagrożenia epidemiologicznego związanego z gruźlicą czy telazjozą, na którą co roku zapada po kilkadziesiąt osobników. Skutkiem tej ostatniej choroby są upadki chorych żubrów, bywają one też ofiarami dużych drapieżników.
Pierwsze żubry trafiły w Bieszczady w październiku 1963 roku do zagrody aklimatyzacyjnej w Nadleśnictwie Stuposiany. Wiosną 1964 roku zostały wypuszczone na wolność. Pierwotnie dzikie stado liczyło 17 osobników.
Opiekę nad żubrami w Bieszczadach od ponad 60 lat sprawują leśnicy. Ale prowadzenie monitoringu osobników tego chronionego gatunku, w tym również coroczna inwentaryzacja stad, zostało powierzone bieszczadzkim nadleśnictwom przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w 2009 roku.
- Dzięki temu w miejsce wcześniejszych szacunków wprowadzono systemową inwentaryzację i monitoring zdrowotny stad - tłumaczy Edward Marszałek.













![Pomoc dla chorej Hani! Rekordowa Strażacka Jazda Nocą! [ROCZNICA 10. LAT] Pomoc dla chorej Hani! Rekordowa Strażacka Jazda Nocą! [ROCZNICA 10. LAT]](https://static2.krosno112.pl/data/articles/sm-16x9-pomoc-dla-chorej-hani-rekordowa-strazacka-jazda-noca-1690551422.jpg)



.jpg)






.jpg)