Wczorajszy dzień (czwartek, 22 sierpnia) mógł zakończyć się tragicznie dla 51-letniego mężczyzny, który w południe, dzięki szybkiej reakcji świadków, uniknął utonięcia. Przebywający nad wodą ludzie dostrzegli tonącego i natychmiast wyciągnęli go z jeziora, udzielając pierwszej pomocy, co pozwoliło przywrócić mu funkcje życiowe.
32-letniego mężczyznę, który wpadł do rzeki Wisłoka w Jaśle, udało się wyciągnąć na brzeg policjantowi i świadkowi zdarzenia. Przytomnego przekazano zespołowi ratownictwa medycznego.
Trzech mężczyzn, którzy wpadli do wody po wywróceniu się ich żaglówki na Jeziorze Solińskim, zostało uratowanych przez policję. Funkcjonariusze i ratownicy Bieszczadzkiego WOPR podjęli ich na pokład swojej łodzi i bezpiecznie przetransportowali na brzeg. Okazało się, że wszyscy byli pod wpływem alkoholu, a sternik miał 0,8 promila alkoholu we krwi.
Tragiczny bilans ofiar wody. Z każdym dniem wakacji utonięć jest w Polsce coraz więcej. Często za tymi dramatami stoją brawura i alkohol.
Do dramatu doszło na terenie ośrodka wypoczynkowego w Rudnej Małej w gminie Głogów Małopolski w piątkowe popołudnie około godziny 15:30. Na miejscu pracowały służby ratunkowe w sile kilkudziesięciu osób.
Dziś (4 lipca) po południu służby ratunkowe zostały zadysponowane do pomocy wędkarzom. Jeden z nich wpadł z łódki do wody i nieprzytomny został doholowany do brzegu.
Tragiczny weekend nad wodą – nie żyje kilkoro nastolatków. A to dopiero początek wakacji 2024 i lista tych tragedii będzie dłuższa. Policja jak co roku apeluje o rozwagę.
Trwa wyjaśnianie okoliczności śmierci 25-letniego mężczyzny, który utopił się na terenie zalewu w Radawie w pierwszy dzień 2024 roku.
Aby dalej dostarczać aktualne informacje, relacje i komunikaty z regionu, potrzebujemy wsparcia naszych Czytelników. Wyłącz blokowanie reklam dla naszej strony ;)